Forum › Rozmowy (nie)kontrolowane › Polityka › Przyszłość ludzkości - beyond 2012
Zgadza się - w pojedynkę niewiele możemy zrobić. Jesteśmy krajem małym, źle połozonym i biednym. Ale milczenie i gapienie się tępo jak baran to zły wybór.
Nie takim małym, nie takim biednym i nie tak źle położonym:) Grunt to przestać się wstydzić i zdobyć porządne kierownictwo:)
Nie takim małym, nie takim biednym i nie tak źle położonym:) Grunt to przestać się wstydzić i zdobyć porządne kierownictwo:)
Jeśli jeszcze wiesz, jak to zrobić, to podziel się tą wiedzą z innymi. Bo jak dotąd, co wybierzemy, to gorzej. Człowiek nie wie już, na kogo ma głosować: na Bolka, Lolka, oszusta, złodzieja, kapusia, aferzystę czy szmatę? A innego wyboru nie ma. Czasem wydaje się, ze jest, a potem okazuje się, że głosowaliśmy na zmianę, a po wyborach mamy to samo, co było.
Hindusi planują lot bezzałogowy na księżyc w 2014, znając chińczyków pewnie będą starali się ich wyprzedzić, ale jak narazie to daleka droga przed jednymi jak i drugimi, a 2014 może być datą przedwczesną, chociaż to jeszcze sporo czasu, więc może się uda, a co do Marsa to tu jest bardzo odłegła perspektywa, ponieważ lot w jedną strone 6 lat jest nie do ukończenia
Hej Quark skąd masz takie informacje?
Pamiętaj dzisiaj nie mamy już lat 60-tych i sondy nie ścigają się w klasycznym stylu typu "wystartujemy tydzień wcześniej, to przegonimy Rosjan, co z tego że jeszcze wszystkie testy nie wykonane". Dzisiaj liczy się bardziej finalny efekt, dane naukowe, osiągnięcie celu, niż sam fakt wystrzelenia. Popatrz sobie na statystyki wystrzelonych sond w latach 60-tych (źródła chociażby wikipedia, lub serwer nasa nssdc)
Co się tyczy indyjskich sond księżycowych to rozkład w tej chwili wygląda następująco:
Chandrayaan - 1, orbiter poleciał w listopadzie 2008
Chandrayaan - 2, lądownik, planowany jest na 2012
Chiny:
Chang'e -1, orbiter, poleciał w październiku 2007
Chang'e -1,2, unowocześniona kopia poprzedniej misji ma lecieć w 2011
Chang'e -2, lądownik ma lecieć w 2012
Chang'e -3, misja typu sample return ma lecieć w 2017
Teraz na orbicie Łysego znajduje się jeszcze Japońska Kaguya (start wrzesień 2007). Do wystrzelenia w pierwszej połowie 2009 szykuje się misje Lunar Reconnaissance Orbiter z USA
Na kolejne lata planowane misje - na razie projektowany brytyjski MoonLITE, niemiecki LEO, europejski studencki ESMO (moi znajomi przy tym będą dłubali)
Na marsa przy założeniach misji referencyjnej - nasowska wersja wizji Zubrinowskiej, cały lot trwałby około 2 lat. 180 dni tam i spowrotem, rok na Marsie
w poprzednich postach wspominałeś o nowych rakietach, twierdząc że w europie i USA się rakiet już nie buduje.
europejska Vega - pierwszy lot ma pod koniec 2009 (na pokładzie pierwszy polski satelita, zbudowany przez studentów Politechniki Warszawskiej PW-Sat, test żagla słonecznego w celu szybkiego obniżania orbity)
amerykanie pracują nad Aresami (do załogowego programu księżycowego), pierwszy tester technologii Ares I-X leci w połowie 2009
na początku 2009 leci prywatna rakieta firmy SpaceX - Falcon 9, w kolejnych lotach będą testowali swoją kapsułę cargo / załogową (zależy od wersji) o nazwie Dragon. Sprawa wygląda poważnie, przed świętami SpaceX wygrał kontrakt na dostarczenie ładunku na ISS w 12 lotach Dragona do 2015 roku. Kontrakt wynosi 1,6 miliarda dolarów
warto poczytać trochę źródeł
dzieje się dużo ciekawego
http://www.nasaspaceflight.com
to tylko na początek
Poza tym widzę nadzieję ludzkości w genetyce, nie tylko w kontekście pokonywania chorób, ale także podboju kosmosu - stworzenia człowieka mogącego swobodnie żyć w nieważkości bez ujemnych skutków w stylu atrofii mięśni, spadku wydolności układu krążenia etc. Mała szansa, bo religijne hokus-pokus stawia bariery przed rozwojem genetyki w tym kierunku, ale kto wie.
Owszem w genetyce też widzę duże perspektywy ale raczej nie bardzo mi się podoba takie przekształcanie człowieka by mógł żyć w nieważkości bez skutków ujemnych - podejrzewam że wtedy nasze ciało musiałoby i wewnątrz i na zewnątrz wyglądać zupełnie inaczej i nie wiem czy byli by to jeszcze ludzie, czy już obca cywilizacja ;D
Odnawialne źródła energii można włożyć między bajki. Fuzja atomowa jest największą nadzieją ludzkości, poza tym w sumie szkoda, że się skończył kryzys związany z cenami ropy - może wreszcie to zmusiłoby rządy do finansowania badań nad alternatywnymi źródłami zasilania dla pojazdów czy domów. Australijczycy mają spore sukcesy w tej dziedzinie, ale lobby paliwowe skutecznie podkłada im (i reszcie świata) nogę.
Owszem ja także wiążę największe nadzieje z fuzją jądrową jeśli chodzi o energetykę, aczkolwiek jestem przekonany że energia słoneczna świetnie może uzupełniać energetykę jądrową, szczególnie w Afryce i państwach słaboro zwiniętych gdzie środki finansowe są małe ale za to słońce świeci tam na ogół mocno 😀
Rzecz jasna te wszystkie cuda to tylko jeżeli się ludzkość nie odstrzeli atomówkami czy w jakiś inny sposób nie zrobi sama sobie kuku.
Ano grozi nam to także 🙁 ale zawsze jest jakaś alternatywa i perspektywa 😀
Myślę że Star Trek jeszcze długo będzie dobrą inspiracją dla rozwoju nie tylko w sferze nauki, techniki i podróży kosmicznych, ale także w sferze polityczno-społecznej. Wizja światowego rządu bardzo mi się podoba, gdyż jej zrealizowanie pozwoliłoby rozwiązać wiele problemów społecznych, ekonomicznych i gospodarczych. W tym głownie cywilizacyjne zacofanie trzeciego świata. Może ktoś się ze mną nie zgodzi ale w spotkaniach przywódców G-8 i G-20 widzę już nieformalny rząd światowy i mam nadzieję że w niedługim czasie się one w taki przekształcą. Co prawda do dobrego funkcjonowania i korzyści dla ogółu wskazane byłoby powstanie kilku lub kilkunastu wspólnot ponadpaństwowych na wzór Unii Europejskiej (zresztą takie już powstają - linki poniżej) które to wspólnoty były by zrównoważeniem światowych wpływów USA, Chin, Japonii, Rosji i w pewnym względzie jeszcze kilku innych krajów z G-20 których znaczenie będzie rosło. Mam tu na myśli głównie Indie i Brazylię. Potrzebny jest jednak na tym międzynarodowym forum także głos państw trzeciego świata. Niestety np. Afryka nie ma obecnie praktycznie żadnego wpływu na politykę ekonomiczną G-8. Podobnie się sprawa ma z prawie wszystkimi państwami Ameryki Południowej i części Azji. Tak więc dopóki Afryka, Ameryka Południowa, i część państw Azji nie utworzy wspólnot polityczno-gospodarczych rozwiązywanie ich problemów będzie bardzo utrudnione. Ale coś się już rusza. W Ameryce Południowej Powstał Bank Południa a niektóre rządy w Afryce i Azji planują regionalną integrację. Powstają też w Europie i USA organizacje rządowe i pozarządowe próbujące działać globalnie. Także kwestia likwidacji nędzy i spłaszczenia skali wielkości dochodów obywateli jest tylko w bardzo małym stopniu możliwa do zrealizowania bez powstania rządu światowego.
W Indonezji powstaje "nowa Unia Europejska"
http://www.wiadomosci-new...ska,365866.html
Wspólny rynek w Afryce
http://www.idg.pl/news/17...k.w.Afryce.html
G20 stworzy nowy "globalny porządek świata
http://www.kapitalizm.org...amp;art_id=5389
Cały świat będzie płacił nową wspólną walutą ?
