Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - Podporucznik von Caep

PBF - Podporucznik von Caep

Wyświetlanie 15 wpisów - od 496 do 510 (z 2,148 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Eric Keitel
    Uczestnik
    #34756

    Maciek stanął jak wryty. Coś tu było mocno nie tak. Bardzo mocno - Woźniak w ambulatorium, T'Rea gdzieś się szwandała po Scorpionie, a Romulanka zapewne siedzi w kwaterze lub majstruje nad doktorkiem. Coś było zdecydowanie nie tak.-Czy to aby na pewno moja kwatera? - kapitan starał się naśladować nieco płaczliwy ton osób załamanych - przecież zgasiłem światło?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #34759

    - Tak to twoja kwatera. - usłyszałeś kobiecy głos z boku. Popatrzyłeś na adresatkę i oniemiałeś. Przed tpba stała Maria w długiej, ciemozielonej suknii, która odsłaniała jej ramiona. Na rękach miała zielone, koronokoe rękawiczki. W upiętych wysoko własach zauważyłeś zielone wstążki.- Chciałabym ci podziękować. - rzekła. - Za wszystko.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #34770

    Kapitan, po raz pierwszy od paru miesiecy zaczał się jąkać. Zadko spotykał sytuacje, w których nie wiedział co powiedzieć. W normalnej sytuacji, zapewne zdenerwował by się na ochronę... Ale to nie była normalna sytuacja-Marysia... Ale ty absolutnie nie masz za co mi dziękować. Gdyby było trzeba, poszedłbym w ogień za tobą... Czym zasłużyłem na... - Matthew rozejrzał się jeszcze raz po kwaterze - To?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #34774

    - Wszystkim. Pomogłeś mi po aferze w mesie, na własnych rękach niosłeś mnie do ambulatorium. No i twoja walka z Alidana kilka godzin temu. Cały czas o mnie myślałeś.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #34776

    -Kto... Kto ci powiedział o tym? - Maciek był co najmniej zdziwiony. Mało kto wiedział, ze niósł ją aż do ambulatorium. I praktycznie nikt, co się działo w jego prywatnej kwaterze. Oficer spuścił wzrok i cicho powiedział.-Przecież wiesz dlaczego.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #34783

    - Wiem to od AHM-a i Alidany. A myślisz, że skąd dostałam kody dostępu do twej kajuty? Nie jestem mechaniczką i nie umiem włamać się do systemu. Na szczęście Alidana dała mi kody. - szurając długą spódnica podeszła do stołu. - Tak wiem dlaczego to zrobiłaś. Dlatego ja zrobiłam to. - wskazała na swój strój i kolację. - Bo powinieneś się dzisiaj odprężyć,. a nie mysleć o KLingonach i tych bojownikach.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #34787

    -I o tym ile to jeszcze będziemy mieli okazji żeby zginąć? - Maciek westchnął ponuro - Jak do tej spory, wszystko co spotkaliśmy, od Klingonów poprzez piratów, na borg kończąc chciało nas pozabijać. Matthew uśmiechnął się szeroko-Dlatego dziękuję ci. Ale nie trzeba było... Twój uśmiech jest wystarczającą nagrodą...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #34789

    - Dziękuję. - po raz kolejny uśmiechnęła się. - Może teraz coś zjemy?

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #34790

    Choraży spojrzał z wdzięcznością na swoją podwładną. Podszedł do stołu, i odsunął dla niej krzsło.-Proszę, madam - Z uśmiechem odkorkował szampana, jednocześnie starając się nie uszkodzić zbyt wiele korkiem. -Proponujesz coś konkretnego? - spytał z uśmiechem - jednocześnie napełniając oba kieliszki, i zajmujac swoje miejsce.W pokoju rozległ się cichutki odgłos, nieco podobny do tego wytwarzanego przez transporter.-Czego sobie państwo życzą? - Maciek powoli odwrócił się, i cicho roześmiał gdy zobaczył źródło tego dźwięku. Łysawa postać, tym razem w marynarce a nie naukowym mundurze, z przewieszoną przez ramię białą serwetą stała obok, w drugiej rece trzymając notes. Zwykły - jak ze zdumieniem odnotował Kapitan. Maciek postarał się nie śmiać dłużej. I nie robić zdjęć - chociaż byłaby to niezła pamiątka. Po chwili uznał, ze to chyba nie jest ich doktorek. "Pewnie któryś z klonów".-Ja poproszę... Zupę z owocami morza, do tego jakieś lekkie przystawki, i homara - Maria jak odnotował Maciek zachowywała się jak prawdziwa dama, z czasów gdy to kobiety były "tymi dystyngowanymi, co to nie mogą sobie pozwolić na pracę". Z tego co zamówiła, Maciek niczego jeszcze nie jadł w przeszłości - ale uznał że zamawianie którejś z narodowych polskich lub niemieckich potrwa, może się xle skończyć - ze względu na ich prostotę.-Dla mnie to samo, proszę pana - Chorąży uśmiechnął się szerzej, widząc grzecznie kiwającego głową doktora. Po chwili, w błysku energi, na stole pojawiło się kilka dodatkowych talerzy - tym razem pełnych. A razem z nimi butelka białego wina.-Gdyby mnie państwo potrzebowali, proszę wołać - "kelner" ukłonił się nisko, i zniknał.-Jak ci się podoba Nasz Doktor w roli Kelnera? - Sterniczka uśmiechneła się wesoło, widząc minę dowódcy. Maciek był co najmniej oszołomiony.-To... To był doktor? - Z trudek wydukał - Myślałem ze to jedna z jego kopii?-Jego kopie potrafiły wykonywać swoje zadania... Uznał, ze coś nam się należy za tą historię. - Jednocześnie wzięła łyżkę i zaczeła jeść.-Jaką historię... - Maciek lekko machnął ręką, bagatelizując całe wydarzenie. On osobiście by tak nie postąpił, ale rozumiał współplemieńców Ayi. -Przypomnieć? - Słodko spytała Maria - porwanie okrętu? Pozamykanie całej załogi? Zarażenie części jakąś chorobą? Pobicie mnie a ogłuszenie ciebie? Wymieniać dalej?Kapitan zdażył już zapomnieć, ze ta młoda kadetka też potrafiła być złośliwa...-No wiesz... Każdemu się zdarza - Kapitan znowu wyszczerzył zęby w uśmiechu. Zmęczenie i rezygnacja odeszły, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdźki - Mogli nas nie bić... Biorąc pod uwagę, ze oczy Gharti świeciły się jak u Ferengi gdy usłyszała czego chcą.... Oni, to i bez porywania nas uzyskaliby pomoc...-I czy to usprawiedliwia przemoc? - Zresztą, to temat na dłuższą rozmowę... najlepiej z doradcą pokładowym, którego nie mamy...-Kocham Cię - mruknął Maciek kilkanaście minut później. Oboje, przytuleni do siebie stali przy oknie i popijając szampana wpatrywali się w smugi gwiazd. Chwilę wczesniej, kapitan wyjął z szuflady małą drobnostkę. Przekazywaną w jego rodzinie od wielu pokoleń...-Uhm - Maryśka wyraźnie nie bardzo miała ochotę na jakiekolwiek rozmowy, zbyt pochłonięta była całowaniem szyi dowódcy.-Nie powinniśmy - przerwał jej miękko, myślac o winie jakim wypiła. -Hmm? - spytała półprzytomnie-Znamy się ledwie dwa tygodnie... Przypomne ci też, że jak się poznaliśmy ostrzegłaś całą załogę że mają uważać bo jestem kapitanem - kontynuował miękko Matthew.Zgrabnym ruchem wziął Maryśkę na ręce, i wyszedł przed kwaterę. Nieco już wypił, ale nie tyle zeby mieć problemy z chodzeniem-Maciuś... Ja sama dojdę - Cicho mruczała jego podwładna-Nie wątpie - odpowiedział ironicznie - Ale w moich stronach był taki stary zwyczaj, że mąż ma przenieść pannę młodą przez pró...-Nie zapominaj, że jesteśmy z podobnych stron... - Zaczeła, ale natychmaist przerwała - Mąż?! Żona?!-No cóż... Kiedyś przecież wrócimy na stację - powiedział cicho. jakby z zadumą.-Czy mam to traktować jako oświadczyny? - Kobieta zaśmiała się wesoło. -Prawdę mówiąc... Tak. - Kapitan postawił Marię na ziemi, i wyjął z kieszeni ową małą błyskotkę. Złoty pierśionek, z pięknym rubinem. I natychmiast przyklęknął na jedno kolano. - Wyjdziesz za mnie?Pierwszy raz, odkąd dowodził tym okrętem, i tą załogą udało mu się zaskoczyć sterniczkę. Gwałtownie wciągneła powietrze, widząc klęczącego Maćka. I sama nie wiedziała, czy ma się cieszyć czy załować że nikogo nie ma w okolicy.T...Tak - wyjąkała po chwili - a Uśmiechnięty od ucha do ucha Kapitan znów porwał ją w ramionach, i w podskokach zaniósł ją do jej kwatery== 10 minut później. Już po odstawieniu Sterniczki ===/= Kapitan do Pierwszego. Alan, nie ukrywaj się. Wiem ze jesteś na mostku!=/= Hmm? - Zaspany głos oficera dobitnie wskazywał na jego oddanie obowiązkom =/= Przejdź do konferencyjnego. Mam ci coć do powiedzenia, a nie chcę żeby wszyscy o tym wiedzieli...=/= Słucham - Pierwszy już przynajmniej nie okazywał swojej senności.=/= ta informacja wymaga ósmego stopnia dostępu. Co za tym idzie, jeśli sie komukolwiek wygadasz będziesz miał problem... Sprawdź w regulaminie, jak wygląda sprawa udzielania ślubów na okrętach Floty. W przypadku gdy Kapitan z jakiegoś tam powodu udzielić go nie może...=/= Mac?!=/= A, i przygotuj się moralnie do roli świadka... Caep. Koniec.Maciek śmiejąc się cicho, i wyobrażając ogłupiałą minę pierwszego poszedł spać. Pzred snem, zaprogramował jeszcze komputer żeby go obudził jak dolecą...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #34803

    Spałeś długo, bardzo długo...Obudziłeś się wyspany. Jednak dziwiło cię, że komputer tego nie zrobił wcześniej. Przecież czas wyliczony na lot do układu Macet dawno minął...- Komputer która godzina? - zapytałeś, ale nikt ci nie odpowiedział. Coś tu nie grało.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #34804

    =/= Kapitan von Caep do kogokolwiek? - spytał Maciek z niepokojem. Jednocześnie szybko zaczął się ubierać w mundur, i zabrał z szafki fazer.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #34805

    Nie było odpowiedz. Może komunikacja wysiadła?Szybko się ubrałeś i ostrożnie wyjrzałeś z kajuty. Na ścianach zobaczyłeś migająco na czerwono światła. Ktoś musiał włączyć czerwony alarm gdy spałeś. Rozejrzałeś się po korytarzu. Nikogo nie zauważyłeś. Jednak coś wyczułeś. Jak gdyby zapach spalenizny.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #34806

    Kapitan zaklą pod nosem, i powoli skierował się do najbliższego kanału Jeffriesa. Szybko do niego wszedł, i kanałami udał się do maszynowni. Miał bardzo złe przeczucia - które potengował fakt, że niedawno naprawiono łączność. Nie wspominajac już o komputerach...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #34807

    Musiałeś zejść z 10 pokładów. Schodziłeś dość szybko. Przy przechodzeniu przez pokład 11 zauważyłeś niedomkniete drzwi jednego z kanałów. Ostrożnie podszedłeś do nich i je otworzyłeś. Za nimi leżał martwy kadet.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #34809

    -Maciek szybko zbadał kadeta szukając przyczyn śmierci. Z wyrazem niepokoju malującym się na twarzy, ruszył w dalszą drogę. Po drodze zatrzymał się przy jednym z zasobników. Zabrał karabin, i przewiesił go sobie przez ramię. Dermoregenerator i medyczny trikorder schował do kieszeni. I ruszył dalej. Próbując nasłuchiwać, co się dzieje wokoło.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 496 do 510 (z 2,148 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram