Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - Podporucznik von Caep

PBF - Podporucznik von Caep

Wyświetlanie 15 wpisów - od 1,831 do 1,845 (z 2,148 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • I. Thorne
    Uczestnik
    #41658

    - Wszystkie czujniki działają. - odpowiedział Beregh. - Zrobiłem 10 różnych skanów i nic nie wykryłem. Ten facet po prostu oszalał. Na Scorpionie nic nie ma, nawet kardazjańskiego nornika.- On tu jest! Wchodzi! - mężczyzna wskazał na otwierające się drzwi. Do ambulatorium wszedł kadet z torbą i zaczął ją napełniać lekami. - To on! Nie widzicie tego?!- Wiadmość do Floty wyślę, ale zapewne jak oleją. Jesteśmy tylko okrętem szkolnym. I do tego w oklicy nie ma tak szybkich okrętów. Są tylko te Mirandy co są w układzie Betrassa.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #41660

    - Trudno. Czyli lecimy dalej... - Doktorze, proszę zająć się... Pacjentem. Zaraz przyjdzie ktoś z ochrony żeby zapewnić mu bezpieczeństwo. Proszę zobaczyć czy nic mu nie dolega... Będe na mostku.- Kiedy wreszcie będziemy mogli użyć promu? Bo wiecie, przydałoby się już dolecieć do celu... W takim tempie to będziemy sie jeszcze szmat czasu tułać.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #41661

    - Kapitanie, to nie jest areszt. - zaoponował lekarz, nie odwracając nawet głowy do operowanego pacjenta. - Nie mogę tu przetrzymywać zdrowych ludzi. Proszę wsadzić go do celi lub jakieś pustej kajuty. Łóżko może mi być potrzebne.- Prom ma być gotowy za 20 minut. Wtedy wyjdziemy z warp i zaczniemy z nim zabawę.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #41663

    - Zaraz, panie doktorze. Może się mylę... A nie mylę sie, ale paranoja to też choroba. Środki uspokajające? Czy coś w tym stylu chyba temu panu nie zaszkodzą, nie znam się na medycynie... - Czyli o dwadzieścia minut za długo. No, ale trudno. Tymczasem wyliczcie ile będziemy stąd leciec do celu z warp 6. W końcu, ostatnie parę godzin lecieliśmy już całkiem szybko...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #41664

    - Dam mu srodki uspokajające, ale sądzę że to tylko choroba tymczasowa. Po tym co zobaczył przy Wrotach, nic dziwnego, że zbzlikował. To powinno mu pomóc spokojnoe zasnąć. - podał ci hypospray.- Przy warp 6 to tak z 3-4 dni. Dokładny czas pewnie poda ci żoneczka. Ja idę do maszynowni.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #41665

    - Dziękuję. - Matthew otworzył drzwi do ambulatorium - Ochrona, zaprowadzic tego pana do jakiejś wolnej kwatery, i zostać z nim. Jeśli takowej nie mamy, to do celi oficerskiej. I nie spuszczać z oka.- Aha... Czyli trzy dni nudzenia się. Obiekty rozrywkowe na statku szlag trafił, więc mało ciekawych rzeczy do roboty. No trudno. Caep usiadł w swoim fotelu i spojrzał ze znużeniem na ekran. Ostatecznie, przepisu zabraniającego kapitanom spać na wachcie chyba nie było? - pomyślał jeszcze zanim osunął się w ciemność.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #41667

    Dwa oficerowie ochrony odprowadzili pasażera na gapę do najbliższej wolnej kwatery. Zablokowali drzwi i objęli straż przed drzwiami.Tymczasem w hangarze 1Prom został do końca naprawiony. Gdy był gotowy do lotu, Marysia wyszła z warp. Prom przeleciał na przód Scorpiona i włączył wiązkę holowniczą. Na początku Scorpion twardo nie chciał byc holowany, ale poddał się.- Mam warp 1. - rzekła cicho Marysia, patrząc na śpiącego męża. - Powoli przyśpieszam.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #41668

    - A tak jasne, skarbie... - Matthew mruknął cicho przez sen. Dopiero po chwili dotarło do niego że głos żony wcale mu się nie śnił. Zamrugał oczyma i powoli się wybudził. Uśmiechnął się szeroko przypominając sobie o pewnej drobnostce, która chyba dawno wszytkim wyleciała z głowy. Ale na to czas będzie po powrocie do jakiejś bazy... Oj, dużo czasu. - Marysiu, chcesz to zabierz moc z uzbrojenia. I tak nie jesteśmy w stanie walczyć... A tak swoją drogą - uśmiechnął się wesoło - To gdzie my tak włąściwie lecimy?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #41670

    - Układ Akel. Kolonia Federacji od ponad 100 lat. Na orbicie 6 planety stacja typu K7. Tam wyładujemy rannych. W układzie są też doki remontowe.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #41671

    - K7... K7... - powtórzył cicho Matthew - To mamy jeszcze takie?! Zresztą, w sumie to nieważne. Jak stanie się coś ciekawego, dajcie znać. A, i jak skończy się wasza wachta przekażcie to następnej. Ja będe w biurze pisał raport... - Matthew opuścił pomieszczenie i usiadł do komputera. Postanowił zapisać w raporcie praie wszytko. pominął tylko sekcję 31, zamiast niej umieścił na planecie zwykłych marines...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #41672

    Komputer przez pewien czas działał poprawnie, jednak na końcu zawiesił się i nie chciał działać.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #41673

    - Nie to nie, cfaniaczku - Matthew profilaktycznie walnął pięścia w biurko zanim wyjął padd z szuflady i nie zaczął w nim pisać od nowa. Pogwizdywał sobie jakąś wesołą melodję licząc że czas szybko mu upłynie.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #41674

    Padd bez problemu działał.Tymczasem przy kajucie z więźniem wartę pełnił ten sam kadet co kiedyś pijany próbował poderwać Marysię. Na początku towarzyszył mu inny kadet, ale ten został poproszony o pomoc w niesieniu leków do jednej z holokabin.Warta była spokojna, po korytarzach poruszali sie głównie tylko machanicy, powoli łatający wysadzone konsole i przekaźniki WPS.Nagle za rogu wyszła Marysia. Nie patrząc na kadeta przeszła obok niego. Ale nagle zatrzymała się. Spojrzała na byłego adoratora i usmiechnęła się.- Jak służba kadecie?- Ja... Bardzo dobrze, proszę pani.- Wiesz, uważam, że za ofiarną służbę należy ci się nagroda. - podeszła do kadeta. Temu zaczęły drżeć nogi. Marysia objęła jego głowę rękami i mocno pocałowała. Po chwili oderwała swe usta od jego.- Ale... Przecież ma pani męża...- Nie martw sie nim. Żyj chwilą... - ponownie go pocałowała. Po pocałunku popatrzyła głęboko w zamglone oczy kadeta i energicznie szarpnęła rękami, łamiąc mu kark. - ... Bo to była ostatnia chwila twego życia. Przytrzymała osuwające się ciało, podrzucane ostatnim drgnięciami. Gdy się uspokoiło, przerzuciła trupa przez ramię. Po chwili wepchnęła je do najbliższego kanału Jefriesa.Podeszła do kajuty i wstukała kod dostępu. Drzwi otworzyły się bez problemu. Maria przeszła przez nie...- Kapitanie, mamy problem. - Beregh przerwał ci pisanie raportu. - Ktoś otworzył kajutę więźnia pańskim kodem.... Lecz do pokoju wszedł kapitan Caep. Rozglądnął się uważnie po pokoju i skierował się do sypialni.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #41679

    - Beregh, przecież ja tutaj byłem cały czas! - Matthew zdziwił się nieco - Macie dostęp do kamer sekcji więziennej?- Sprawdzałem - odparł ponuro klingon - Nie działają.- Ktoś mógłby ukraść moje kody?- Wiesz że nie. komputer sprawdza pole biochemiczne w momencie ich przyjmowania. Można zawiesić twoje prawo do korzystania z nich, ale na pewno nie użyje ich nikt inny.- Uruchom dokłądny skan całego okrętu. Dodaj do tego wszytkie możliwe skany dodatkowe, włączając w to poszukiwanie cząstek temporalnych i chronitonowych. Chcę wiedzieć czy nie mamy przypadkiem drugiego inruza. Jeśli czegoś nie znajdziesz to trzeba będzie sprawdzić główny komputer, może coś znowu szwankuje. A jeśli to nic nie da... Wtedy wystawi... Zaraz, a skoro ktoś otworzył moim kodem drzwi, i to nie byłem ja, to jak zareagowała na to ochrona?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #41683

    - Kadet Drecki nie odpowiada. Ga'lek właśnie wraca z holokabiny nr 3, gdzie został wysłany przez doktora z lekami. Uruchamiam skan.Kapitan Caep zbliżył sie do sypialni. W środku na łózku spał uciekinier z Betrassy. Maciek podszedł do śpiącego i energicznie potrząsnął go za ramię.- Czas wstawać.- Kapitanie? - zapytał zaspanym głosem więznień. - O co chodzi?- Cóż, uciekłeś mi przez Wrota, ale czas dołączyć do kolegów.- To ty! - męzczyzna szarpnął się, ale palce kapitana zamieniły się w szpony, głęboko wbijając się w ramię leżącego. Ten wrzasnął.- Tajemnica musi pozostać tajemnicą i nikt nie może poznać tajemnic Ikonian... - kontynuował Caep.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 1,831 do 1,845 (z 2,148 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram