Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Sesja RPG "Przeżyją tylko najsilniejsi..." Survivors RPG

"Przeżyją tylko najsilniejsi..." Survivors RPG

Wyświetlanie 15 wpisów - od 196 do 210 (z 305 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • CoBrah
    Uczestnik
    #34005

    ZEMSTA


    Romulanie? Atakuja wasza baze? - zapytal - Hmm,mozecie zlokalizowac zrodlo wybuchu?Mysle, ze czas zaczac polowanie.Potem zwrocil sie do oficera:- A tak w ogole, to nigdy nie slyszeliscie o Federacji i Ziemi? Stamtad pochodze...a ta informacja zakodowana jest szyfrem federacyjnym.Moge ja wam odczytac...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #34016

    OKIEM ROMULANKI


    Chodźmy pociągnęła ze soba subkomandora. Klingoni na pewno usłyszeli wybuch. Trzeba gdzies się schować i zobaczyć ktoprzyjdzie. A potem... - wymownie przeciągnęła ręką po szyi.

    Kaleh
    Uczestnik
    #34066

    CoBrah


    Wybuch nastąpił w korytarzu 4 sekcja 29 okręg Derlang. Wysłałem tam pluton szturmowców z ciężkim sprzętem, wyczyścimy podziemia z robactwa.... - zakończył wymownie przeciągając ręką po szyi. - A jeśli chodzi o tą Federację to zupełnie nie wiem o czym mówisz? Przyjaciele? Twój naród? Kim są...... i czy mogą nam pomóc?I.Thorne


    Schować? Tylko gdzie? Wykaszlał subcommandor wkraczając w mrok ograniczony pogiętą stalą dużego szybu wentylacyjnego. - Spróbujmy się dostać do czerpni powietrza. Nie wiem gdzie są Klingonie, ale wydaje mi się, że na zewnątrz można będzie się lepiej ukryć. Poza tym powinniśmy znaleźć jakiś transponder i nadać sygnał do floty. Lub dowiedzieć się..... czy już lecą....

    I. Thorne
    Uczestnik
    #34181

    OKIEM ROMULANKI


    Proszę chwilke poczekać. - chciałabym zamontowac małą bombkę. - wyjeła z apteczko jeden z granatów.

    CoBrah
    Uczestnik
    #34186

    ZEMSTA


    Czy nam pomoga? - powtorzyl pytanie do siebie - to zalezy. Federacja dosc asekuracyjnie podchodzi do otwrtych kontaktow z Romulanami.Trzeba przyznac,ze wzajemne stosunki miedzy tymi nacjami sa, mowiac dosc ogolnikowo, chlodne.Spojrzal na oficera- Zapewne nigdy nie spotkaliscie sie z Federacja...- przez chwile tlumaczyl idee istnienia Federacji- Moze jak odczytam wiadomosc zroumiecie wiecej z tego co powiedzialem....

    Kaleh
    Uczestnik
    #34196

    I.Thorne


    Spokojnie zamontowałaś granat po czym położyłaś na nim fragmenty gruzu, które o ile opadną pozwolą na odbezpieczenie twojej pułapki. Uśmiechnęłaś się w myślach po czym odwróciłaś się w stronę kanału wentylacyjnego i ostrożnie weszłaś w mrok. Subcommander był kilka kroków z przodu. Nagle usłaszałaś kroki. Subcommander wskazał na strop. Najwyraźniej był tam gdzieś tunel komunikacyjny. Może szli po was? Zatrzymaliście się na moment zanim nie ucichły wszelkie odgłosy poza waszymi zduszonymi oddechami. Romulanin wskazał na boczną, niską odnogę i wyszeptał: - Czuję stąd powiew powietrza... próbujemy?CoBrah


    Oficer odsunął się i wskazał na konsolę mówiąc: - Spróbuj... Patrzałeś na przesuwające się symbole i nacisnąłeś jeden z przycisków, zaowocowało to uzyskaniem foni....- ...powtarzam, tu kapitan Stephen Johnston z USS Joseph Conrad do romulańskich rozbitków. Nie oddalajcie się od kapsuł i przygotujcie na przesłanie. Będziemy za około 3 godziny musimy tylko naprawić uszkodzenia po ataku pirackiego K'Vorta. Zostaniecie przechwyceni i dostarczeni do najbliższej placówki waszego rządu. Do romulańskich rozbitków......

    I. Thorne
    Uczestnik
    #34201

    OKIEM ROMULANKI


    Radzę przyśpieszyć. Chyba ci naiwniacy zarz natkna się na prezent. - uśmiechnęła się.

    CoBrah
    Uczestnik
    #34249

    ZEMSTA


    Cholera- pomyslal- Federacja rzeczywiscie tu zmierza.To moja szansa na wydostanie sie z tej planety,szansa na powrot do normalnego zycia...Zwrocil sie do oficera- Czy mozecie sie polaczyc z okretem federacyjnym?

    Kaleh
    Uczestnik
    #34273

    I.Thorne


    Pobiegliście tak szybko na ile pozwolił wam wasz stan. Wpadliście za róg, do niskiego tunelu prowadzącego w górę gdy usłyszeliście detonację.... ale jej odgłos nie dotarł zza waszych pleców. On dochodził z góry..... Przed wami pojawiło się światło. Najprowdopodobniej dotarliście do czerpni powietrza rozerwanej jakimś wybuchem. Nagle z boku ktoś skoczył na Ciebie wywracając na ziemię... przekoziołkowaliście ze dwa razy po czym usłyszeliście: - Oh, to wy... ja przepraszam... subcomandorze, centurionie.... Podniosłaś się zdziwiona i zauważyłaś uśmiechnięte twarze mechanika oraz androida ochrony.....CoBrah


    Ma pan moją zgodę. - powiedział oficer i odsunął się ocierając pot z czoła i dodał - Przed chwilą ktoś wysadził naszą czerpnię powietrza. Wygląda na to jakby bardzo chciał dostać się pod ziemię. Co gorsza, nasi szturmowcy znaleźli minę zostawioną w zasypanej komnacie. Na szczęście żyją... zobacz co mogą zrobićZbliżyłeś się do konsoli. Co im powiesz? Zacząłeś się zastanawiać. Uwierzą Ci? Komu będą lojalni? Procedurze czy ludzkiej lojalności? Głos kapitana okrętu wciąż wywoływał Romulan....

    I. Thorne
    Uczestnik
    #34306

    OKIEM ROMULANKI


    Dobra, koniec tych uśmieszków. - wstała z ziemi. - Trzeba stąd spadać. W tych podziemiach jest pełno istot. Chyba Klingonie stworzyli na tej planecie ukrytą bazę. Musimy powiadomic dowództwo.

    CoBrah
    Uczestnik
    #34310

    ZEMSTA


    Podszedl do konsoli- USS Joseph Conrad- zaczal - odbior...tu obywatel Federacji,Ivo CoBrahović...Chyba dobry poczatek....

    Kaleh
    Uczestnik
    #34313

    I.Thorne


    Biegliście jak najszybciej się dało. Wiatr sypał wam piasek w oczy i tylko dzięki nieugiętej postawie szefa ochrony dotarliście do kapsuły. Była zamknięta i nie dała się otworzyć, ale Khebat (gdyż tak oryginalnie brzmiało miano androida) wyciągnął drzwi ignorując jakiekolwiek zawiasy. - Dobry boże.... - wyszeptał tylko inżynier. Poczułaś jak żołądek podchodzi Ci do gardła, starałaś się nie zwymiotować na widok, który zastaliście. W środku leżeli zalani krwią dwaj marynarze, jeden jeszce oddychał, ale najwidoczniej nie miał już szans. Ignorując protesty medyka Khebat podszedł do niego i skręcił mu kark. Odwrócił się potem i wzruszając ramionami powiedział: Litość i łaska umierania... ot co. Subcommander zmierzył go groźnie po czym wszedł do cuchnącego straszliwie wnętrza starając się odszukać nadajnik. Pomogłaś mu w tym i po jakimś czasie uruchomiliście go i nastawiliście na odpowiednią częstotliwość....CoBrah