http://www.parkiet.com/fo...d4219fd6f38d89a
A tak poza tym to powstają już na świecie różne organizacje działające na rzecz światowej integracji i utworzenia rządu światowego (może trzeba by dodać oficjalnego ) bo nieoficjalny to już prawie istnieje biggrin2.gif
Także np. w Poznaniu także coś w tej sprawie się dzieje, np. strony Stowarzyszenia Lepszy Świat (do którego notabene sam należę biggrin.gif
Do światowego rządu jeszcze długa droga. Masy ludzi przekonane, że są Polakami (duża litera tylko przez grzeczność), lub Amerykanami albo innymi Chińczykami tylko dlatego, że urodzili się w takiej a nie innej rodzinie w takiej a nie innej części świata mogłaby ciężko przyjąć w ogóle istnienie samej takiej idei. No i duża część świata musiałaby skończyć z komunizmem i podobnymi wymysłami - to zapewne nastąpi, ktoś obali te rządy, może część sama upadnie, może powstaną kolejne, w każdym razie to musi potrwać. Co do G8 nie nie zgadzam się by był to nieoficjalny rząd światowy.
Wydaje mi się, że o ile nie odwiedzą nas Wolkanie, to nie wcielimy tej idei w życie jeszcze przez wiele stuleci.
Różnice wszelkiego rodzaju między narodami (w znaczeniu ekonomicznym, społecznym, kulturalnym...) są zbyt wielkie. Weźmy choćby taką Unię Europejską - o ile pierwszy i trzeci filar są realizowane, to już ze wspólną polityką zagraniczną bywają problemy. Zauważmy też przewidywanąfrekfencję w wyborach do PE - kilkanaście procent.
P.S.
Czy nie można by tego tematu scalić z http://www.trek.pl/forum/index.php?showtop...30&start=30 ?
Match, wlasnie to robilem. ;)Romek, nie dubluj tematów i wlasnych postow. ;>
Do światowego rządu jeszcze długa droga. Masy ludzi przekonane, że są Polakami (duża litera tylko przez grzeczność), lub Amerykanami albo innymi Chińczykami tylko dlatego, że urodzili się w takiej a nie innej rodzinie w takiej a nie innej części świata mogłaby ciężko przyjąć w ogóle istnienie samej takiej idei.
Na to odpowiem jak to mówią historycy - to nie narody tworzą państwa lecz państwa tworzą narody.
No i duża część świata musiałaby skończyć z komunizmem i podobnymi wymysłami - to zapewne nastąpi, ktoś obali te rządy, może część sama upadnie, może powstaną kolejne, w każdym razie to musi potrwać.
Komunizm to obecnie starają się wprowadzić tylko Korea Pn. i Kuba bo np. w Chnach nie ma żadnego dążenia do komunizmu. Jest kapitalistyczna gospodarka i dyktatorski rząd. Poza tym w kwestiach światowej gospodarki z Chinami idzie się dogadać. Oczywiście kwestia demokracji i praw człowieka to już inna sprawa (z tym trzeba będzie trochę poczekać niestety) ale nie widzę tu większych problemów we współpracy polityczno-gospodarczej.
Co do G8 nie nie zgadzam się by był to nieoficjalny rząd światowy.
Tylko jak to rozumieć " nie nie zgadzam się by był to nieoficjalny rząd światowy" ? Czy chodzi Ci o to że nie uważasz go za nieoficjalny rząd światowy, czy o to że nie chcesz by G-8 takim się takim stał ?
Mi się jednak wydaje, a nawet jestem przekonany, że rola G-8 i G-20 na świecie będzie z roku na rok rosła, niezależnie czy tego chcemy czy nie.
Sądze ze obcy zawitają wtedy gdy będą widzieć w ludziach partnerów.
I tu chyba masz rację. Chociaż nie jestem tego pewny czy póki co, nas od dłuższego czasu nie obserwują z ukrycia 😀
A póki co znalazłem ciekawy artykuł na temat przyszłości ludzkości ;P
Strasznie długi ale ciekawy 🙄
http://www.pgu.poznan.pl/index.php?option=...&Itemid=140
A może przyszłość będzie wyglądać tak 😀

Naukowcy wiedzą, jak wyżywić dodatkowe 4 miliardy ludzi
http://www.rmf24.pl/tylko-w-rmf24/grzegorz...dzi,nId,1006213
Podobno przerzucając się na koniki polne uzyskalibyśmy jeszcze lepsze efekty 🙄
Próba oszacowania jak przesuwamy się w skali Kardaszewa:
https://arxiv.org/abs/2204.07070
https://futurism.com/humans-intelligence-interplanetary-space/
Może już na starcie zbyt pesymistyczna:
https://www.bloomberg.com/news/articles/2022-05-25/uk-wind-power-sets-record-on-gusty-weather
https://futurism.com/uk-wind-power-production-energy-turbine/
https://forsal.pl/biznes/ekologia/artykuly/8428185,wielka-brytania-zbyt-duzo-energii-wiatrowej.html
