Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - Podporucznik von Caep

PBF - Podporucznik von Caep

Wyświetlanie 15 wpisów - od 1,726 do 1,740 (z 2,148 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Eric Keitel
    Uczestnik
    #41225

    - Wtedy mój fazer i tak spadnie na ziemię... Zginiemy my, i każdy w promieniu trzech metrów który się napatoczy. Jeśli mnie zastrzelisz, stanie się to samo... Umierając wypuszczę broń - Caep śmiał się w duchu że uważał na kursie dyplomacji. W przeciwnym razie zapewne już szarżowałby z bronią - Równie dobrze ja mogę spróbować zabić ciebie - widzę jednak istotny problem. y tu pracujesz, a ja jestem ciekawskim oficerem... Któremu nawet nikt nie zabronił się tutaj kręcić. Problemów nie widzę... Wrócę na okręt, ty pójdziesz w swoją stronę i nikt się o tym zajściu nie dowie. Koniec końców, hipotetycznie mam dostęp do tajnych informacji...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #41226

    - No nie wiem... Mam inne rozkazy... - zamysliła się na chwilę. Nagle zacząłeś słyszeć narastający świst. Był coraz głośniejszy. - Co to? - wskazała ręką na świecący punkt lecący na granicy horyzontu. Punkt zniknął za drzewami. Przez chwilę wydawał się fatamorganą. Ale po chwili błysnęło, a ziemia potężnie się zatrzęsła. Nie potrafiliście utrzymac równowagi i padliście na ziemię.Na mostku Scorpiona bylo strasznie nudno.- Dlaczego on dostaje najlepsze misje, a my mamy na niego czekać? - zrzędził Shiran i po raz 132 popatrzył na konsolę taktyczną. - Nic tu nie ma.- Wykrywam obce jednostki! - wrzasnął Beregh. - To... Romulanie!Pierwszymi ofiarami zostały okręty, które najbardzie mogły zaszkodzić Romulanom. Dwie Akiry i Galaxy nie miały szans przeciwko torpedom plazmowym. Po chwili zostały rozerwane potężnymi eksplozjami. Przez unoszące się w przestrzeni szcątki przedarły sie D'deridexy, atakujace z dezruptorów najblizsze cele.- Tak. Cierpcie za swoją butę. Cierpcie! - uśmiechnęła się widząc jak płonąca Miranda wpadła w studnię grawitacyjną planety, zbliżając się do niej coraz szybciej.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #41227

    - Nie ma mowy. Nie znowu. Już raz dostałem za to opieprz! - Powiedział głośno Alan. A Shiran pomyślał to w tym samym momencie.- Namierzyć tego skubańca na planecie.- Obok niego jest jakaś kobieta... - Beregh nachmurzył się - Oboje mają fazery.- Przesłać. Broń kobiety zostawić w buforze transportera. Oboje na mostek i czerwony alarm.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #41228

    - Teleportacja niemozliwa. Coś nas zagłusza.- Zbliżają się 2 Griffiny i 3 Shrike'y. Musimy podnieść osłony.Powoli powstałeś z ziemi. Ciekawe co to było. Ale nie miałeś czasu do namysłu. Coś mignęło nad tobą i twój prom eksplodował, rozrzucając na boki ostre kawałki. Ciebie ominęły, ale jakiś porucznik nie miał tyle szczęścia. Jeden kawałek z chirurgiczną precyzją uciął mu nogę powyżej kolana. Gdy zielony promień zniszczył stróżówkę niedaleko wejścia do kompleksu, wiedziałeś kto zaatakował. Romulanie!

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #41229

    - Ty - Matthew warknął w stronę chorążej - Gdzie tutaj można się ukryć? - Biegnij tam. I czy są jakieś naziemne środki obronne? Fazery stacjonarne? - Trzeba zająć sie Romulakami, a chwilowo nie mogę wrócić na okręt.Caep jednocześnie chwycił fazer i wyłączył bezpiecznik, którym wcześniej groził kobiecie. Skrzywił się lekko ale przejechał najniższą mocą fazera po ranie porucznika, przypalając ją. Przynajmniej nie krwawiła. Zdarł z siebie bluzę mundurową i owinął kikut na tyle mocno żeby powstrzymać dlasze krwotoki. Trikorderem sprawdził stan rannego mając nadzieję ze tamta kobieta już uciekła.Scorpion- Podnieść osłony. Cała broń w największy Romulański statek... - Alan poczuł ze powinien bardziej uważać w akademii - Nie wiem który jest groźniejszy, Griffin czy Shrike. Shiran, wybierz.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #41342

