Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Sesja RPG "Przeżyją tylko najsilniejsi..." Survivors RPG

"Przeżyją tylko najsilniejsi..." Survivors RPG

Wyświetlanie 15 wpisów - od 256 do 270 (z 305 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • CoBrah
    Uczestnik
    #35530

    ZEMSTA


    "Czemu tak Klingonka tak sie na mnie patrzy?"zastanawial sie Ivo. Skinal glowa:- Widze,ze juz ma sie pani lepiej - powiedzial usmiechajac sie,po czym podszedl do kapitana - Chcial sie pan ze mna widziec...

    Kaleh
    Uczestnik
    #35584

    I.Thorne


    Coś było, a przynajmniej powinno pomóc na ten rodzaj szoku. Jedyny minus to to, że będzie po tym nieprzytomny. Skończyłaś podawać mu środek gdy usłyszałaś ogłos odległej eksplozji a na ciemniejącym powoli horyzoncie pojawił się rozbłysk....Romulanka i CoBrah


    Kapitanie.... mamy coś. To na pewno Vor'Cha ale coś się nie zgadza.... ujawnia się!I na ekranie pojawił się potężny kształt klingońskiego krążownika. Czaił się niczym orzeł gotów by pożreć swoją ofiarę, mierząc wasz ze swych potężnych baterii distruptorów.- Wywołują nas.... to Romulanie! - krzyknął nagle operacyjny- Na ekran. - rozkazał szybko kapitan....I waszym oczom ukazał się klingoński mostek, rozświetlony jedynie przez tak nietypowe bladoniebieskie światło. - Proszę, proszę - powiedział siedzący na kapitańskim fotelu komandor - Kapitan Johnstone na swojej misji, w walce z wiatrakami, na nie swoim gruncie, panoszący się nie po swoich systemach.... podoba mi się to w was, jesteście prawie tacy jak my...- Skończ gadać, czego chcesz... wydawało mi się, że Imperium zgodziło się na rozmowy....- Kusisz, kusisz... nie ma was, nie ma ich, nie ma problemu. Zostaje tylko nic nie znacząca notatka dyplomatyczna od osłabionej Federacji.... a moje zasługi zostały by znów docenione. Jestem Komandor Kaleh, dowódca tego co każą nazywać IRS Aehallh i mam za zasdanie odzyskanie więźniów przetrzymywanych przez organizację terrorystyczną o nazwie Drakon roszczącą sobie prawo do egzystencji.... gdzie jest Centurion Nersa, Subcommander Khebat i Tivar oraz jeszcze kilku wyższych rangą marynarzy. I gdzie znajdują się Klingoni odpowiedzialni za masakrę okrętu szkolnego....

    I. Thorne
    Uczestnik
    #35592

    OKIEM ROMULANKI


    Ciekawe kto znowu tam robią? - rzekła głosno patrząc na niebo. Może przybyła pomoc, a może kolejni federacy? Nie lubiała ich zabijać, ale taka praca. Wzruszyła ramionami i zaczęła szukać jakis środków pobudzających.

    Romulanka
    Uczestnik
    #35594

    jeghbe` tlhInganpu`


    Qu'vatlh! Nie ma to jak wpasc z deszczu pod rynne... - pomyslala. Starajac sie nie okazywac swojego strachu i wzburzenia czekala na rozwoj wydarzen...

    CoBrah
    Uczestnik
    #35657

    ZEMSTA


    "To ci dopiero"-pomyslal-" Romulanie na Klingonskim okrecie.Robi sie coraz ciekawiej".Usmiechnal sie czekajac na dalszy rozwoj sytuacji...

    Kaleh
    Uczestnik
    #35738

    I.Thorne


    Znalazłaś... ostatnia tabletka... w końcu subcommander wziął większość.... spojrzałaś na znalezisko i zacisnęłaś dłoń.... deszcz narastał... ale zmienił się... stał się ciepły.... po chwili usłyszałaś kolejny wybuch a potem coś jakby obsunięcie skał.... a chwilę później odgłos otwieranej kawałek od Ciebie klapy....CoBrah i Romulanka


    ... czy mnie wzrok nie myli? - kontynuował komandor - ....czy też przy pańskim boku stoi poszukiwana przypadkiem przez nas Klingonka, oraz zdrajca imperium subcommander major Gathon? Widzę, że macie coraz więcej kart przetargowych. Tak więc... lista naszych żądań się zwiększa i muszę poinformować o tym moich przełożonych... aha... i za 2 godziny będą tu jeszcze 2 D'retexy.... - ściszył głos i się rozłączył.Kapitan odetchnął z wyraźną ulgą. Ten Romulanin wiedział co mówi. Nie byli w najkorzystniejszej sytuacji. Odwrócił się do uratowanych:-Nie powiedziałaś nam wszystkiego... czy lista zarzutów jest aż tak duża by były na Ciebie listy gończe? A co do pana panie Cobrahovic..... chcę pana widzieć na planecie. Chcę mieć pewność, że pojmacie tych "ocalałych" z katastrofy i przetrzymacie ich tak, że ich nie będą w stanie znaleźć swoimi transporterami....

    I. Thorne
    Uczestnik
    #35741

    OKIEM ROMULANKI


    Desperacko poszukała kjakieś broni. Niestety żadnej nie było. Wiedziała kto wyjdzie z włazu. Pewnie ci "drakonici" czy jakoś tam. Ale podobno byli sojusznikami Federacji, więc nic większego od kilku siniaków jej nie groziło. Podała tabletkę mechanikowi i usiadła przed kapsułą.

    Romulanka
    Uczestnik
    #35766

    jeghbe` tlhInganpu`


    Grrrr! - Zawarczala cichutko pod nosem. - Ten zdradziecki pies lze jak swinia! - wykrzyknela. To prawda, ze niezle zalezli zielonokrwistym za ta ich szara skorke, ale bez przesady. Nie bylo tego tyle zeby robic z niej byle zbrodniarza. Praktycznie nie powinni wcale jej znac! No chyba, ze ktos maczal w tym swoje szpiegowskie paluszki...

    CoBrah
    Uczestnik
    #35849

    ZEMSTA


    Zajme sie tym z przyjemnoscia - odpowiedzial - Dajcie mi tylko odpowiedni sprzet,bron i polowanie mozna zaczac.Usmiechnal sie. Nadchodzi czas zemsty.

    Kaleh
    Uczestnik
    #35865

    I.Thorne


    Siedząc już spojrzałaś w stronę z której usłyszałaś szczęk klapy... jednak nic się nie stało poza tym iż z tego miejsca unosił się solidny słup kurzu... - Wentylacja? Bo przecież nie wybuch? - Chwilę później w oddali ponownie rozległ się grzmot i łoskot spadających skał. Obejrzałaś się za plecy i ujrzałaś jak jedno z kamienistych wzgórz osuwa się odsłaniając wolną przestrzeń...CoBrah


    Operacyjny skinął na Ciebie głową i poprowadził w stronę zbrojowni. Po kró?kiej chwili stałeś przed półkami i skrzynkami pełnymi broni.... phasery, karabiny... snajperki... nic cięższego gdyż był to na nieszczęście tylko okręt dyplomatyczny, ale po chwili oficer uśmiechnął się i otworzył jedną ze skrajnych skrzyni.... wyjmując coś na kształt małego działka: - Może się przyda? - zapytał.....Romulanka


    Po krótkiej chwili podejrzany człowiek wyszedł w towarzystwie jednego z oficerów, a ty stałaś wciąż, zaciskając nerwowo pięści. - A co do pani.... to mam pewien pomysł.... po pierwsze, podpisze pani odpowiednie przyznanie się do winy... a następnie opowie mi pani wszystko jeszcze raz po kolei...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #35873

    OKIEM ROMULANKI


    Spojrzała na wzgórze. Może jest tam jakaś broń? Miałaby prezent dla tych Drakenów. Niestey widziała tylko sam dym i pył. Ciekawe co to? Może to ten zdrajca? Cholera, jeszcze ucieknie. A ci głupcy go nie złapią. Szybko zadecydowała. Wepchnęła tabletkę do ust mechanika i zaczęła przygotowywać się do pościgu. Nagle przypomniał sie jej szyb wentylacyjny. On tez dymił. Skierowała się w jego kierunku. W każdej chwili była gotowa na odparcie ataku.

    Romulanka
    Uczestnik
    #35902

    jeghbe` tlhInganpu`


    Niedobrze... bardzo niedobrze.... - pomyslala. Sytuacja robila sie coraz bardziej nieprzyjemna. Zmarszczyla brwi i przez dluzsza chwile przygladala sie postaci przed soba, probujac odgadnac co sie tu tak wlasciwie dzieje.- Jeszcze czego! Nic wiecej sie tu ode mnie nie dowiecie! - wysyczala z ponura mina nie wrozaca nic dobrego... - Po co wam to i jakie sa wasze zdradzieckie zamiary!

    CoBrah
    Uczestnik
    #35919

    ZEMSTA


    Spojrzal na dzialko,ktore podawal mu oficer. - Co to takiego? - zapytal.Nie bylo go kilka lat i nie przypominal sobie by sie z czyms takim zetknal - Jak mi wytlumaczysz przydatnosc tego,to wezme to razem z reszta...

    Kaleh
    Uczestnik
    #35924

    CoBrah


    W spisie ładunku jest to wymienione jako urządzenie do cięcia blach... - powiedział oficer i wyszczerzył zęby w uśmiechu. - Duża odległość strzało... strzela wiązkami energii lub pociskami pulsacyjnymi.... mozna ustawić na obezwładnianie celu w promieniu do 4 metrów... szkoda, że to dopiero eksperymentalny sprzęt...Romulanka


    Proszę się nie obawiać... nic nie zamierzamy pani zrobić.... a na pewno nie bez dowodów... ale lepiej by było gdybyśmy znali chociaż część prawdy... żeby wiedzieć jak z tego wybrnąć....I.Thorne


    Mechanik spróbował się podnieść bez słowa. Widać było, że zdrada towarzyszy bardzo go dotknęła. Musiałaś nawet cofnąć się i pomóc mu wstać. W końcu stał na własnych nogach i kiwnął Ci głową bez słowa powoli kierując się w stronę szybu. Dotarłaś do niego... był pusty i chyba prowadził 2 metry w dół gdzie zaczynał się jakiś pojedynczy chodnik oznakowany strzałkami w waszą stronę i prowadzący w stronę wzgórza... co ciekawe... na skale wyryty był romulański napis.... SZYB EWAKUACYJNY...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #35930

    OKIEM ROMULANKI


    Ten pies pewnie użyje jakieś starej instalacji z czasu wojny z tymi Drakonami. Musimy go powstzrymać! - bez namysłu powoli opuściła sie na dół. Pomogła mechanikowi i zaczeli kierować się w stronę wzgórza.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 256 do 270 (z 305 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram