Będę oglądał zaraz ale ten pomysł mi się nie podoba, bo przecież musieliby parę praw fizyki 'wyłączyć', żeby nie dało się żadnego prądu wyprodukować.
Śmierdzi mi to jakimiś karygodnymi błędami scenarzystów no ale zobaczymy.
Na początku pada tekst, że fizyka zwariowała.
Kurde, no fizyka nie może tak o sobie 'zwariować', no ale wypowiem się jak obejrzę pilota, chyba nawet za chwilę.