Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - Podporucznik von Caep

PBF - Podporucznik von Caep

Wyświetlanie 15 wpisów - od 2,086 do 2,100 (z 2,148 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • I. Thorne
    Uczestnik
    #46536

    Nowo przybyła wyglądała okropnie. Cała brudna i pokrwawiona, widać było że wcześniej była torturowana. Jedno oko praktycznie zniknęło w opuchliźnie. Drugi spojrzała na Alana i wpadła w histerię.- Nie! NIE! - zaczęła cofać się w tył. - Zostaw mnie! Nie dość ci moich upokrzeń?!

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #46554

    - E... Przepraszam? - Spytał zdziwiony wybuchem kobiety Alan - Chyba się jeszcze nie spotkaliśmy? Kim pani jest?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #46557

    - Nie wiesz kim jestem? Sam kupiłeś mnie na targu niewolników na Orionie. To ja, Nell Rawlinson, twoja największa przyjaciółka i kochanka. Przynajmniej tak mówiłeś do niedawna.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #46561

    - Rawlinson? Pierwsze słyszę - Alan pokręcił głową w geście bezradności - Może sie przedstawię. Chorąży Alan Marten, Gwiezdna Flota, Pierwszy oficer na USS Defender. A to jest - wskazał na kobietę obok - moja narzeczona. Możesz nam wyjaśnić, spokojnie i po kolei kim dokłądnie jesteś, niby skąd mnie znasz i co się tu dzieje?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #46563

    - Wiem, że to ty Alanie Martenie. Tą zdzirę też znam. Jedna siostra ci nie wystarczyła? Nie patrz tak na mnie dziewczyno. Maryśkę też przerabia. I się z tym nie ukrywa! A ty czemu pieprzysz o jakimś Defederze? Nie jestem głupia, chłopczyku na posyłki właściciela Ziemi - Ch'Raka!

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #46610

    - Ch'Raka? Człopczyku na posiłki?! - Alan powoli zaczynał zastanawiać się co jest nie tak - Nie wiem kim jesteś, ale Gwiezdna Flota prędzej czy później nas odbije. Możesz się zabrać z nami... A nawet jeśli nie, to Beregh, Shiran i von Caep kombinują pewnie gdzie się podziewamy... A teraz, wyjaśnisz nam moze o co tutaj chodzi?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #46620

    - Gwiezdna Flota? Masz mnie za idiotkę? Może i zrobiłam błąd, że nie zabiłam cię od razu, ale tutaj rządzi Sojusz Kardazjan i Klingonów. Reszta nie istnieje. Tylko Romulanie się ostali, ale oni nie chcą żadnej wojny.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #46629

    - Kardazjan i Klingonów?! - Alan wytrzeszczył oczy - Zaraz. GDZIE MY JESTEŚMY?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #46717

    - Jak to gdzie? Jesteśmy na stacji Betreka Nor, orbitującej wokół Ziemi. A gdzie mielibyśmy być?

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #46734

    - Betreka Nor? - Spytał ze zdziwieniem Marten - Przyjmijmy, chociaż na moment, ze oboje nie mamy pojęcia gdzie jesteśmy i co się tutaj dzieje... Możesz nam opisać sytuację w okolicy?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #46746

    - Marten, ty juz kompletnie oszalałeś. - Rawlinson postukała się wymownie w głowę. - Sytuacja wygląda tak. Jesteśmy na kardazjańskiej stacji kosmicznej typu Nor orbitującej wokół Ziemi. Po drugiej stronie planety jest taka sama. Są jeszcze 2 klingońskie, ale mniejsza z tym. Wszędzie pałęta się pełno Klingonów i Kardazjan, którzy w 2310 roku zawiązali Sojusz i w ciągu 45 lat ogromnej wojny zniszczyli całkowicie Imperium Terrańskie. Teraz rządzą całą Alfą i Beta. Pozostali tylko Tzenkethi i Romulanie. Jest też rebelia terrańską, ale ostatnio dostała mocne pranie. Ich główne bazy - Bajor i Terok Nor zostały ponownie odbite przez siły Sojuszu. Ograniczyli się tylko do akcji terrorystycznych i ataków na patrole oraz konwoje Sojuszu. To wszystko co chcesz wiedzieć czy mam też podać skład klingońskiej Najwyższej Rady?

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #61644

    - To jakieś tragiczne nieporozumienie! - Alan rozłożył ręce w geście bezradności. Nie miał najmniejszego pojęcia co się dzieje wokół niego. Kiedyś, dawno temu słyszał plotki o równoległych wszechświatach... Ale większość, nawet zdecydowaną większość, wykładów z mechaniki kwantowej spędził podrywając Elle - koleżankę z młodszego roku - i absolutnie nie miał głowy do nudnych obliczeń. A nic o tym że kiedykolwiek oficerowie Floty podróżowali do innych światów nigdy się nie dowiedział... W końcu kto mówił takie rzeczy zwykłym chorążym. Ale powoli zaczynała docierać do niego powaga sytuacji. I albo miał bardzo paskudny sen, albo wpadł w niezłe bagno - Jeszcze niedawno byłem na okręcie USS Defender, klasy Defiant... Należącym do Gwiezdnej Floty, składającej się głównie z ludzi. Nie mam pojęcia o niczym z tego co pani mówi - Marten zawiesił na moment głos - Naprawdę.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #61716

    - To coś się zdaje, że szybko ciebie tutaj poduczą. Tą małą też. Ale skoro tak ładnie nawijasz o Federacji to może powiesz cos o niej więcej?

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #61718

    - Nawet nie wiem od czego zacząć... Na początku, Federacja była tylko marzeniem. Po tym jak w 2063 roku, jeden z naszych największych naukowców, Zefram Cochrane przekroczył barierę warp i nawiązał pierwszy, pokojowy, konflikt z volcanami ludzkość była żałosnymi szczątkami wspaniałej nacji. Wszystkim co zostało po trzeciej wojnie światowej - Alan potarł brwi zastanawiając się jak później wyglądała historia - W ciągu pięćdziesięciu lat, pod kierownictwem spiczastouchych przyjaciół udało pozbyć się ludziom widma wojen, głodu a nawet nierówności społecznych... Coś w okolicach 2150, nie pamiętam dokładnie, wystrzeliliśmy pierwszy okręt dalekiego zasięgu. Enterprise napotkał wiele nowych ras i zbadał setki światów. Po wojnie z jedną z napotkanych ras - romulanami zawiązano za sprawą kapitana Enterprise sojusz. Andorianie, Volcanie, Ludzie i Tellaryci. Razem mieliśmy jeden sen. I jeden cel. Pokojową eksplorację kosmosu... Wygląda trochę idyllicznie - Alan uśmiechnął się ze zmęczeniem - ale z grubsza tak to wyglądało. Oczywiście, toczyliśmy wojny, ale staraliśmy się jak najszybciej negocjować zawieszenia broni. Tymczasem Zjednoczona Federacja Planet - taką bowiem sojusz czterech ras przyjął nazwę - przyjmowała kolejnych członków. Teraz to tysiące ras przemierzających przestrzeń i badających jej wspaniałości. Udało nam się zawrzeć sojusz z klingonami, pokonać atakujących nas kardazjan i podpisać pokój z romulanami. Dzięki czemu kwadrant Beta stanął otworem dla naszych badaczy... Rozumiem że tutaj sprawy nie potoczyły się tak różowo? To jakiś inny wymiar? Równoległy wszechświat?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #61745

    - Teraz już wiem skąd jesteś. Nazywacie nas lustrzanym wszechświatem. Ostatnio coraz częściej o was słyszymy, wy o nas pewnie też. Mówiłam ci juz o historii tego uniwersum. Powtarzam, wszędzie są Klingoni i Kardazjanie i to oni rządzą. Teraz zajmijmy się twoim odpowiednikiem. Klingon Ch'Rak jest gubernatorem Ziemi. To prawdziwe bydle i psychopata, Ziemianie którzy zostali na Terrze jęcza pod jego butem. Zaś Alan Marten... To jego prawa ręką. Ma gdzieś swoich rodaków i ze swoim komandem zbrodniarzy idzie tam, gdzie są kłopoty, zabijać każdego kto mu się napatoczy. Sypia z dwiema siostrami Woźniak, po tym jak zarżnął von Caepa, swego nieodłącznego przyjaciela jak tamten nie chciał się podzielić Marią.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 2,086 do 2,100 (z 2,148 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram