I.Thorne
Ułożyliście się w miarę wygodnie, na tyle na ile pozwalała sytuacja i próbowaliście usnąć, sen jednakże nie przychodził. Po kilkudziesięciu minutach męczarni w końcu twe oczy się zamknęły, jednakże sen niósł ze sobą tylko krew...I.Thorne - wchodzisz do gry po 5 turach.....CoBrah
Nie nie byliśmy na powierzchni.... - powiedział zaskoczony oficer, po czym kontynuował - Nazywano nas Drakonitami, żyliśmy na powierzchni planety w systemi Deirneach do czasu gdy napotkaliśmy, a raczej napotkało nas imperium. Byli śmy rasą wojowników, a przez naszą planetę przetaczały się wojny. Przyszli do nas ze słowami pokoju a potem z nienacka zaatakowali. Nie mieliśmy szans gdyż w kosmosie zaczęliśmy stawiać dopiero pierwsze, nieśmiałe kroki, a nasze baterie padły rychło łupem Drapieżnych Ptaków. Doszło nawet do tego iż nasze wiecznie podzielone klany podpisały pokój mi zaczęliśmy walczyć ramię w ramię... zaczęliśmy powoli odbijać miasta, walczyliśmy o każdą piędź ziemi, rozbudowując przy okazji nasze umocnienia. Wtedy Romulanie się wycofali... świętowaliśmy wiele dni, a wtedy z nieba spadł ogień, morza się rozszalały, a pogoda stała się nieobliczalna, w końcu pojawiła się plaga.... ostatni niezarażeni zeszli do podziemi zamykając się w komorach stazy. Liczyliśmy że w końcu Romulanie odejdą.... a wtedy wrócimy. W końcu, niespodziewanie obudziliśmy się....