I.Thorne
Mamy 3 distruptory, 1 karabin plazmowy i kilka granatów.... do tego mamy MNIE - zameldował Khebat - Jeżeli będą nas chcieli dostać to zapłacą za to krwią.Subcommander zajrzał do apteczek i również stwierdził: - Mamy więcej antybiotyków, leków przeciwbólowych i trochę stymulantów. Pokaż lepiej swoje rany Nersa, a nie zajmuj się wojowaniem. Mamy trochę aparatury więc mogę nas połatać...CoBrah
OK, tylko wyjdź gdzieś na powierzchnię abyśmy mogli Cię namierzyć. Wtedy porozmawiamy. Krótko mówiąc zapraszam na pokład... - jego słowa zostały przerwane jakimś meldunkiem: - Panie kapitanie zbliża się do nas jakiś obiekt!- Co to do cholery jest?!- Wygląda jak stara romulańska sonda, na oko 90 lat... nie wiemy jaki stan... poza tym, że najprawdopodobniej kontroluje pogo....Nagle sygnał zanikł by za chwilę znów się pojawić- Dostaliśmy! - ktoś krzyczał- Spenetrowało poszycie! Włączyć osłony! Duże straty na poziomie mieszkalnym! Najprawdopodobniej obiekt jest uzbrojony!- Ognia ze wszystkiego co mamy!................................Wtedy sygnał znikł zupełnie...... sekundy rozciągnęły się w godziny gdy tak czekałeś na najlżejszy nawet znak..... nagle pojawił się sygnał:- Ivo jesteś tam? Mieliśmy mały problem ze starą romulańską zabawką, kiedyś budowali je piekielnie mocne. Nasi chłopcy właśnie ją sprawdzają, ale wyglądała na stary typ satelity nie budowany od wielu wielu lat. Bawili się nimi kiedyś w niektórych systemach, ale nie mamy o nich wielu danych... dobra, czekamy na Ciebie!Romulanka
Wstałaś... spojrzałaś na niebo. Znaczy się widzisz, czyli wciąż żyjesz. Te dwa dni bezsilnej agoni dały Ci wiele czasu do namysłu... i na regenerację sił. Znalazłaś jedną z kapsuł i przeżyłaś dzięki częściowo opróżnionej apteczce. Szczęście? Sama już nie wiedziałaś co robić. Wyjrzałaś poza obręb skał które dały Ci schronienie ostatniej nocy. Nagle, na niebie zauważyłaś rozbłysk, a potem jakiś wybuch. - Co do... - chciałaś już zakląć, ale twoją uwagę przykuło co innego. Klapa! Kolejna klapa prowadząca do podziemi....