Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Podporucznik von Caep
- Ah... Nie ma rozbitków tak, mamy na to zapis czujników?- Tak kapita...- Świetnie. poinformować dowódcę że wracamy, zgodnie z rozkazamy sprzed bitwy, do układu Słonecznego. Maksymalna warp awaryjna... Jesteśmy szybsi od Romulan, chcę ich dogonić. Jeśli nasz dowóca zaprotestuje to - matthew skrzywił sie lekko - Niestety zostajemy.
- Romulanie osiągają warp 9,97. Wolniejsze jednostki zakamuflowały się. Nie można...- Odbieram komunikat na podprzestrzennej. "Rząd Talariański za zgodą parlamentu i całego ludu podpisał dzisiaj traktat o przyłączeniu się do Imperium Romulańskiego. Traktat wchodzi w życie dzisiaj o godzinie 17.00 czasu standartowego Republiki."
- I tak mieliśmy wracać na Ziemię... A nasz napęd nie powoduje zanieczyszczenia podprzestrzeni. Utrzymać warp 9.98. Jak ich dogonimy zrównać się prędkością, odeskortujemy ich kawałeczek. Ktoś kazał nam zostać w Alfa Centauri? - Nie- Więc nikt nam nie zakazywał wrócić do dawnych obowiązków...
Dogoniliście ich po kilku minutach. Jakoś nie przejęli się twoją obecnością. Aż do...- Kapitanie, wywołuje nas Valdore.- Na ekran.- Cześć Maciek. - na ekraniepojawiła się Alidana. - Jak tam po bitwie? Słyszałem, że dostaliście cięci. 400 straconych okrętów. Jak zauważyłam Borg specjalnie tylko z wami walczył. Nasze okręty ignorował, gdy byliście w pobliżu. Chyba za bardzo wkurzyliście go tym węzłem w Badlands i przeniesieniem się do Galen.
- Najbardziej wkurzyła go Janeway - mruknął Matthew - Miło cię widzieć. Uśmiechnął się do żony która piorunowała go spojrzeniem - Nawiasem mówiąc, skąd wiedziałaś że zdjeli nas ze Scorpiona? Co do bitwy... Traciliśmy głównie starsze jednostki. Z grupy w której walczyliśmy zniszczono parkę Sabrów, Steamrunnerów i drugiego Defianta... Staranował go jakiś asymilator... Wy też trochę oberwaliście. Nie wiem czy GF już to zrobiła... Ale przynajmniej ja dziękuję wam za pomoc.
- Chyba nie rozumiesz co on robił. Jemu nie chodziło o statki, tylko załogi. Niszczył te, które spowodują najwięcej ofiar. Praktycznie nie ruszał Sabre'ów, Akir czy Defiantów. Wybierał Mirandy, Exelsiory, Ambassadory. Chciał was zabić jak najwięcej, żeby obniżyć wasze morale. Pomyśl, Mirandę można zniszczyć jedną torpedą garwimetryczną, a ma na pokładzie obsadę 4-5 Defiantów. A co do wiedzy, to chyba wiesz, że wiemy wszystko o wszystkim. A ja lubie wiedzieć co się dzieje na moim byłym okręcie. Słyszałam, że Scorpionowi dorobili gondolę. Teraz łatają tą dziurę z boku.
Matthew skrzywił się zauważalnie- Trzeba było uważać jak do niego strzelaliście... Borg zabił naprawdę wielu z nas. Ale nie wiem czy mu to coś da... Prędzej uda mu się rozwścieczyć wszytkich - i zmobilizowć Flotę jak podczas wojny z Dominium. I pozbawił nas większości starych okrętów... Teraz nie wyślemy ich przeciwko niemu - zastąpią je Souvereigny czy Defianty. Chociaż nadal nie mam skąd to wiecie... Wywiad wywiadem, ale chyba przesadzacie ze szpiegowaniem innych.
- Lepiej tracic gondolę niż maszynownię. - zauważyła filozoficznie. - A wiedza o wrogach i przyjacielach zawsze sie przyda. Nigd nas to nie zawiodło. - uśmiechnęła się. - A mówiłam ci, że dostałam awans? W Tal Shiar mam już rangę majora.
- Awansujecie szybciej od ans... Gratuluję... Jeśli pamiętam, to przy naszym przedostatnim spotkaniu dostałaś centuriona i pierwszą samodzielną misję? Prędzej piekło zamarźnie nież ze mnie dowództwo zrobi porucznika... - Matthew zachichotał cicho - Stosunkowo za często wpadam w kłopoty. Swoją drogą, niexle wszytkich nastraszyliście odlatując bez pożegnania w stronę Ziemi. Talarianie chyba mogli te dwie minuty poczekać?
- Zaraz, centuriona dostałam za Macet, subkomandora za Betrassę, a majora za inne zadanie. Ciekawe czy z jakieś misji u Talarian dostanę? A mówiąc o Talarianach są oni przekonani, że zaraz ruszycie na nich za Galen. Zresztą Sojusz już dwa razy próbował ich zaatakowac i trudnościami się obronili. Dlatego do nas sie przyłączyli. Mamy trzymać Federację i Sojusz z daleka. Z tym pierwszym nie będzie problemu bo nie zaatakujecue, ale Sojusz to musi parę razy dostać w nos, aby się uspokoił.
- Raczej więcej niż parę... Znasz mnie - gdybym miał mozliwość, Defender już byłby w drodze do ich przestrzeni. Ale Federacja, jak mówisz się nie ruszy. Chyba. Swoją drogą, odnotowaliście jakaś aktywność Borga w swoich granicach? To aż dziwne żeby zaatakował tylko nas chcąc zdobyć kwadrant... Pewnie w innych miejscach też chciałby założyć swoje placówki.
- Nie wykryliśmy żadnej obecności Borga. Nigdy nas nie zaatakował po incydencie w Strefie Neutralnej. Parę razy przelatywał, ale nidy nie atakował. Ale muszę juz kończyć. Czas pisac raporty o taktyce Borga. Do zobaczenia.
- Prawdopodobnie będziesz już pułkownikiem - Matthew uśmiechnął sie kwaśno - Cześć. - Poczekał aż obraz zniknął z monitora i zwrócił się w strone Alana - Spisz to co powiedziała odnośnie obaw talarian do naszego ataku, przyczyn zawarcia sojuszu i tego ze romulanie chcą pognębić Sojusz... Wyślij do naszego wywiadu z adnotacją 'Na wypadek jakbyście nie wiedzieli'. Marysiu, możesz zwolnić do warp 9. Już się nam tak bardzo nie śpieszy... kiedy będziemy na miejscu?
- Za 6 godzin. Może wrzucimy tu gammę na stanowiska?- Wiadomość wysłana. Ale zapewne oni wiedzą. Chyba...
- Gamma jest... Gdzieś - mruknął z uśmiechem Caep - na okręcie zostało dwanaście osób, czy coś w tych okolicach - reszte odesłaliśmy, wrócą pewnie na pokład jak dolecimy do Ziemi - wtedy nas zmienią a my pójdziemy odpocząć. Ale zmykajcie... Sam sobie poradzę. Jakby ktoś zaczął strzelać to was wezwę...Matthew ze zmęczonym uśmiechem zajął stanowisko sternika i spojrzał na rozmazane smugi na ekranie. Kosmos był zdecydowanie piękny. Z westchnieniem wziął sie do pisania zaległych raportów - ostatecznie miał sześć godzin.
