Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Sesja RPG "Przeżyją tylko najsilniejsi..." Survivors RPG

"Przeżyją tylko najsilniejsi..." Survivors RPG

Wyświetlanie 15 wpisów - od 151 do 165 (z 305 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Kaleh
    Uczestnik
    #32351

    I.Thorne


    Następnym co usłyszałaś był zduszony charkot, a następnie szept: - Cokowiek to było, cud że żyjemy. Masz jakieś światło....? Lub.... apteczkę pod ręką....? Chyba ostro.... mi się.... dostało.... a nie chcę zużywać ostatnich.... stymulantów które miałem.... ze sobą...Co'Brah


    Korytarz nie rokował najlepiej jeśli chodzi o ukrycie się. Prosty, o dobrze wygłądzonych ścianach, z licznymi świetlówkami połyskującymi zimno na stropie. Kroki przybliżały sie bezlitośnie....

    I. Thorne
    Uczestnik
    #32359

    OKIEM ROMULANKI


    Zaraz sprawdzę. - odpowiedziała 9i zaczęła sprawdzać czy ma coś przy sobie.

    CoBrah
    Uczestnik
    #32546

    ZEMSTA


    No nic....Uniosl disruptor i przygotowal sie do walki.Strzeli w momencie,gdy ktos sie wyloni....

    Kaleh
    Uczestnik
    #32568

    I.Thorne


    Na tyle na ile pozwolił Tobie gruz przeszukałaś wszystkie kieszenie oraz spróbowałaś wyczuć czy coś nie leży w pobliżu. Znalazłaś tylko stary dobry opatrunek wojsk lądowych. Był jeszcze jeden pozytywny aspekt poszukiwań. Osunęła się spora ilość gruzu, poza tym ocalałe świetlówki zaczęły świoecić na nowo. Pomieszczenie jednak wciąż ogarniał półmrok....CoBrah


    Przywarłeś do ściany i wymierzyłeś distruptor. Z niepokojem spojrzałeś na stan ogniwa. Starczy Ci co najwyżej na dwa strzały - ehhh ten stary romulański sprzęt.... Nie musiałeś długo czekać gdy tunel przed tobą rtozmazał się jakby coś zamaskowanego przemykało nim w twoją stronę. Zawahałeś się niezdecydowany. Za niewyraźnym obrysem pojawił się drugi.... i trzeci....

    CoBrah
    Uczestnik
    #32607

    ZEMSTA


    Oddal dwa strzaly w dwa najblizsze rozmazane kontury,nastepnie odrzucil disruptor,wyciagnal noz i przygotowal sie do walki wrecz...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #32650

    OKIEM ROMULANKI


    Mam tylko jeden opatrunek. -odpowiedziała. Zaczęła powoli wygrzebywać się spod gruzu.

    Kaleh
    Uczestnik
    #32658

    I.Thorne


    Po ciężkiej pracy udało Ci się odgrzebać na tyle aby spróbować oswobodzić nogi przygniecione większymi odłamkami ścian. Jednakże praca z każdą sekundą stawała się coraz trudniejsza, a wypełniający pomieszczenie kurz atakował z całą zaciętością twoje drogi oddechowe....CoBrah


    Wystrzeliłeś dwukrotnie. Pierwszy strzał stracił koncentrację wiązki i uderzył w ścianę, jednakże drugi ze strzałów trafił w dalszy cel rzucając go na ziemię. Jednakże reszta biegła dalej. Przyjąłeś pozycję dogodną do wyprowadzenia ciosu, ale nie byłeś gotowy na to co się stało. Twój cel nagle się ujawnił, a potężny wojownik uderzył w Ciebie całą swoją siłą.... przekazaną przez kolbę karabinu..............(CoBrah tracisz 1 turę)

    I. Thorne
    Uczestnik
    #32681

    OKIEM ROMULANKI


    Mimo problemów z oddychaniem dalej próbowała sie wyswobodzić lecz jej ruchy były bardziej powolne - nie chciała wzbijać kolejnych chmur kurzu.

    Kaleh
    Uczestnik
    #32687

    I.Thorne


    Wydawało Ci się że minęły wieki. Pracowałaś nie bacząc na to iż odłamki boleśnie kaleczą twoje dłonie, a dostający się do ran kurz straszliwie piecze. Liczyło się to by jaknajszybciej się oswobodzić. Nie wiesz nawet ile czasu minęło, ale udało Ci się oswobodzić jedną nogę. Subcommander radził sobie chyba nielepiej od Ciebie, spory fragment skały wciąż unieruchamiał go w pasie, ale najwidoczniej ani kręgosłup, ani miednica oficera strzaskane nie były... na szczęście....Co'Brah


    Pomału otworzyłeś oczy... automatycznie zakręciło Ci się w głowie patrząc na rażące światło bijące z sufitu.... na usta cisnęły się przekleństwa.... blask jednak nie był najgorszy.... najgorsza była opuchlizna zasłaniająca twe lewe oko. Musiałeś solidnie oberwać. Dotknęłeś twarzy i momentalnie syknąłeś z bólu. Spojrzałeś na palce, wciąż krwawiłeś z pękniętego łuku brwiowego.... rozejrzałeś się po pomieszczeniu. Nagie, lśniące ściany i żadnego śladu wyjścia......

    I. Thorne
    Uczestnik
    #32720

    OKIEM ROMULANKI


    Komandorze. Proszę uważać z tą skałą. Jak sama wyjdę z tego gruzu to panu pomogę.

    CoBrah
    Uczestnik
    #32762

    ZEMSTA


    Majac zamiar dokladniej zapoznac sie z pomieszczeniem w ktorym sie znalazl sprobowal sie powoli podniesc. "Tu musi byc jakies wyjscie,trzeba sie tylko dokladniej rozejrzec" - pomyslal...

    Kaleh
    Uczestnik
    #32767

    I.Thorne


    Pracowałaś dalej nad oswobodzeniem się ze skalnej pułapki. Przestałaś liczyć czas, zapomniałas o zmęczeniu i brudzie dostającym się do ran i gdy w końcu udało Ci się oswobodzić padłaś na ziemię oddychając z trudem. Dopiero wtedy wrócił jęk naciągniętych mięśni, pieczenie w dłoniach i dudniący ból w skroniach....CoBrah


    Na tyle na ile pozwolił Ci twój stan wstałeś ostrożnie trzymając się ściany. Chyba to nie był dobry pomysł gdyż z pękniętego nosa zaczęła kapać krew znacząc czystą podłogę czerwonymi plamkami. Oczy zaszły ci mgłą ale utrzymałeś się na nogach. Ta planeta utwardzała. Spróbowałeś iść wzdłuż ścian szukając jakiegoś wejścia przez które musieli Cię wprowadzić. Po kilku krokach wyczułeś pod palcami szczelinę, która mogłabyć zamkniętymi drzwiami.... utwierdził Cię w tym dochodzący zza nich ciężki oddech wartownika....

    I. Thorne
    Uczestnik
    #32769

    OKIEM ROMULANKI


    Odczekała aż trochę ból zalżał i podczołgała się do subkomandora. Zaczęła przyglądać się jego stanowi oraz skale co go przygniatała.

    CoBrah
    Uczestnik
    #32809

    ZEMSTA


    Nie,no w tym stanie nie mial najmniejszych szans w walce z wartownikiem.Jakakolwiek proba ucieczki zakonczylaby sie pewnie jeszcze wiekszymi obrazeniami ciala."No nic, trzeba poczekac na dogodniejsza sytuacje" - pomyslal. Usiadl spokojnie pod sciana naprzeciw drzwi, postanawiajac zaczekac az ktos sie zjawi...

    Kaleh
    Uczestnik
    #33544

    CoBrah


    Wydawało ci się że minęły co najmniej dwie godziny zanim drzwi otworzyły się z cichym sykiem a do środka weszła postawna jaszczuropodobna istota. Spojrzała na Ciebie i splunęła Ci w twarz. Próbowałeś się poderwać i uderzyć ją, ale była zdecydowanie szybsza... i silniejsza. Cios jaki otrzymałeś w brzuch rzucił tobą na ścianę. Zza postaci wynurzyło się jeszcze dwoje uzbrojonych po zęby wartowników. Jeden z nich wysyczał: - Czas na przesłuchanie....I.Thorne


    Był stabilny ale jego rany nie wyglądały najlepiej. Spojrzałaś na siebie, też przedstawiałaś sobą żałosny widok. Mundur w strzępach, liczne obtarcia i kilka krwawiących wciąż ran....

Wyświetlanie 15 wpisów - od 151 do 165 (z 305 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram