Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Sesja RPG "Przeżyją tylko najsilniejsi..." Survivors RPG

"Przeżyją tylko najsilniejsi..." Survivors RPG

Wyświetlanie 15 wpisów - od 76 do 90 (z 305 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Kaleh
    Uczestnik
    #29421

    I.Thorne


    Podniósł się i spróbował stanąć na nodze. Syknął z bólu ale urzymał rówowagę. Wsparł się na jej ramieniu i powoli skierowali się do wyjścia. Wody było już miejscami do pół łydki dotarli jednak do wyjścia. W dół wąwozu płynęły strumienie wody powoli go zapełniając. Co'Brah


    Podbiegł do zejścia i zamurowało go wręcz. Właz był zamknięty, a na małym panelu mrugały jakieś czerwone napisy.... alarm? Skąd?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #29439

    OKIEM ROMULANKI


    Myślę, że woda może wypełnić nawet cały wawóz. Lepiej chodźmy szukać kapsuł. - powiedziała.

    Kaleh
    Uczestnik
    #29440

    I.Thorne


    Z trudem parli naprzód poprzez strugi spływającej wody. Po kilku minutach męczarni wydającej się trwać wiecznie wyszli na powierzchnię. Krajobraz wyglądał jak pobojowisko, rozmiękły grunt pokryty olbrzymimi kałużami, połamana roślinność.... i klingońskie zwłoki...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #29443

    OKIEM ROMULANKI


    Cóż za miły widok. - rzekła. - Może coś przy sobie mają? - i zaczęła przeszukiwać zwłoki.

    Kaleh
    Uczestnik
    #29444

    I.Thorne


    Zwłoki wyglądały na świeże. Kiedy już dotarli, doktor nachylił się i stwierdził: - Obrażenia wewnętrzne, chyba jakiś wybuch, odłamki w ciele... wykrwawili się.Niestety nie mieli nic przy sobie, najwidocznie woda zniosła ich dalek od miejsca zgonu....

    I. Thorne
    Uczestnik
    #29445

    OKIEM ROMULANKI


    Niestety nic przy spbie nie mają. Szkoda. Ciekawe kto ich zabił? - pomyślała przez chwilę. - Nie ma na to czasu, chodźmy do najbliższej kapsuły.

    Kaleh
    Uczestnik
    #29448

    I.Thorne


    Poruszali się niezwykle powoli, krok za krokiem pokonując rozmiękłą ziemię. Ich nogi zapadały się często aż do kolan, tak że ich wyciągnięcie stanowiło nie lada problem. Słońce prażyło coraz mocniej, na szczęście jego żar nie był jeszcze tak intensywny aby uniemożliwił poruszanie. Przed nimi majaczyło jedno z piaszczystych wzgórz, porośniętych niepozornymi krzewami. - Spróbujmy tam wejść i odpocząć. Mam dosyć tego piekła. - powiedział oficer

    I. Thorne
    Uczestnik
    #29460

    OKIEM ROMULANKI


    Dobrze. - zgodziła się. - Mi też należy się mała przerwa.

    Kaleh
    Uczestnik
    #29475

    I.Thorne


    Kilkadziesiąt metrów drogi zajęło im nieco ponad pół godziny. Wszystko przez to iż błoto zaczęło schnąć zamieniając się w glebę o zwartości betonu. Kiedy już znaleźli się na brzegu wzgórza padli na ziemię wyczerpani. Doktror Torkan (w stopniu Subcommandera) nie wyglądał najlepiej. Rana znów zaczęła krwawić, ale najwidoczniej się tym nie przejął. Wsparł się ponownie na młodej załogantce i ruszyli w górę, przedzierając się przez zarośla. W końcu znaleźli się na szczycie. Kilka głazów, średniej wielkości kolczaste drzewo i całkiem niezły widok. Około kilometra przed nimi dało się dostrzec leżącą na ziemi i dość mocno przechyloną kapsułę ratunkową. Chciała zobaczyć ją wyraźniej i zaczęła wspinać się po głazach, nagle potknęła się o coś i uderzyła z wyraźnym jękiem o kamienie. Obejrzała się i ujrzała sporej wielkości, nieźle zamaskowaną rurę prowadzącą wgłąb wzgórza.....

    I. Thorne
    Uczestnik
    #29484

    OKIEM ROMULANKI


    Rura? Czyżby ta planeta jest zamieszkana? - spytała na głos. Ale nie było czasu na przeszukiwania podziemi. Rana subkomandora mogła być zakażona. Prorytetem jest znalezienie lekarstw w kapsule.

    Kaleh
    Uczestnik
    #29494

    I.Thorne


    Na tyle ile się dało odpoczęli w narastającym skwarze po czym ruszyli w stronę kapsuły. Błoto wysychało rozpadając się na pylaste grudki a następnie na ten tak dokuczliwy poprzedniego dnia kurz. Robiło się coraz goręcej. Na szczęście kapsuła była tuż tuż...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #29498

    OKIEM ROMULANKI


    Prawie słaniając się doszli do kapsuły. Romulanka okrążyła ją i przeszukała okolicę. Chyba nikt się nie ukrywał. Z wahaniem zajrzała do środka.

    Kaleh
    Uczestnik
    #29500

    I.Thorne


    Najwyraźniej Klingoni już tu byli. We wnętrzu widoczne były ślady po distruptorach, gdzieniegdzie pozostały zaschnięte ślady krwi. Nie było jednak żadnych ciał. Ciekawe? Większość wyposażenia kapsuły wyglądała żałośnie: konsole porozbijane, większość sprzętu w nieładzie. Część schowków narzędziowych byłą jednak zamknięta i chyba cała, w tym apteczka. Doktor zbliżył się do niej i otworzył. Zestawy opatrunkowe, narzędzie chriurgiczne, lekarstwa.... wszystko o czym możnaby tylko zamarzyć. Łapczywie chwycił środki przeciwbólowe, a gdy już uspokoił się pod ich kojącym wpływem wziął się za skłądanie nogi. W tym czasie Romulanka zajrzała do innych skrytek. Sprawny tricoder, kilka nadajników i.... paskudnie ciężki karabin fazowy....

    CoBrah
    Uczestnik
    #29508

    ZEMSTA


    No nic,cokolwiek to jest,pomysli sie o tym pozniej. Teraz trzeba sie skupic na znalezieniu wyjscia z tej naturalnej pulapki.Rozejrzal sie wokol, oceniajac mozliwosci ucieczki...

    Kaleh
    Uczestnik
    #29522

    Co'Brah


    Rozejrzał się wokół..... wody wciąż przybierało jednakże co to dla niego. Przynajmniej przez pewien czas może unosić się po powierzchni wody i próbować wypłynąć z tych kamiennych korytarzy. O ile nie zniesie go ten wartki nurt w miejscu gdzie rzeczka wpada do jakiegoś tunelu....

Wyświetlanie 15 wpisów - od 76 do 90 (z 305 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram