Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - Podporucznik von Caep

PBF - Podporucznik von Caep

Wyświetlanie 15 wpisów - od 751 do 765 (z 2,148 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • I. Thorne
    Uczestnik
    #35523

    - Ma pan rację. Kardazjanie tego nie rozumieli i musieliście co parę lat rozwalac im kolejną flotę. Ciekawe czy teraz do nich dotarło, że są lepsi od nich?

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #35524

    -Pewnie nie. A dlaczego? Bo za każdym razem, jak rozwaliliśmy ich floę, i rzuciliśmy ich na kolana zawieraliśmy rozejm - który podbudowywał ich ego, i utwierdzał w opini, ze są lepsi od nas... Mogę się założyć, że jak zaatakuje na Borg, i oni spróbują na nas uderzyć, po raz kolejny... Bo pogardzają naszą polityką...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #35525

    - Raczej wątpię. Ich państwo jest w stanie rozkładu. Kolejne rasy odzyskują niepodległość. Granicami zawładnęli piraci. Gdyby nie nasze strefy okupacyjne to nieistniałaby dzisiaj żadna Unia.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #35526

    -Bardzo możliwe, ale czy na pewno? W 2150 nawet nie słyszeliśmy o Romulanach. Dziesięć lat później prowadziliśmy wojnę na śmierć i życie. A kardazjanie już nie raz zwalczyli wewnetrzny kryzys... Gdyby nie nasze strefy okupacyjne, pewnie już zaczeli by zbrojenia...Teraz, całemu kwadrantowi zagraża tylko Borg... Romulanie nie zaatakują - są za słabi. Kardazjanie w rozsypce, Gorn pragną pokoju, jak ciągle powtarzają, a Tholianie przycichli ostatnio... Ale borg przybędzie - i tym razem nie przyśle jednego czy dwóch statków. Jesli nie zmodernizujemy naszych flot, o po prostu zginiemy...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #35527

    - Romulanie cisi jak baranki? - zapytał Klingon. - Ja się ich obawiam. Już minęł prawie rok od incydentu z Shinzonem. Spacyfikowali Reman, zdobyli technologię, a po wojnie z Dominium to oni są najsilniejsi. Ich straty na wojnie były bardzo małe w porównaniu z naszymi.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #35528

    -Czy ja wiem... Zaraz po wojnie byli najsilniejsi. Ale znowu odbudowaliśmy swoje floty. Wy ich przeważacie, a ich jedynym atutem wobec nas są urządzenia maskujące...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #35547

    - Do ich technologii Scimitara można porównac tylko transfazówki... - zaczął mówić Klingon gdy przerwał mu twój komunikator:- Chorąży von Caep proszony jest na plażę w ważnej sprawie nie cierpiącej zwłoki. - chyba rozpoznałeś głos swej przyszłes teściowej.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #35553

    -Przepraszam panów na chwilę! - Maciek szybko wyszarpnął zza pasa fazer, i rzucił się w stronę plaży. Ostatnie dni były bardzo stresujące, i wolał się zabezpieczyć. Dobiegł wreszcie do niej, od razu zaczynajac szukać przyczyny problemu.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #35554

    - Tutaj! - zobaczył machającą w jego kierunku Anette.Podbiegłeś bez tchu.- W czym problem? - zapytałeś.- W tym. - Maria podała ci olejek do opalania. - Posmaruj mi plecy.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #35555

    Matthew spojrzał nieprzytomnie na fazer w ręku, i kilku kadetów patrzących na tą scenę z pewnym rozbawieniem. Zaczerwienił się lekko, ale schował fazer. I sam cicho zachichotał. Racja - Kapitan z fazer, biegnący na złamanie karku przez plażę musiał być ciekawym widokiem.-Ależ nie ma sprawy, kochanie - Maciek uśmiechnął się lekko i usiadł obok niej, wykonując jej polecenie.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #35556

    Po wykonaniu zadania miałeś dużo wolnego czasu. Nikt was nie atakował, nikt nie wzywał pomocy. Gdyby postronny obserwator oglądałby plażę, nieuwierzyłby że kilkanaście godzin temu walczyłeś z wrogiem. Ciekawe jak spisywali się negocjatorzy? Jak do tej pory Klingoni nie atakowali, więc znaczy że chyba dobrze.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #35593

    Maciek leniwym ruchem objął narzeczoną, i położył się na plaży. Zycie było piękne - śwecące słońce, morze blisko, i piękna kobieta u boku... Harmonię tej sceny zakłócały tylko dwie osoby.Alan i Ania po cichu nabrali wody do naczyń porozrzucanych tu i ówdzie. Odprowadzani uważnym spojrzeniem Pani Woźniak zbliżyli się do młodej pary i...-Ja was chyba zabiję?! - Krzyk mokrego kapitana rozniósł sie po całej plaży. Jednak dopiero po tym, jak podskoczył na kilka centymetrów - woda była chłodna. Obejrzał się jeszcze na Marysię - w jej oczach płoneła rządza mordu. Ze złośliwym uśmiechem rzuciła się w stronę swojej siostry - sam Maciek zaś na Alana. Śmiejąc się, tarzali się po piasku dobrych kilka minut.== Godzinę później ==-Maciek?-Hm? Głos mamy Marysi wyrwał młodego Kapitana z drzemki - coś się stało?-Wracamy. Znaczy się, chwilowo na Scorpiona. Ja i Ania.-Jasne. Alan! - Maciek krzyknął w stronę pierwszego - Pamiętasz jak pilotować prom?Widząc obrażoną minę Martena Caep szybko kontynuował-Świetnie. Weźmiesz te dwie piękne panie na Scorpiona. Tam zrobisz to, o co poproszą... W granicach normy. A, i nie budźcie mnie...Kapitan leniwie spojrzał na oddalajacą sie trójkę, w tym biegnącą Anię i śmiejącego się Alana, po czym znów objął sterniczkę i usnął.== Godzinę później ==Kapitan sennie otworzył najpierw jedno oko, a potem drugie. Zamknął je niemal natychmiast - ze względu na słońce. Niejasno uświadomił sobie, że obie jego ręce leżą na piasku. Jeszcze raz otworzył oczy, tym razem udało mu się ich nie zamknąć. I przekrzywił lekko głowę na lewą stronę.Widok był ciekawy. Na oko sądząc, osiemnastoletni kadet, od którego krwawe wino czuć było na kilka metrów rozmawiał z jego żoną... No, przyszłą żoną. Obficie przy tym gestykulował, i próbował się do niej zbliżyć. Kapitan chwiejnie stanął na nogach, i zbliżył się do dwójki. O ile bluza od munduru była niedbale rzucona... Gdzieś, to na szczęście fazer został na swoim miejscu. Chorąży jakby nigdy nic podszedł do kadetki i objął ją w pasie, kładąc głowę na jej ramieniu-Ej! Ja pierwszy ją zobaczyłem! - Kadet miał drobne problemy z mówieniem, ale kryk brzmiał dość groźnie-Ja ją pierwszy zobaczyłem! - warknął KapitanKadet zaśmiał się nieprzyjemnie, i spojrzał na nieco chudszego i drobniejszego kapitana - A co? Chcesz ze mną zaczynać?!- Ależ nie - Maciek uśmiechnał się. Ten kadet był pijany. To drbnostka - Maciek też uwielbiał na przykład absynt. Ale ten kadet dostawiał sie do Marysi! - Po prostu, załatwię ci pobyt w celi!-A kim ty jesteś chłystku, zeby mi rozkaywać! Sam jestem z ochrony, a Shiran to mój przyjaciel! Pogadam z nim, i ciebie zamknie!Maciek nie wytrzymał. po prostu parsknął wesołym śmiechem, zresztą podobnie jak nieco zaniepokojona Marysia. Sytuacja była nader zabawna.-I co zęby suszycie?! - Kadet nie grzeszył elokwencją i kulturą.-Chłopcze, właśnie wydzierasz się na kumpla Shirana, a zarazem kapitana tego okrętu... A ja jestem jego narzeczoną - z napadu śmeichu pierwsza pozbierała się Marysia. Kapitan usłyszał jeszcze tylko bardzo niecenzuralne słowo, a kadet gdzieś uciekł.== Godzina później ==Kapitan uznał, że skoro i tak wracają na okręt, to może sam pilotować. Jego, co za ironia, sterniczka usiadła na fotelu obok, a kilku ludzi z załogi zajeło miejsca w częsci pasażerskiej. prom oderwał sie zgrabnie od ziemi i pomknął w stronę białej sylwetki okrętu wiszącej spokojnie nad planetą.=/= Kapitan do Scorpiona. Działo się coś ciekawego? Mamy wiadomości od ambasadora? Komandor Gharti się z nami kontaktowała? I czy te cholerne holodeki wreszcie działają?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #35595

    - Nic ciekawego się nie stało. - zaczął raportować Beregh. - Negocjacje dalej trwają, ale otrzymaliśmy wiadmość, że idą w dobrym kierunku. Klingoni chcą za oddanie układu Federacji technologie cywilne oraz trochę torped transfazowych. Gharti się nie zgłaszała. Działa jeden holodek. Mogę pana zapisać, na jutro o godzinie 14.30. Co jeszcze ciekawego? T'Rea wzięła się do roboty. Laboratoria pracują na 120% normy. Ma tam jakieś rośliny, zwierzątka, bakterie i pełno innych świństw. Mam takie prywatne pytanie. Co stało się pierwszemu? Zachowuje się troszkę nienormalnie.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #35596

    -Jak to "nienormalnie"? Znaczy, jak wyjeżdzał z planety, był dość mokry, zakurzony, ale po za tym zdrowy?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #35598

    - Nie chodziło mi o to, że jest cichszy, zamyślony, czasami sprawia wrażenie nie do końca panowania nad sobą. Co sie stało na planecie?

Wyświetlanie 15 wpisów - od 751 do 765 (z 2,148 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram