Romulanka
Kończyłaś właśnie odpowiadać gdy rozległ się sygnał komunikatu. Kapitan przeprosił Cię na moment. Jednak widać było jego zaskoczenie twoją odpowiedzią. Przełączył wiadomość do kajuty i na chwilę odszedł... Po około minucie wrócił. W tym czasie na mostku pojawiło się dwóch ochroniarzy. Widać, że twoja historia została przyjęta z uwagą. Wskazał tobie miejsce obok siebie mówiąc: - Jeżeli nasz cel nie zmienił prędkości powinni niedługo być....Nagle rozległ się meldunek:- Kapitanie, zostaliśmy wykryci przez ich sensory- To niemożliwe! Przecież jesteśmy poza zasięgiem najnowszych nawet klingońskich sensorów...- Nie wiem czym to tłumaczyć, ale zwolnili.... nie! Maskują się...- Cholera powiedział tylko kapitan....Zastanawiałaś się w tym czasie o co właściwie chodzi. Raz lecą odkryci, potem nagle okazuje się, że ich okręt jest częściowo niezgodny z Federacyjnymi danymi.... ale Klingonie nie baliby się podlecieć tutaj bez maskowania.... odpowiedź była jedna... i chyba tylko ty ją znałaś....I.Thorne
Długo czekałaś na odpowiedź. Już myślałaś, że definitywnie zerwano z Tobą kontakt i chciałaś uderzyć pięściami o pulpit, ale nagle rozległ się głos.- Przykro mi, ale więcej dla was zrobić nie mogę. Poprosiłem ich aby was łagodnie traktowali, no i zostaniemy na orbicie jako gwarant waszego bezpieczeństwa... niestety nie mogę poświęcić Ci więcej czasu gdyż mamy sytuację awaryjną.... a jeżeli chodzi Ci o pozostałych rozbitków, to nie obchodzi mnie kim są, a ty zaczynasz wpadać w paranoję, to, że zostaliście strąceni to najpewniej był przypadek, a Drakonici też i ich szukają.... i najpewniej złapią....CoBrah
Łóżko chyba było zbyt miękkie. Nie spałeś za dobrze. Zaczęły boleć Cię mięśnie. Wstałeś więc i wykonałeś kilka ćwiczeń. No, już lepiej.... otworzyłeś drzwi i zatrzymałeś się jak wryty. Po drugiej stronie stał zamierzający właśnie Cię obudzić kadet. - Kapitan prosi na mostek.....