Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - Podporucznik von Caep

PBF - Podporucznik von Caep

Wyświetlanie 15 wpisów - od 76 do 90 (z 2,148 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Eric Keitel
    Uczestnik
    #32874

    =/= Idę. Maciek oderwał się wreszcie od lektury... Powiedziała mu bardzo wiele. Pzrede wszytkim, to ze w tym przypadku to wersja Gorn jest bardziej prawdopodobna... Klingonie już ich atakowali wielokrotnie, i wielokrotnie dostawali po nosie - Kapitan leciutko się uśmiechnął. KSO bardzo rzadko komuś ustepowało... No, i ten fragment ze Gorn nie kłamią - w końcu, chyba żaden kapitan jednostki bez napędu, i mającej w siebie wycelowane tyle broni by nie kłamał..Chorazy poderwał się z wygodnego fotela przed biórkiem, i żwawym krokiem opuścił kwaterę. Minął kilku członków załogi, zajętych swoją pracą, aż wreszcie dotarł do turbowindy=/= Pokład Pierwszy. MostekCaep nadal rozmyślał, nad otrzymanymi informacjami... Niepokoił go sojusz Gorn z Tholianami - i to bardzo. Szczególnie, ze w razie poważniejszej wojny, Flota stanie po stronie Klingonów... Kapitan wyszedł na mostek - wyglądał normalnie. Załoga przy stanowiskach, ekran wyświetlał widok Gornyjskiego okrętu...-Raport - rzucił jeszcze od wejścia

    I. Thorne
    Uczestnik
    #32875

    - Jesteśmy na miejscu, ale nikogo nie ma, oprócz nas. Czujniki nie wykrywaja zbliżających się statków.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #32876

    -Otworzyć kanał do niszczyciela Gorn. Przesłać wiadomość:"Tu Scorpion. Osiągneliśmy podane współrzędne. Gdzie są wasze jednostki, które miały na nas czekać?"

    I. Thorne
    Uczestnik
    #32877

    - Widocznie nie mogły przybyć. Jeśli możecie przetransportujcie nas do najbliższej placówki. Jest odległa od tego punktu o 2 lata świetlne.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #32878

    Maciek westchnął teatralnie. -No dobrze-Marysiu, bierzemy ich. Wyznacz kurs.-Shiran... Mam złe przeczucia - przygotuj broń-Załogo! Lecimy!

    I. Thorne
    Uczestnik
    #32879

    Lot był wybitnie spokojny. Po kilku godzinach dolecieliście do posterunku. Składał sie on ze stacji kosmicznej, kilku platform obronnych oraz dwóch doków. Wokół stacji krążyło kilka gornyjskich okrętów. Maateth zaczął wysyłać komunikat o wyniku bitwy i o waszej niespodziewanej pomocy. Niszczyciel został wprowadzony do doku. Zaś na ekranie Scorpiona pojawił się dowódca stacji.- Jestem Lukeead, Pierwszy na tym posterunku. Dziekuje wam za pomoc w ukaraniu tych psów. Zapraszam pana, kapitanie na stację. Musimy omówić aspekty dalszej współpracy miedzy maszymi państwami.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #32884

    -Dzień dobry, panie Lukeead. Jestem Matthew von Caep - dowódca Scorpiona. Miło mi, ze mogliśmy wam pomóc. Co do pańskiego zaproszenia.... Z mojej strony - bardzo chętnie, ale niestety, w Federacji nie jestem nikim ważnym - ot, kapitanem jednego z okrętów. Jednak, bardzo chętnie przekazę treść naszej rozmowy przełożonym. Jestem pewien, że współpraca między naszymi państwami bardzo by ich ucieszyła.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #32954

    - Może jest pan niski stopniem, ale odwagę już pan pokazał. Proszę przesłać się na podane współrzędne. - zakończył rozmowę Lukeead.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #32965

    -Operacyjny - prześlij mnie. Mruknął kapitan, zaraz po zerwaniu połaczenia - i cały czas trzymaj na mnie namiar... Macie może te prototypy transporterów?-Kapitanie - głos Volcanki był jak zwykle chłodny - przypoominam, ze zgodnie z regulaminem floty, kapitan nie mo...-Opuszczać okrętu. Wiem - ale szansa na zawarcie pokoju jest ważniejsza...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #32967

    poszedłeś do pokoju transportera. Kadet obsługujący teleporter przesłał cię na podane współrzędne. Zmaterializowałeś się wmałej salce. Była jasno oświetlona. Ściany połyskiwały na złoto i srebrno. Przy drzwiach stał jeden Gorn. Groźnie na ciebie spojrzał i pokazał abyś szedł za nim. Jakie miałeś inne wyjście? Prowadził cię przez szerokie korytarze, obecnie puste. Ciekawe czy mają braki w kadrach czy inni Gornyjczycy nie chcieli ciebie spotkać. Twój przewodnik stanął przy jakiś drzwiach i pokazał, że masz wejść do środka. Sala wyglądała podobnie do tej, w której się zmaterializowałeś, ale była większa. Stały dwa duże fotele, lecz w tej chwili oba były puste.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #32968

    Maciek lekko wzruszył ramionami. Ewidentnie go... Olewano? - myślał sobie. Moze było to normalne ze względu na stopień, ale ten Gorn z którym rozmawiał traktował go z szacunkiem. Kapitan westchnał, gdy trasa się skończyła. Poprawił mundur, i równym krokiem wszedł do pomieszczenia

    I. Thorne
    Uczestnik
    #32969

    Trochę sobie poczekałeś. W sali nie było replikatora (a zważając na rozwój technologiczny Gorn, chyba ta rasa posiadała urządzenia tego typu). Usiadłeś w fotelu i czekałeś. Po 20 minutach drzwi sie otworzyły i wszedł Lukeead. Na jedynym stoliku w tej sali postawił małe urządzenie.- Przepraszam za spóźnienie, ale jako dowódca stacji mam dużo obowiązków. - rozpoczął. - Jak doniósł mi kapitan Maateth dzielnie pan walczył ze wspólnym wrogiem. Jednak dziwię sie polityce Federacji, która mianuje dowódcami okrętów tak młodych oficerów

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #32970

    -Dzień dobry, panie Lukeead. Co do spóźnienia - nie ma sprawy. Rozumiem pańskie obowiązki, sam dowodzę okrętem i wiem ile przy tym roboty - kapitan lekko się uśmiechnał - A co do polityki Federacji - też jej nie rozumiem, jak kazdy w naszej Flocie. I wiem że to zabrzmi egoistycznie, ale bardzo mi się ona podoba. Dzięki niej, mogę dowodzić okrętem teraz, a nie za 10 - 15 lat. I zdobyć potrzebne później doświadczenie.A, i byłbym wdzięczny, gdyby podziękował pan kapitanowi Maateth'owi ode mnie. To zaszczyt, ze mogłem pomóc... Co prawda, nie miałem wyboru - ale już poswiadczyłem zwierzchnikom, że to Klingońskie jednostki zaczeły.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #32971

    tak, klingońskie psy zawsze zaczynają. Czy porażka przed kilkunastoma laty nic ich nie nauczyła? Ale am pytanie. Jeśli wybuchnie wojna czy Federacja poprze Klingonów? Na pewno pan odpowie, ze nie wie. Ale jak panu sie wydaje? Czy wypełnia porozumienia ,czy zachowaja neytralność, biorąc pod uwagę, że to Klingoni zaczęli?

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #32972

    -Jak pan powiedział - ja nie wiem. Ale wydaje mi sie ze raczej nie... Klingonie, jak zapewne doniósł panu kapitan Maateth zaatakowali najpierw Scorpiona - mój statek. Polityka Federacji jest dość... Krempująca, jeśli chodzi o walkę, więc nie mogłem ot tak ich zaatakować. Początkowo, chciałem uspokoić obie strony, a potem dowiedzieć sie o co chodzi - ale Klingonie mnie zaatakowali. Teraz nie chodzi o to, ze Klingonie zaczeli z Imperium Gorn. Bo to w końcu nasi sojusznicy, i możliwe że bysmy im pomogli, albo przynajmniej nie pzreszkadzali. Oni Zaczeli z Federacją - i nie wiem, czy Gwiezdna Flota tak po prostu o tym zapomni...

Wyświetlanie 15 wpisów - od 76 do 90 (z 2,148 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram