Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Podporucznik von Caep
- Nie wiem jakie są pańskie preferencje, ale niektórzy lubią być przywiązywani do łóżek przed igraszkami. - widać było, że kadet dąży do zwarcia. - I ciekawe jak pan ją niósł jednocześnie czołgając się kanałem Jeffriesa do dziobowego?
-Inteligencja młodych kadetów mnie czasem zadziwia... Zapewne kadetka Woźniak znalazła się, dodam że zaraz po operacji, i razem z biołóżkiem, w mojej kwaterze sama? A do dziobowego... Mozesz spytać tych funkcjonariuszy ochrony - byliśmy sami... Pomyślcie czasem, zanim coś powiecie... Potem się dziwicie, że akademia trwa aż cztery lata...
- To znaczy, że napastował pan również kadetkę Woźniak? I to po operacji? Piękny z pana kapitan... - zauważyłeś, że drugi kadet gdzieś się ulotnił.
-Kadecie - Maciek przestał się uśmiechać ironicznie - jeśli chce mnie pan sprowokować do bójki - proszę bardzo. Skoro przez rok, jako oficer taktyczny nie bałem się klingonów czy kogo tam, to nie przestraszę się pana. A nawet prześlę do ambulatorium. Ale jest pan chory...=/= Doódca do transporterowni. Przesłać pasażera windy do któregoś z tymczasowych pomieszczeń dla chorych. Sugeruję mesę, lub cele... Wykonać!
- Ty bydlaku... - kadet zamchnął się, ale w tej samej chwili został teleportowany.Spokojnie dojechałes na mostek.- Kapitanie mam dobra wiadomośc. Maszynownia informuje, że naprawiła główny węzeł WPS. Możemy przyśpieszyć do warp 4. A niedługo nawet do 5.- Holokamery będą za 20 minut. - rzekł mechanik.
Mostek-Swietnie... Im szybciej dolecimy do bazy, tym lepiej... Przekażcie do komandor Gharti raport o naszej obecnej sytuacji.
Komandor przyjęła raport. Obiecała wysłać jakiś okręt na wasze spotkanie gdy przybędziecie w okolice ziem Federacji.Po 20 minutach mechanik poinformował:- Holokamery gotowe.
-Dobra. Wszyscy opuścić mostek. Zgłosić się w kwaterach... Przez najbliższe... 10 godzin, zanim pojawią się u mnie objawy będe sterował sam... Potem doktor. Wykonać.Gdy ostatnia osoba znikneła za drzwiami, kapitan z westchnieniem uruchomił komunikator, jednocześnie przesiadając sie na miejsce sternika=/= Komputer. Transfer EMH na mostek.
Hologram doktora pojawił sie na mostku.- Hmm... Jak tu ładnie. Rozumiem, że jestem obecnie drugi na statku?- Tak, za 10 godzin obejmie pan dowództwo.- To bardzo dobrze. Komputer uruchom program AHM bravo. - wyjał fazer i skierował go w twoim kierunku. - Przykro mi, ale ja przejmuje mostek. - nim zdążyłeś coś powiedzieć strzelił do ciebie. Osunąłeś się na ziemię.- Ehh... Ci łatwowierni kadeci i chorąży. - westchnął doktor. - Komputer uruchom program AHM charlie. - na mostku zaczęli się pojawiać klony AHM-a w mundurach GF. - Sternik kurs na układ Malet. Maksymalna prędkość.Obudziłeś się z dużym bólem głowy. Siedziałeś na fotelu doradcy. Związany i zakneblowany.- O obudził sie pan. Niestety musiałem pana zakneblować bo inaczej anukowałby pan moje rozkazy. Operacyjny kiedy Jedność wejdzie w nasz zasięg?- Za 2 godziny. - odpowiedział hologram.- Fajnych mam podwładnych prawda? - usmiechnął się doktor. - Nie ma róznicy zdań bo przecież to ja tylko skopiowany.
Maciek naturalnie odpowiedzieć nie mógł. Nie mógł też się złośliwie uśmiechnąć, gdy przypomniał sobie że nie zdążył wydać ostatnich rozkazów... I że za cienkimi drzwiami było ponad 200 ludzi załogi, gotowych skoczyć sobie, a przy okazji i doktorowi do gardeł. Nie mógł też powiedzieć, ze mimo że na mostku nikogo nie ma, to nie został on jeszcze odcięty... I że wybuch rdzenia, który może im zafundować szalejąca załoga będzie co najmniej... Widowiskowy.Taaak. Maciek się nie bał - przynajmniej nie będzie umierał ze starości... Było mu szkoda tylko załogi, to nie jej wina że zachorowała.
Doktor tymczasem wywołał maszynownię.- Admirał Zimmerman do maszynowni. - rzeczywiście gdy popatrzyłeś na niego miał strój admirała. - Jak tam z naszą prędkością?- Ile jeszcze razy do cholery mam powtarzać, że nie wzrośnie? - na ekranie pojawił się doktor w stroju mechanika. - Niech ktoś da moim podwładnym przenośne holokamery to naprawię resztę WPS-ów. A jak załoganci leżą w swych kwaterach to nic nie naprawią. I w ogóle przestań się ze mną łączyć. Zadaj pytanie przez główny komputer, a nie wywołuj jak podwłądnego. Przecież nim nie jestem! To ja powinienem dowodzić, a nie jakiś tam dokto... - admirał przerwał monolog mechanika.- Dobra, nie denerwuj się. Połączę się jak przybędzie Jedność.Zacząłeś powoli rozumieć. Nie tylko mostek został opanowany, ale i maszynownia. Wszystkich załogantów teleportowano, chyba do ich kwater, i uśpiono.- Dziwi się pan, że wszystko przewidziałem? - rzekł do ciebie admirał. - Parę usprawnień tu, parę usprawnień tam... I mamy Pierwszą Samodzielną Holograficzną Jednostkę Gwiezdnej Floty, w skrócie PSHJGF. Może pan nic nie rozumie, ale zaraz pan sie dowie. Komputer uruchom program AHM Echo.Na mostku pojawił się kolejny hologram. Tym razem to nie była kopia doktora. Stała przed tobą dziwna istota. Mógłbyś nazwać ją nimfą albo rusałką. Miała długie zielone włosy, Równiez ubiór i skóra miała podobny kolor. Czoło było cofnięte, nos praktycznie nie istniał. Pod nim znajdowały się wąsy podobne do sumich. Na skórze wystawały wyrostki kostne. Między palcami zauważyłeś błonę pławną. Gdy mrugała widziałeś dwie pary powiek.- Jestem Aya, a raczej jej hologram. Pochodzę z planety Malet. Bylismy pokojową rasą. Niestety 300 lat temu podbili nas Klingoni. Zwabiły ich nasze rudy Selaru. Zniewolili nasz naród, zapędzili do kopalń. Teraz wyzwoliliśmy się spod ich okupacji, ale niedługo sprowadzą flotę inwazyjną. My chcemy wstapić do Federacji i dlatego musieliśmy was porwać. Czy pomożecie nam w naszej walce o wolność?
Kapitan mruknął coś niewyraźnie w odpowiedzi... Knebel nieco przeszkadzał w konwersacji. Jednocześnie zastanawiał się nad sytuacją - rdzeń komputera był niewiele pojemniejszy od tego z Voyagera, a to znaczyło, że przy tej liczbie... Programów, zaczną bardzo szybko ulegać degeneracji. Mniej więcej w tym momencie na mostku pojawił się hologram.- Jestem Aya, a raczej jej hologram. Pochodzę z planety Malet. Bylismy pokojową rasą. Niestety 300 lat temu podbili nas Klingoni. Zwabiły ich nasze rudy Selaru. Zniewolili nasz naród, zapędzili do kopalń. Teraz wyzwoliliśmy się spod ich okupacji, ale niedługo sprowadzą flotę inwazyjną. My chcemy wstapić do Federacji i dlatego musieliśmy was porwać. Czy pomożecie nam w naszej walce o wolność? Kapitan znowu mruknął coś niewyraźnie. Dało się rozróżnić tylko pojedyncze stłumione słowa: "choroba" "Gwiezdna Flota" i "epidemia". Knebel bardzo skutecznie utrudniał konwersacje...
Doktor-mechanik szepnął coś admirałowi. Ten skinał głową.- Usunę knebel jeśli obiecasz, że mnie nie wyłączysz. Jesli się zagdzasz skiń głową.
Maciek bez żadnych oporów skinął głową. Był bardzo honorowy - i nie zamierzał wyłączać doktora... Jednak mógł zrobić wiele innych ciekawych rzeczy - łącznie z wydaniem komputerowi komendy wyrzucenia rdzenia...
