I.Thorne
Najwyraźniej Klingoni już tu byli. We wnętrzu widoczne były ślady po distruptorach, gdzieniegdzie pozostały zaschnięte ślady krwi. Nie było jednak żadnych ciał. Ciekawe? Większość wyposażenia kapsuły wyglądała żałośnie: konsole porozbijane, większość sprzętu w nieładzie. Część schowków narzędziowych byłą jednak zamknięta i chyba cała, w tym apteczka. Doktor zbliżył się do niej i otworzył. Zestawy opatrunkowe, narzędzie chriurgiczne, lekarstwa.... wszystko o czym możnaby tylko zamarzyć. Łapczywie chwycił środki przeciwbólowe, a gdy już uspokoił się pod ich kojącym wpływem wziął się za skłądanie nogi. W tym czasie Romulanka zajrzała do innych skrytek. Sprawny tricoder, kilka nadajników i.... paskudnie ciężki karabin fazowy....