    Ibrahimovic? Do jasnej cholery kim jesteś...? - powiedział kapitan - Poczekaj moment, zaraz Cię sprawdzimy.... Otarłeś pot z czoła w międzyczasie, w podziemiu zaczęło robić się naprawdę gorąco. Najwidoczniej system grzewczy zaczął działać.... Minuty ciągnęły się jak godziny gdy dowódca okrętu próbował zdobyć twoje dane - Ivo? Jesteś tam? Głupia sprawa, według naszych danych... nie żyjesz od dobrych kilku lat......

    I. Thorne
    Uczestnik
    #34315

    OKIEM ROMULANKI


    Znajdź dobrą pozycje do obrony. - zwróciła sie do androida. - Moga nas namierzyć. A ty - wskazała na mechanika. - jakąś broń. Najlepiej coś mocnego. - włączyła nadawanie. - Tu podporucznik Nersa z IRS Daen. Zostaliśmy zestrzeleni przez piracką jednostkę. Tylko ja przeżyłam. Proszę o pomoc. - powtórzyła komunikat 3 razy. - popatrzyła na zdziwionego mechanika. - Jak ktoś nas podsłuchuje niech myśli, że jestem tylko ja.

    CoBrah
    Uczestnik
    #34342

    ZEMSTA


    Mogl sie tego spodziewac.Usmiechnal sie- Zapewniam cie kapitanie,ze jednak zyje.Informacje sa nieaktualne.Mysle ze nastapila tu pomylka,a to z tej racji,ze od dobrych kilku lat tkwie na tej planecie - wyjasnial Ivo- Zawsze chetnie poddam sie badaniu DNA,by potwierdzic moja tozsamosc...Zwrocil sie do oficera stojacego obok- Dlaczego tu jest tak goraco? Nie mozecie czegos z tym zrobic?

    Kaleh
    Uczestnik
    #34346

    CoBrah


    Drakonit wzruszył ramionami i powiedział, że optymalną temperaturą jest dla nich 42 stopnie.....Dobra Ivo... możemy Cię podjąć z powierzchni.... jak tylko mi powiesz gdzie esteś bo nasze systemy Cię nie wychwytują... odbieramy tylko.... - w tym momencie przerwał a w tle usłyszałeś wiadomość: ...ik Nersa z IRS Daen. Zostaliśmy zestrzeleni przez piracką jednostkę. Tylko ja przeżyłam. Proszę o pomoc.... - Aha... znaleźliśmy nasze ptaszyny... Bergren, zlokalizuj ich i nadaj wiadomość. Dobra Ivo... na czym skończyliśmy? Mamy tu małą sytuację awaryjną. Jesteśmy tu bez wiedzy rządu romulańskiego, ale wykpimy się bo mamy immunitet. Lecieliśmy z pomocą dla rozbitków z romulańskiego okrętu szkoleniowego... i znaleźliśmy Ciebie, a raczej jakieś rozmyte tło organiczne w podziemiach.... - kontynuował kapitan, a jego pierwszy oficer nadawał właśnie komunikat....Stojący za tobą oficer powiedział tylko: Pomagają? Romulanom? I.Thorne


    Przez moment nie słyszałaś nic.... jakby fala zaginęła gdzieś w drodze. Potem zaczął narastać bliżej niezidentyfikowany szum, a w końcu przez głośniki dało się wychwycić trochę chropawy głos: ...powtarzam tu Federacyjny okręt USS Joseph Conrad do romulańskich rozbitków. Podajcie swoje namiary... czy nas słyszycie, powtarzam, tu USS Joseph Conrad..... Uśmiechnęłaś się do własnych myśli. Federacja? Tutaj? A może to podstęp?

Wyświetlanie 15 wpisów - od 196 do 210 (z 305 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram