Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Podporucznik von Caep
Maciek nadal zastanawiał sie, gdzie mogła schować się T'Rea. Zostały tylko dwa miejsca. Jedyne dwa, do których nawet ochrona nie ma wstępu, bez zgody Kapitana. Biuro odpadało - było na pokładzie pierwszym, i trzeba było wejść na nie przez mostek... Zostało tylko jedno... Maciek wyciągnął fazer, i biegiem puścił się w stronę swojej kwatery.
Wpadłeś do kwatery. Była ciemna.- Komputer światło!Nic sie nie stało. Drzwi zamkneły sie za tobą.- Wreszcie jesteś kotku. - usłyszałeś z ciemności.
-Dlaczego T'Rea. Dlaczego? - spytał kapitan - jednocześnie powoli zbliżył rękę do piersi, i uruchomił komunikator. Nie - nikogo nie wywoływał. Po prostu włączył, tak by transmisja trafiła do biura ochrony - i oficera taktycznego.
Oficera taktycznego, jako szefa ochrony. Powinno coś takiego byc w komunikatorach... Chyba
- Nie sil się i wyłącz komunikator. - Volkanka doskonale słyszała dźwięk uruchomienia. - A dlaczego? Bo cię lubię, Maryski nie lubię, ale ty ja lubisz więc logicznie... Ha ha ha! Logicznie! - w dalszym ciągu nie wiedziałes skąd pochodzi głos.
Kapitan bardzo filozoficznie wzruszył ramionami. Nie chciał tego robić - ale T'Rea było wyjątkowo mało poczytalna. " Bo cię lubię, Maryski nie lubię"? Tak mawiają małe dzieci... Kapitan szybko ustawił promien fazera, na szeroką wiązke, i zatoczył półkole, uruchomionym promieniem fazera. Od ściany, do ściany - na nieiwelkiej wysokości, na wypadek gdyby T'Rea próbowała jakichś sztuczek. Uznał, ze nawet jeśli nie trafi, zobaczy gdzie Volcanka się podziewa...
- Nieładnie. - odpowiedziała. Cos ci mignęło z rogu pokoju. Zobaczyłeś, że ukrywa sie za szafą. Strzeliła do ciebie. Poczułeś krótki bół. Osunąłes się w ciemność.Powrót do świadomości nie był przyjemny. Powoli wracała ci pamięć wydarzeń. Poruszyłes głową. Fala bólu cię zamroczyła. Próbowałeś poruszyć kończynami. Nic z tego. Byłeś przywiązany. I to do własnego łóżka!
Maciek spróbował sięgnąć komunikatora - bezskutecznie. Została inna możliwość...=/= Komputer. Autoryzacja Von Caep Bravo Tango Sierra Jeden - Siedem. Powiadomić ochronę o wypadku w kwaterze Kapitana. Przysłać ochronę.
- Nie sil się. - usłyszałeś głos T'Rei. - W tym pokoju to ja rządze komputerem. Autoryzacje nic nie dadzą. A teraz kotku jestes mój.
- I tu się mylisz - głos Maćka był bardzo zimny - z tego co pamiętam, rozkaz autodestrukcji można wydać z każdego miejsca... Jak myślisz, załoga mostka zainteresuje się tym? Zapewne będa mnie szukać... A moja ostatnia znana lokalizacja, to ta kwatera.... Wnioski?
- Rozkaz autodestrukcji musi ktoś potwierdzić. - zaśmiała się T'Rea. - A na takim szkolnym okręcie pewnie minimum 2 osoby z obsady mostka. Nic nie wysadzisz. - włączyła słabe światło. Zaczęła powoli się rozbierać. Rozejrzałeś sie po pokoju. W drzwiach do łazienki zauważyłeś róg szpitalnej kozetki.
=/= Komputer. Sekwencja autodestrukcji, autoryzacja Bravo Tango Sierra Jeden - Siedem. Godzina, głośne odliczanie tylko na mostku. Potwierdzenie przez Pierwszego Oficera, i Oficera Taktycznego.Maciek uśmiechnął się bardzo złośliwie. Masz rację - raczej nic nie wysadzę. Ale Alan zapewne zainteresuje się, dlaczego próbuję... Podobnie jak Shiran - a wiesz jacy wojowniczy i sprytni bywają Andorianie...
- I tak nie zdążą. Zablokowałam windy i teleportery. - pozostała w samej bieliźnie. - Teraz będziemy razem. A to nie jest mi potrzebne. - odrzuciła stymulator korowy.Mostek- Dziwne. - rzekł kadet na stanowisku taktycznym. - Komputer rząda potwierdzenia autodestrukcji włączonej przez kapitana.- Co? - Shiran zerwał się z fotela kapitańskiego. - Pokaż!
Kwatera kapiańska. Pokład 6-Zdążą... Zapomniałaś o kanałach Jeffriesa, i o transporterach zamontowanych na wahadłowcach.MostekAndorianin spojrzał na wyświetlacz - wszytko się zgadzało... Kapitan musiał uruchomić sekwencję samozniszczenia - i o potwierdzenie specjalnie poprosił jego, i Pierwszego... O ile wybór Alana był dziwny, to przecież drugim oficerem była T'Rea? A następny w kolejności Beregh.."On chciał, zeby doszło to do kogoś, kto teraz jest na mostku" - pomyślał Shiran.=/= Komputer, zlokalizuj Maćka von Caep
Kwatera kapitana- Zobaczymy czy oni o tym pomyślą. - ściągnęła ci górna część munduru. Nagle skrzywiła się z bólu. - Za będziemy razem. I po był ten opór?Mostek- Kapitan von Caep znajduje się w swojej kwaterze. - odpowiedział komputer.
Kwatera KapitańskaKapitan tylko wyprężył się, i spróbował zerwać z łóżkaMostek:-Ochrona do kwatery Kapitana. - Shiran też zerwał się z miejsca, i ruszył do najbliższej turbowindy-Pokład szósty - rzucił. Winda jednak nie ruszyła, a spokojny głos komputera poinformował o usterce. Taktyk szybko wyskoczył z windy.-Operacyjny - prześlijcie mnie do kwatery Kapitana.-Tak jes... Zara. Transportery odłączono... Sir - młody kadet dodał jakby z wahaniem-To je, cholera podłączcie. I spytajcie maszynowni, co z naszymi czujnikami wewnętrznymi?
