Samo nazwisko Kozak jest dość popularne i nie byłoby nic dziwnego w tym, gdyby ktoś spośród rodziny/ znajomych/ portierów/ psychoanalityków /kochanków /prawników scenarzysty je nosił. I również byłby to polski akcent. Co do polocentryzmu, to imo zaczołby się on wtedy, gdyby pojawiły się tu słowa rzeczywiście tylko 'pobrzmiewające', nie zaś brzmiące polsko (Krozak czy Maruz w miejsce Kozaka i Mazura).