    Stan rannego był ciężki. Kilka ostrych odłamków wbiło mu się w brzuch. Nie zauważyłeś tego na początku, ale krew zaczynała przesączać się przez mundur.- Cholera, chyba skręciłam kostkę. - popatrzyła na rannego. - Nie ma szans, może na sali operacyjnej by mu pomogli, ale nie tutaj. Lepiej pomóż mi wstać. Musimy się ukryć przed tymi promami. Tam jest wejście do ruin. - wskazała na obkrągłą bramę, przy której płonąć jeden z wózków. - I co robią wyrzutnie rakiet? Powinny juz rozwalić tych gnojków...Na niebie pojawiły się nowe, większe promy. Ich barwa nie wskazywała na to, że są federacyjne. Nagle bok jednego z nich liznął czerwony promień z kosmosu. Prom stracił sterowność i gwałtownie runął w dół.USS ScorpionShiran jak zobaczył odczyty to aż mu oczy wyszły z orbit.- Maryśka, natychmiast stąd spadaj. Te Shrike'y mają po 15 wyrzutni!Na szczęście romulańskie okręty nie były zainteresowane New Orleansem. Zaczęły ścigać Nebulę, która próbowała ukryć sie wśród platform, licząc że te skutecznie zniechęcą Romulan. Jednak ci smiało weszli miedzy platformy. Skoncentrowany ogień szybko zniwelował osłony Nebuli. Kilka strzałów zniszczyło napęd impulsowy i broń federacyjnej jednostki. O dziwo Romulanie nie dobili bezbronego okrętu, tylko maskując się zaczęli wyszukiwać nowe cele.- O się do cholery dzieje z platformami? - zapytał Shiran. - Dlaczego nie strzelają?Z boku głównego ekranu pojawiła się jedna ze stacji. Obok niej wolno przeleciał Griffin, jak gdyby nie zdając sobie sprawy jak dużo wyrzutni go namierzyło. Ale stacja milczała.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #41343

    Powierzchnia.- Nie zostawię...! - zaczął groźnie kapitan, ale nie skończył. Porucznik leżący obok zadrgał ostatni raz. Trikorder zapiszczał wskazując spadek, a po chwili zanim funkcji życiowych. A za lekarza Caep nigdy się nie uważał. Zacisnął ponuro zęby i podszedł do chorążej. Wziął ją na ręce wciskając fazer w dłoń.- Możliwe że zaraz zaatakują oddziały Romulańskie... Szybciej będzie jak cię zaniosę. Strzelaj zeby zabić. - Matthew ruszył biegiem w stronę wejścia do podziemi w drodze przypominając sobie o innej drobnostce - I powiedz gdzie te wyrzutnie rakiet... Skoro nie strzelają, to jak cię odstawię na miejsce sam zacznę.Scorpion.- Beregh, każ tej cholernej stacji wreszcie strzelać! Shiran, namierz najbliższy statek wroga. I ognia ze wszystkiego co mamy! - Alan, nie jestem pewna czy to rozsą... - Zaczeła Christine patrząc na sytuację. Ostatecznie, nikt ich jeszcze nie atakował- Ognia! - warknął Pierwszy nie zważając na opinię doradcy.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #41407

    Pobiegłeś jak najszybciej w kierunku wejścia do podziemi, ale ciężar chorążej wcale ci tego nie ułatwiał. Promy zbliżyły się do powierzchni planety i zniknęły ci z oczu za drzewami. Z jednego z wzgórz wystzreliło kilka pocisków, namierzając jeden z mniejszych promów. Eksplozje zakryły romulańską jednostkę, jednak kiedy się rozwiały nie zauważyłeś żadnych uszkodzeń.- To zapewne Unionistów. - warknęła chorąży. - Nic nie zrobią Romulanom. - w potwierdzeniu jej słów prom wystrzelił w okolice wyrzutni rakiet. Eksplozja wstrząsnęła wzgórzem. - Nasze są 2 kilometry w dół,w okolicy obozu. Wątpię, aby zdołało ci się udać tam dostać. Obóz zapewne stał się głównym celem, bo tam lądowała romulańska piechota.- Stacja nie odpowiada. Ona... wystrzeliwywuje kapsuły ratunkowe! - Beregh kompletnie pogubił się w tym co się dzieje.- Najbliższy okręt to Talon... Nie... Zakamuflował się... Teraz Falcon, atakujący naszą Novę... - rzekł Shiran, namierzając romulański okręt. Ale to nie była prawda. Najbliższym okrętem był Norexan, który ujawnił się z boku i trafił 2 topedami w bok Scorpiona. Ten niekontrolowanie przechylił się na bok. Przeciążone boczne osłony zawiodły na chwilę, odsłaniająć prawą gondolę warp. Norexan nie mógł nie wykorzystać takiej okazji. Dezruptory uderzyły w nieosłonięty pancerz, poważnie naruszając połączenie gondoli z maszynownią.- Krytyczne uszkodzenia pancerza pod gondolą. Zaraz ją stracimy. - spokojnie oznajmiła naukowa.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #41409

    PowierzchniaMatthew skrzywił się słysząc słowa chorążej, ale nie miał wyboru. Po raz kolejny musiał poddać się toczącym się dookoła wydarzeniom. Zacisnął zęby i nie myśląc o zmęczeniu biegł dalej. Ostatecznie, taka ciężka nie była a w akademi robili gorsze rzeczy... Wejście do podziemi było już niedaleko... Planował ją ukryć i wesprzeć oddizał, o ile taki istniał, broniący podziemi. Nienawidził bezczynności...Przestrzeń- Beregh, uda ci się coś przesłać na stację? Jeśli tak szybko wyślij zespół ochrony i ze dwóch techników - na mostek. Może oni uruchomią uzbrojenie! Opuszczaniem osłon się nie martw, mamy w nich wyrwe jak... No, sporą.- Shiran, ostrzeliwuj się dalej. Cholera, zbieramy łupnia! Pełna salwa torped w Norexiana. Popraw fazerami.- T'Rea! Spróbuj ustabilizować połączenie z gondolą, i zwiększ pola integracyjne w tamtej sekcji. Lubię ją...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #41413

    Nad tobą po raz ostatni przemknął romnulański prom. Kilka strzałów zniszczylo ostatni z twoich promów. Miałeś nadziję, że nikogo w środku nie było. Nim skryłes się w ciemności, zobaczyłeś Romulan, skaczących z nisko lecącego samolotu. Tuż przed ziemia włączali rakietowe silniki, pomagające w bezpicznym lądowaniu.- Radzę nie posyłać na stację nikogo. Wykrywam wzrost mocy w stacyjnym reaktorze. Najprawdopobobniej ktoś włączył mechanizm autodestrukcji. Zastanawiające jest... - logiczny wywód Volkanki zagłuszył zgrzyt z pękajacego spojenia pod gondolą. Osłony całkowicie zanikły. Przeciążenie spowodowało przeładowanie mocy w systemach. Konsola operacyjna eksplodowała, ale Beregh zdążył odskoczyć, unikając pewnej śmierci. Pokrywa z kanału Jefriesa z hukiem odskoczyła, podcinając Shirana. Ze złamanej nogi momentalnie trysnęła krew, zalewając podłogę.Norexan widząc bezbronność New Orleansa ostzrelał odłączoną gondolę. Ta esplodując zalała okolicę oślepiającym blaskiem. Gdy łuna zniknęła, nie było też romulańskiego krążownika.Od stacji wciąż odłączały się kapsuły, jak najszybciej próbując od niej uciec. Ta pokryła się błyskawicami przepięć, napęczniała i eksplodowała, pochłaniając najblizsze kapsuły.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #41414

    Powierzchnia.Matthew nawet nie rozglądał się po ajskini. Biegł dalej aż nie napotkał większej ilości ludzi. Tam zostawił chorążą jednocześnie odbierając swój pistolet. Był zdeterminowany bronić wejścia głębiej w korytarze. Liczył ze stacje pokonają szturmujące siły, i odsiecz przybędzie. Że zbyt długo bronić się nie będą musieli... Cieszył sie ze korytarz był dość wąski, przy odrobinie szczęścia będzie mógł bardzo długo powstrzymywać wroga.Scorpion:- Raport o stratach... - Burknął Alan - I doktor na mostek! - ym razem rozkaz powtórzył mniej więcej w stronę holoemiterów. Shiran wyglądał naprawdę paskudnie...- T'Rea, sprawdź co nie działa. I spróbuj to odłączyć, niepotrzebnie żre moc.- Maryśka, sprawdź czy jakby co jesteśmy w stanie stąd uciec? Na jednej gondoli z warp 3 może się uda osiągnąć...Sam Alan uruchomił swoją konsolę i przełaczył do niej funkcje taktyczne. Namierzył najbliższy statek i nie czekając odpalił wszystkie cztery dostępne torpedy. Liczył że tym razem trafią..

    I. Thorne
    Uczestnik
    #41425

    Szybko znalazłeś oddział ochrony, szykujący się obrony szyku. Jego dowódca wskazał ci miejsce skąd miałeś prowadzić ostrzał w kierunku wyjścia.Komputer potwierdził odpalenia, jednak Alan nic nie zauważył. Po chwili na konsoli włączyły się alarmy zablokowanych wyrzutni.- Holokamera na mostku nie działa.- Wstępny raport o ofiarch. 4 zabitych, 17 rannych, ale nie łączności z niższymi pokładami, a tam było najgorzej.- Nie mamy silników impulsowych. Są tylko manewrowe. Nie wiem jak z warp. Niby działa, ale w takim stanie nie radzę go aktywować,

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #41426

    Scorpion:- Spróbujcie wejść w warp. Dowolny kurs, i tak w walce się już nie przydamy. A jeśli się nie uda... Obawiam się, że trzeba będzie opuścić okręt - Alan miał teraz ochotę coś rozwalić. Nie dość że znowu ich zaatakowano to nawet nie mogli oddać... Okręt był bezbronny a na dodatek ciężko uszkodzony.Powierzchnia.Matthew na wszelki wypadek odebrał dwa granaty od zbrojmistrza odddziału. Przydadzą się. Poprawił uchwyt na karabinie fazerowym, kolejnym 'prezencie' i wycelował w stronę wąskiego przesmyku. Uaktywnił szybko celownik w trybie skanowania biośladów. Jak znał życie Romulanie wrzucą granaty oświetlające i normalnie i tak nie zobaczy gdzie strzela...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #41427

    - Wejście w warp jest nielogiczne. - zauważyła T'Rea. - Możemy zdobyć z kursu i wbić sie w planetę.- To co radzisz? - zapytała Marysia.- Radze nic nie robić.- Co?- To sensowne - wtrąciła się O'Shannon. - Romulanie nie dobijają uszkodzonych okrętów. Udajmy, że nie mozemy nic zrobić, a tak napradę spróbujny naprawić napęd impulsowy.Na głównym ekranie pojawił się niedawny towarzysz Scorpiona. Nova miała popalony pancerz i bezsilnie dryfowała.Jak udało ci się odczytać ze skanera przy wejściu pojawilo się kilku Romulan. Przez chwilę nic się działo, potem zgodnie z twoimi przewidywaniami wrzucone zostały granaty hukowe i oślepiające. Zdążyłeś zamknąć oczy, ale i tak po ich otworzeniu świat wydawał się pulsujący i czerwony. Na szczęście objawy szybko ustawały. Przy wejściu pojawił się szary dym. Byłeś gotowy do obrony, gdy nagle komandosi zaczęli pojawiac się wśród Marines. Po kilku strzałach rozpoczęła isę walka wręcz. Niektórzy Romulanie uzbrojeni byli w długie noże, którymi posługiwali się bezlitośnie.Naprzeciwko ciebie zmaterializował się romulański komandos. Kolbą karabinu ściął pobliskiego porucznika i wymierzył broń w ciebie.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #41428

    ScorpionTrudno... Czekamy.Powierzchnia.Matthew nie czekał aż komandos wystrzeli - sam zrobił to pierwszy.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 1,726 do 1,740 (z 2,148 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram