Pojechali w dwóch turach tą samą windą, która Alan i Ania przybyli. Jednak droga była krótsza, jakieś 2 poziomy wyżej nastąpiła wysiadka.Tam przeszli korytarzem, zeszli trochę w dół i trafili do sekcji mieszkalnej, czy raczej sali, poprzedzielanej powieszonymi szmatami na malutkie klitki. Kręciło się tam juz trochę innych Terran oraz obcych. Ubikacja był awspólna, tak samo replikator zywnościowy.