Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - Podporucznik von Caep

PBF - Podporucznik von Caep

Wyświetlanie 15 wpisów - od 781 do 795 (z 2,148 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • I. Thorne
    Uczestnik
    #35636

    Kiedyś znaczyło 3 godziny.- Kapitanie otrzymaliśmy wiadomość z USS Savannah. Negocjacje zostały zakończone. Na miejsce podpisania 2 traktatów: o uznaniu niepodległości układu Macet oraz o wstąpieniu Macetczyków do Federacji wybrano nasz okręt. Ceremonia ma nastąpić za 4 godziny. Mamy się przygotować.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #35639

    -Aha... - Maciek znów pogrążył się w drzemce. Po paru sekundach dotarł do niego sens wypowiedzi Beregha.-CO?! CZTERY GODZINY? - Młody kapitan zerwał się jak oparzony na równe nogi. Mieli bardzo mało czasu...-Beregh, jakie pomieszczenie proponujesz? -Ogrody Hydroponiczne - są duże, a jeżeli przestawimy półki z roślinami na ten czas gdzie indziej, zmieszczą się tam jakieś stoły... No, albo holodek.-Holodek - tylko upewnij się, że się nie zepsuje w trakcie. Dowiedz się od kapitana Savannah, co mamy przygotować. Albo inaczej, czy goście zostaną na tyle długo, zebym zdąrzył wyprawić jakiś obiad?-Zaraz spytam.-Świetnie. Jeśli tak, dogadaj się z kuchnią co do jadłospisu - sam wiesz co jedzą Klingonie. Maryśka - to samo, tylko dla ludzi i ogólnie Federacji. A co do Macetczyków zaraz spytamy kogoś na powierzchni.Dalej... Przygotujcie mundury wyjściowe. Jeśli ta uroczystość ma się odbyć na Scorpionie, to pewnie będzie wymagana obecność jego wyższych oficerów. Wykonać!Maciek sam jeszcze nieco rozgorączkowany pobiegł do holodeku. Wpadł do środka jak burza - przerywając jednocześnie program jakiegoś kadeta.-Kiedy kończycie?-Za godzinę, sir! - młodzieniec stojący najbliżej wyprężył się najbliżej.-Świetnie. jak przyjdzie następny, powiedzcie ze pobyt odwołany. Maszynownia postara się przygotować drugą kabinę, a ta będzie potrzebna naszemu ambasadorowi-Ta.. - Nie skończył. kapitana już nie było. Kolejnym przystaniem było ambulatorium, w którym EMH wpatrywał sie ponuro w jakieś papiery. Chyba też nie lubiał pracy- Doktorze! Za jakieś 3 godziny i czterdzieści minut będziemy mieli gości. Traktat między Federacją-Macetczykami a Klingonami ma być podpisany na Scorpionie. Urządzamy to w holodeku. Chciałbym, żeby był pan obecny. Proszę zmienić mundur na wyjściowy. Po za tym, niech ambulatorium będzie w pogotowiu na wypadek gdyby coś się stało.Nieco uspokojony Maciek wszedł do swojej kwatery. Zostały jeszcze ponad trzy godziny... Wzruszył lekko ramionami, i z ociąganiem założył mundur wyjściowy, i poszedł zobaczyc jak idzie przygotowywanie "sali"

    I. Thorne
    Uczestnik
    #35640

    Byłeś tak zaaferowany przygotowaniami, że nawet nie zauważyłeś paru wielkich oudeł w twej kabinie.Czas mijał szybko. Replikatory były gotowe na wydawanie odpowiednich potraf. Klingoni zaofiarowali się, że sami przywiozą żywe dania. Listę potraf dla Macetczyków przygotowała Alidana.Na godzinę przed uroczystością zaczęli przybywać pierwsi goście. Był to twój przyszły teść. Na twój widok zmarszczył nrwi, ale nic nie powiedział, co było chyba dobrym znakiem. Następni byli negocjatorzy z planety, Aya wraz z obstawą i zapłatą dla Alidany. Ostatni przybyli Klingonie. Wśród nich nie było generała Kraga.Wybiła godzina 19. Godzina podpisania traktatów.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #35641

    -Po wejściu wszystkich gości do przestronnej sali w której miało dojść do podpisania traktatu, Maciek wraz ze swoją załogą usiadł na jednym z kzrseł w dalszych rzędach. Krzesła ustawiono przed powyższyniem, i podłużnym stołem przy którym stały trzy ozdobne fotele - dla reprezentantów Federacji, Klingonów i Macetczyków. Chorąży na szczęście nie musiał sam usadzać gości - okazało się ze Shiran zadziwiająco dobrze zna etykietę. Po lewej stronie sali, znajdowały się rzeźbione w drewnie drzwi. Za nimi znajdowała się sala bankietowa, gdzie goście mieli się dopiero udać.W tym momencie zabrzmiał dźwięk dzwonu - o to wybiła 19. Traktat za chwilę miał zostać podpisany...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #35642

    Na środek sali wyszła eteryczna blondynka. Po barwie głosu od razu poznałeś federacyjną negocjatorkę:- Piękni panowie i szanowne panie. Eee... może odwrotnie. - dzięki temu początkowi rozładowała trochę nerwową atmosferę. - Zebraliśmy się tutaj, żeby podpisać 2 traktaty. Bardzo ważne traktaty. Dzięki nim ten piękny świat, który niestety większość z zebranych nie mogła obejrzeć z bliska, będzie wolny od strasznego zagrożenia czyli wojny. Wojny, która nie przyniosłaby nikomu żadnych korzyści tylko same straty. Negocjowaliśmy ciężko przez prawie 2 dni, nając na początku bardzo odległe stanowiska. Jednak potrafiliśmy się porozumieć i razem osiągnąć kompromis. Kompromis, który zadowala wszystkich. To nie jest tylko zasługa nas, negocjatorów. To zasługa każdego dowódcy statku i każdego załoganta, który potrafił sie powstrzymać od walki. To jest wasza zasługa! - zakreśliła ręką okrąg.Po sali przetoczyła się burza oklasków. Rzeczywiscie wszyscy byli zadowoleni. Federacja dostanie selar, Klingoni technologie, Macetczycy niepodległość, a Gorn radość, że osłabił Imperium. Nawet Alidana dostanie latinum.Do ozdobnej księgi podeszli negocjatorzy oraz przedstawiciele wszystkich stron. Po kolei podpisywali traktat o uznaniu niepodległości układu. Do drugiej podeszła tylko Aya oraz kapitan Woźniak. Po chwili Macet stał się kolejnym światem Federacji.W tej chwili czekałeś tylko na wybuch bomby, teleportacji kligońskich komandosów czy wieści o ataku któreś z flot. O dziwo nic takiego nie nastąpiło.Rozpoczęło się przyjęcie.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #35643

    Matthew nadal był zdziwiony. Chwila wesołości podczas przemówienia negocjatorki, szczególnie gdy mówiła o powstrzymywaniu się od walki mineła. A młody kapitan, w momencie podpisania traktatów naprawdę czekał na atak komandosów lub jakiś wybuch. Szybko jednak się otrząsnął.Uśmiechnął sie z radością - w końcu za pare dni będzie w bazie i weźmie ślub - po czym szerokim gestem zaprosił wszytkich zgromadzonych do sali obok. Kilku stewardów w mundurach podoficerskich właśnie ustawiało dania na stole. Stół był jak najbardziej materialny - Chorąży uznał, ze generowanie hologramu, w wypadku ewentualnej awari holodeku, mogłoby być złym pomysłem. Na każdym nakryciu znajdowała sie stylowa czarna karta, z wypisanymi na złoto imionami i nazwiskami gości którzy mieli tam zasiąść. I tym razem załoga Scorpiona usiadł na krańcu stołu - mimo że jako gospodarze powinni siedzieć w centrum. Wszyscy zgodnie uznali, ze gładkie gadki z dyplomatami mogą im nie wyjść - nie po paru ostatnich walkach. Maciek wyczekiwał już końca, i cieszył sie, ze nikt zdawał sie ich nie zauważać. Dawało to chociaż nadzieję, ze nie popełni jakiejś gafy.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #35644

    Na złość przyjęcie się dłużyło. Wszyscy byli zadowolwni. Klingoni rozmawiali z Macetczykami jak ze starymi znajomymi. Oczywiście Alan nie przepuścił żadnego tańca z Anką, co wywoływało odpowiednią reakcję u Mirosława. Ty także parę razy dałeś się namówić narzeczonej.Gdy po raz kolejny siadłeś na swym miejcu, po zakończeniu kolejnego tańca, ktoś delikatnie klepnął cię w plecy. Była to Alidana. Obok stała Aya.- Sądzę, że to jest najwyższy czas na opuszczenie przezze mnie przyjęcia. Chciałabym się pożegnać z tobą i Marią.Nie miałeś nic przeciwko temu, aby na chwilę opuścić to przyjęcie. Udaliście się do pokoju teleportera numer 2. Tam już stał wypchany plecak.- To twoja zapłata. - wskazała na plecak Aya. - Żegnaj. - i wyszła z pokoju.Alidana z trudem założyła na plecy ciężki plecak.- Po chyba wszystko. Dziekuję za współpracę. - Ach. Prawie bym zapomniała. To dla ciebie. - rzuciła ci padda, - Wy federacy jesteście tacy naiwni. - nacisnęła urządzenie na przegubie dloni i ze śmiechem zniknęła w blasku teleportacji.- Ja nic nie zrobiłem. - powiedział kadet na stanowisku teleportera. - Ona sama...- Kapitanie - włączył się z moska Beregh. - 30 000 km od nas ujawnia się romulański Warbird. Przesyła komunikat. "Wszystkiego najlepszego dla młodej pary przesyła Senat Imperium Romulańskiego przez swego specjalnego przedstawiciela centuriona Alidanę Jarok." Koniec przekazu. Warbird się kamufluje.Poparzyłeś na rzucony ci padd. Był w nim fragment raportu geologicznego. "Na planecie nie wykryto żadnych skupisk rud metali albo minerałów poszukiwanych przez Radę. Nie stwierdzono obecności selaru. Jedynym bogactwem są skały osadowe.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #35645

    Maciek spojrzał jeszcze raz z osłupieniem na padda. To wcale nie wyglądało ciekawie...-Beregh, jak tylko przyjęcie się skończy powiedz T'Rei zeby przeprowadziła jeszcze raz "analizę geologiczną" cokolwiek by to nie było. Aha, i prześlij zapis tego komunikatu od warbirda do mojej kwatery. Jakby nie patrzeć, niezła pamiątka...Maciek spojrzał na zegarek. Dochodziła 23 - Chorąży skrzywił się lekko - ale w końcu był gospodarzem. W drodze powrotnej do holodeku zatrzymał się przy swojej kwaterze. Rzucił 'zdobycznego' padda na biurko, i nalał sobie kieliszek absyntu. Draństwa nie dało się łatwo wyreplikować, a rezerwy dowódcy były zbyt małe by dawać go komu popadnie. Jego wzrok przykuło kilka pudeł, których tutaj wcześniej nie było - Niepewnie spojrzał na najbliższe. I otworzył.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #35661

    Pierwsze co wyjąłeś był biały stanik, później figi do kompletu. Kolejna była jasnozielona sukienka. Przeszukiwanie pudła stawało się coraz bardziej interesujące. Ostatnim znaleziskiem była książka pt. "Dziwne i iracjonalne manewry w Gwiezdnej Flocie" autorstwa komandora-porucznika Toma Parisa. Na pierwszej stronie była dedykacja "Ślicznej Marysi od Toma z najlepszymi życzeniami PS. Nie pokazuj tej książki mojej żonie".Chyba już wiedziałeś kogo są to pudła.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #35666

    Maciek pokręcił z niedowierzaniem głowom. Nie ma to, jak wcześniejsze informowanie o planach... Jednocześnie zastanowił się nad powiększeniem kwatery. Ale postanowił to odłożyć na później. Zapamiętał też, żeby dać znać owemu "Tomowi" że Maria jest już zajęta.Chorąży skrzywił sie lekko, poprawił kołnierzyk i ruszył z powrotem do holodeku, a następnie do sali bankietowej. Przyjęcie nadal trwało. Kapitan westchnął przeciągle, i usiadł przy stole. Musiał jakoś wytrzymać - w duchu zastanawiał się, kto to potem posprząta.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #35668

    Spokój nie trwał długo. Na sale weszła T'Rea. Weszła na podwyższenie i dała znać muzykom, aby zamilkli. Gdy wszystkie głowy zwróciły się w jej kierunku, rzekła spokojnie:- Pragne poinformować wszystkich zebranych, że po przeprowadzeniu szeregu testów i skanów, mogę stanowczo oswiadczyć, że na tej planecie nie ma ano grama selaru.Na sali zapadła cisza. Po chwili przerwał ją wybuch śmiechu. To śmiali sie Klingonie. Padali sobie w ramiona, kładli się i nie mogli przerwać. Na podwyższenie wszedł wysoki Klingon,- Oczywiście, że tam nic nie ma. Układu bogatego w ten minerał nie oddalibysmy tak tanio. Ha ha ha ha! My juz chyba pójdziemy. Ha ha ha ha! - nacisnął komunikator i Wszystcy Klingoni zaczęli po kolei znikać w błyskach teleporterów. Macetczycy też się ulotnili.Na sali pozostali tylko przedstawiciele Federacji.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #35669

    Von Caep o ile na początku chichotał, przestał po teleportacji klingonów i Macetczyków. Do tej pory zastanawiała go tylko głupota Romulan - zwiedli Federację, ale tym samym bardzo umocnili Imperium Klingońskie. A torped transfazowych wystarczy żeby zniszczyć ich największe okręty, lub najważniejsze bazy...Na sali zapadła cisza. Kapitan z lekkim rozbawieniem patrzył na Zgromadzonych - na ich twarzach malowało sie zdziwienie graniczące z oszołomieniem. Był pewien, ze gdyby nie nastawiła go na tą informację Alidana, jego mina była identyczna.W tym momencie spodziewał sie tylko kłębka trwy który przeturlałby się, wzorem tych wszystkich XX wiecznych westernów, przez salę.Chorąży zabrał ze stołu swój kieliszek, i wychilił do dna. Czekał szczególnie na reakcję Federacyjnego ambasadora...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #35670

    Ta milczała, oszołomiona jak reszta. Wreszcie zebrała się i krótko oświadczyła:- Przyjęcie można uznac za zakończone. - i wyszła z sali. Za jej przykladem poszli inni.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #35671

    - I diabli wzieli maniery - mruknął do siebie Kapitan stojąc w pustej sali.=/= Komputer. Zakończ program. =/= Von Caep do mostka - nasi goście pewnie są nieco zdenerwowani, i zmierzają do hangaru. Niech wylecą bez przeszków. Jakby któryś coś ode mnie chciał, za 10 minut będe na mostku. Przyślijcie też kogoś, żeby sprawdził stan holodeku - potem możecie wpuszczać kadetów. A, połacznie mnie z Gharti. Połączenie do mojego biura, za 5 minut. Kapitan szybko opuścił holodek. Nadal chciało mu się trochę śmiać - ale musiał przyznać, że powinni wcześniej przeprowadzić skany... Nawet nie zorientował się, kiedy doszedł na mostek. Beregh, wyglądający co najmniej... Ciekawie w białym mundurze wskazał mu na drzwi biura, na znak że połączenie czeka. Maciek usiadł w foelu. Nie miał ochoty na tą rozmowę, ale obowiązek, to obowiązek. Z grymasem na twarzy nacisnął jeden z przycisków na panelu. Spojrzał jeszcze na zegarek - 3.00 czasu Macet. Na stacji powinno być wcześniej... -Dzień dobry, pani Komandor. Jest pewien problem, a wolę o powiedzieć, zanim dowie się cała Federacja.... W tym śweicie nie ma Selaru. Wogule, klingonie i Macetczyy o tym wiedzieli... Oddaliśmy im technologię i torpedy za nic... Na dodatek, w całą sprawę wmieszali się Romulanie. Ich zamaskowany warbird był w systemie. Nawiasem mówiąc, senat Romulański złożył mi życzenia z okazji ślubu - Maciek pozwolił sobie na nieco kwaśny uśmiech.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #35673

    - Jak to? Nie ma selaru? - widok niezbyt mądrej miny komandor zdradził ci, że jesteś pierwszym, który jej o tym opowiada. - Znaczy cały czas nas oszukiwali. A to cholery! Zawsze dziwiłam sie czemu nie inwastują w rozwój technologii cywilnych. Teraz wiem. Wyciągają je od nas! - po tym popłyneła wiązanka przekleństw na temat Romulan i Klingonów. Po minucie się opanowała. - Zbierajcie manatki i lećcoe z częścią flotylli do SB 328. Pozostali zostaną, aby zabezpieczyc system. W końcu należy do Federacji...

Wyświetlanie 15 wpisów - od 781 do 795 (z 2,148 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram