Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Podporucznik von Caep
- Tak jest - Kapitan skinął głową, i zakończył połączenie. Szybko wszedł na mostek.-Ster... - Dopiero teraz zobaczył, ze sternika nie ma... OD przylotu tutaj nie trzymali pełnyh wacht. Uśmiechnął się ponuro, i sam zajął jego miejse przypominając sobie akademię. Dość wolno, ale dokładnie wprowadził kurs. Poczekał jeszcze, aż Beregh potwierdzi odlot szybkich promów, i Scorpion przyśpieszył do warp 6, lecąc na spotkanie z flotą.Po przylocie kapitan uznał, że potrzebny będzie normalny sternik... No, i jakikolwiek taktyczny. I naukowy.=/= Zmiana alpha na mostek.-Beregh, nawiąż połączenie z naszymi okrętami. Przekaż, ze komandor Gharti kazała lecieć do SB 328. Reszta ma zostać, i pomóc w zabezpieczeniu systemu. A, i spytaj, czy mogą nam podesłać kilku mechaników, i pożyczyc trochę części - z warp 6 zbyt daleko i szybko nie zalecimy...Maryśka po paru minutach wprowadziła kurs. Kapitan, siedzący na fotelu za nią, musiał przyznać że w mundurze wyjściowym wygląda jeszcze lepiej. Po chwili Kurs był wprowadzony, a Scorpion czekał tylko na resztę floty.
Do Scorpiona przyłączylo się w sumie 6 okrętów. Dostaliście też kilkunastu mechaników, którzy naprawili ostatnie niedziałajace systemy.Pozostało wam tylko 2 dni do powrotu SB 328.
-Dobra. - Maciek zwrócił się do załogi mostka - koniec końów, jesteśmy okrętem szkoleniowym. Symulacje ataków okręów romulańskich. Niech wolni mechanicy zaczną montować holokamery wszędzie, poza kwaterami prywatnymi. Na to nie bardzo jest czas... Ochrona ma się zgłosić na ćwiczenia na strzelnicę. Cała resza ma wolne, później im coś obmyślimy. - Maciek zapadł się w fotelu. Czekały go dwa dni lotu. Dwa dni nudy. Dwa dni do ślubu. I dwa dni do spotkania z ojcem...
Rozkazy zostały spełnione. Ohcrona ćwiczyła w odpieraniu abordażów, niestety większośc symulacji konczyła się tragicznie. Tak samo odpieranie ataków okrętów romulańskich. Niestety Marii sporo jeszcze brakowało do Parisa.Pudeł w twojej kwaterze powoli przybywało.
- Marysiu - Maciek zagadnął sterniczkę podczas kolejnej wachty - Może powinniśmy pomyśleć o przeprowadzce do ładowni? Nie wiem gdzie pomieścisz te wszystkie rzeczy... A kazanie mechanikom zrobić dziurę w ścianie między kwaterą moją, i tą obok mogłoby być... Dziwnie odebrane.
- Zaraz zaraz. Przeciez jest przepis, który pozwala na rozbudowanie danej kwatery, jeśli zamieszkuje je małżeńsywo.
-Jest. Ale przepis wspomina o kwaterach oficerskich, a nie kapitańskich - Maciek lekko wzruszył ramionami. I uśmiechnął się szeroko - i mówi o rodzinach z dziećmi. Ale już mówiłem, wrócimy do bazy, to po prostu... Hmm... Poproszę - Maciek zaakcenował to słowo - mechaników, żeby połączyli moją kwaterę z sąsiednia. I powinno być wygodnie...
- No to nie ma problemu. A pudeł jest trochę i muszę rozplanować tempo ich przenoszenia, bo mam za mało czasu na przeprowadzkę.
-Że jest nie mało, to zdążyłem zauważyć. - Mathew uśmiechnął się złośliwie - Ławiej będzie, jeśli wszytko po prostu zapakujesz. Scorpion jest mocno połatany, ale jeszcze wczoraj transportery działały...
- Żeby w trakcie transportu coś się popsuło? Nie zamierzam narażać swych rzeczy na takie niebezpieczeństwo. - rzeczywiście, najbardziej zadbała o książkę.
- Jak na przykład ksiażki z dedykacją Parisa? - spytał podejrzanie przesłodzonym tonem chorąży.
- Widziałeś? O żesz ty... Przynajmniej już w Akademii mnie docenił. I to najlepszy sternik w historii Gwiezdnej Floty!
- Jakie " O żesz ty" - spytał śmiejący się kapitan - musiałem sprawdzić, czy w tch pudłach nie ma na przykład bomby! Zresztą, Sulu był lepszym sternikiem... I nie pakował się tak często w kłopoty jak Paris.-I jak Scorpion - mruknął pod nosem Beregh
- Bo nie latał w innych kwadrantach jak Tom! Po za tym pilotował wolnego Constitutiona, a nie Intrepida.
- Phi! Ale Constitutiona pod dowództwem Kirka, który potrafił zadbać o dodatkowe przeszkody na drodze, a nie ej całej Janeway - Chorąży miał ochotę śmiać się z oburzenia Maryśki. Ale rozmowa była dość ciekawa, więc się powstrzymał.
