Romulanka
Sprawa jest taka. Przyznaje się pani do winy, wyraża skruchę, my wysyłamy notę dyplomatyczną do Romulan i twoich współplemieńców, przywdziewasz mundur Federacji i stajesz się członkinią korpusu dyplomatycznego.... co daje Ci całkiem wygodny immunitet.... nigdy nie lubiłem wydawać ludzi na pewną śmierć....CoBrah
Kapsuła była pusta, chociaż wyraźn ie było widać iż ktoś wyciągnął z niej co się dało. Szkoda tylko, że wszelkie ślady zatarł deszcz. Spojrzałeś na horyzont..... - Cholera - to przekleństwo samo cisnęło Ci się na usta. Brakowało solidnego fragmentu góry.... tej gdzie były ciężkie pancerne wrota.... spojrzałeś za siebie... klapa? Nie zauważyłeś jej wcześniej. Spojrzałeś ostrożnie do środka. Na szczeblach drabiny wciąż dało się zauważyć drobiny błota....I.thorne
Spokojnie krok po kroku zbliżaliście się do świateł. Nagle mechanik zatrzymał Cię ruchem ręki i przyklęknął. Ostrożnie przyjrzał się ścianie. - Tu był ładunek... - stwierdził beznamiętnym głosem a następnie wstał i jeszcze ostrożniej ruszył naprzód. Dotraliście do wejścia do jakiejś komnaty. Wrota były minimalnie rozsunięte, niestety nie za bardzo było jak nimi przejść, ale dało się ujrzeć co znajduje się za nimi. Przyłożyłaś głowę do szczeliny. W rozświetlonej reflektorami grocie stały na podwyższeniach 3 archaiczne Bird of Prey'e. Westchnęłaś w ciszy, pomimo upływu lat wciąż były piękne. Nagle zauważyłaś ruch między nimi, a po chwili usłyszałaś głos subcommandera. - Szkoda, że już wysadziliśmy luk. Ehhh.... mówisz, że nie działają?- Na to wygląda. Sprawdzam właśnie ich obwody, jak tylko ustalę przyczynę to nie będzie dla mnie problemu. Na razie uzbrój się w cierpliwość...- Ile?- Niezadużo... 15 minut... może więcej.... ooo?- Co?- Właśnie podłączyłem się do sensorów. Wiesz, że na orbicie jest nasz okręt??? - Nie żartuj.... jest na czas?- Na to wygląda.... no nic... pora wziąć się do roboty....