Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Podporucznik von Caep
Prawie rozpłaszczyłes się o drzwi. Dziwne... Od kiedy ktos blokuje dostęp do ambulatorium? Chyba, że...
=/= Caep do ambulatorium. EMH, jesteś tam? Co się u was dzieje?
Spokojny głos kadeta odpowiedział:- Kadetka T'Rea jest w dalszym ciągu nieprzytomna. Maria Woźniak jest operowana.
-A można w takim razie spytać, po jaką cholerę zabarykadowaliście drzwi? Podobno mam wstęp w każde miejsce na okręcie - Głos Kapitana ociekał jadem
Spokojny głos kadeta odpowiedział:- Kadetka T'Rea jest w dalszym ciągu nieprzytomna. Maria Woźniak jest operowana.Ciekawe, nawet intonację głosu miał taką samą jak przed chwilką...
Maciek jeszcze raz speóbował otworzyć drzwi - i znowu bez skutku... Wściekły uruchomił komunikator:=/= con Caep do mostka. Przyślijcie oddział ochrony do ambulatorium. Fazery na ogłuszanie - i dajcie do zespołu kogoś z maszynowni - doktor nie reaguje...
Oddział ochrony teleportował się do ambulatorium. Przez pare minut nikt nie raportował. Gdy zniecierpliwiony chciałes się z nimi połączyć, drzwi zaczęły powoli sie otwierać.- Kapitanie niech pan sam zobaczy. - rzekł ktoś ze środka.Wszedłeś. Na jednym z łóżek leżał ogłuszony sanitariusz. W głębi sali doktor. Nigdzie nie było T'Rei i łóżka z Marią.
=/= Komputer. Zlokalizuj kadetkę Woźniak, i panią chorąży T'Reę. - Maciek nie dał po sobie poznać, co pomyślał gdy tylko zobaczył że Maryśki nie ma w ambulatorium. Podszedł szybko do najbliższej konsoli, i podłączył się do systemu kamer hangaru - i zaczął liczyć promy czy oby jakiegoś nie brakuje.
- Kadetki Woźniak i T'Rea znajdują sie w ambulatorium. - odpowiedział komputer. Popatrzyłes na stolik obok leżącego sanitariusza. Leżały tam dwie odznaki GF. Powróciłeś do liczenia promów. Żadnego nie brakowało.
Maciek zwrócił się bezpośrednio do szefa oddziału ochrony - Panie... Nieważne. Prosze rozpocząć poszukiwania, od pokładu pierwszego. Łacznie z kanałami Jeffriesa...Gdy tylko oddizałek opuścił salę Maciek uruchomił komunikator=/= Kapitan do Shirana. - spojrzał na zegarek... Jeszcze pewnie spał - Proszę wstawać. Mamy problem - gdzieś zgineła oficer naukowa i sterniczka. Nie uciekli żadnym z promów. Zbierz tylu członków ochrony, ilu zdołasz - macie je znaleźć. Ja też poszukam na własną rękę...=/= Kapitan do wachty. Utrzymać warp. Przeprowadźcie skan okrętu, na obecność form życia - i powiedzcie gdzie znajdują się Volcanie. Nie jest ich chyba wielu na okręcie, a jednego... Jedną muszę znaleźć.
- Wewnętrzne czujniki nadal są nieaktywne. Maszynownia zapowiada, że uruchomi je przynajmniej za 18 godzin.Kilka grup oficerów ochrony zaczęło przeszukować okręt. Ty stanałeś przed ambulatorium. Gdzie T'Rea mogła zabrać Marię? Zapewne w miejsce które znasz...
Gdzie T'Rea mogła zabrać Marię? Zapewne w miejsce które Maciek zna... Maszynownia? Mostek? - odpada - tam wachta utrzymywana jest nawet w nocy, więc odpada... Mesa? - może. Ale zmiana alpha jadła teraz sniadanie - więc też odpada. Siódmy dziobowy? - w nocy jest zamknięty - więc moze tam? No, a po za tym kwatery obu pań... Maciek postanowił odwiedzić trzy najbardziej prawdopodobne miejsca. Przełączył fazer na ogłuszanie i szybkim krokiem ruszył na pokład 7
W siódmym dziobowym zastałeś tylko mechanika naprawiającego jeden z uszkodzonych replikatorów. Mimo jego zapewnień, że nikogo nie ma, omiotłes trikorderem całe pomieszczenie. Nikogo nie było.W kajutach pań było podobnie. Zwiedziłeś spartańsko urządzony pokój naukowej i przytulny, lekko niewysprzątany sterniczki. Trikorder nic nie wykazał. Nawet śladów nie było. Od czasu bójki w mesie nikt nie wchodził do tych kajut.
Maciek denerwował się coraz bardziej... Gdzie T'Rea mogła kogoś ukryć? Przecież jest Volcanką - i myśli logicznie... Pewnie natychmiast skreśliłaby najbardziej oczywiste miejsca... Chyba że...Maciek biegiem ruszył sprawdzić. Najpierw holodeki, potem hangary, a na samym końcu pomieszczenia publiczne...
W dalszym ciągu nie mogłeś ich znaleźć. Holodeki były zamkniete, hangary i pomieszcenia publiczne obstawione przez ochronę. Gdzie ona mogła schować szpitalne łóżko? W miejscu doskonale przez ciebie znanym, ale które używasz tylko przez pewnien czas w ciągu doby. Tam gdzie nikt oprócz ciebie nie ma wstępu, chyba że sam go tam zaprosisz.
