Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - Podporucznik von Caep

PBF - Podporucznik von Caep

Wyświetlanie 15 wpisów - od 1,621 do 1,635 (z 2,148 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • I. Thorne
    Uczestnik
    #39848

    Za drzwiami nic się nie działo. Czyżby szturmowcy wcześniej chcieli zdobyć pozostałe pokłady? Jednak nie...Drzwi nagle eksplodowały. Fala uderzeniowa udrzuciła najblizszych załogantów. Jednocześnie wpadli przez nia szturmowcy, strzelając na wszystkie strony. Rozpoczęła się gwałtowna wymiana ognia.- ... bęc! - skończył wyliczanke Thorne, wskazując na ciebie. W jego ręce zmaterializowała się dziwna broń. - To laserowy pistolet gatlinga. Mój osobisty wynalazek. Przykro mi kapitanie. - Thorne wycelował w ciebie i nacisnął spust. Poczułek setki igiełek wbijających się w twoje ciało. Padłeś na ziemię z okrzykiem bólu. - Kto będzie kolejny?

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #39853

    Alan kątem oka zobaczył padającego kapitana - szybko wycelował w Thorne'a i posłał długą serię z karabinu.Marysia w tym samym czasie rzuciła granat w stronę wejścia

    I. Thorne
    Uczestnik
    #39854

    Seria przeszła przez ciało Thorne'a jak przez ducha.- Ha ha ha ha!!! - dalszy smiech zagłuszył wybuch granatu. - Teraz ty, maleńka. - Thorne strzelił w prawą rękę Marysi. Z jej poparzonej dłoni wypadł fazer. - Brać ich żywcem! - krzyknął widząc jak jeden z chorążych osuwa się na ziemię z krwawą miazgą w miejscu głowy.Na mostek zaczęli teleportować się szturmowcy. Po chwili na każdego załoganta przypadało po trzech żołdaków Dominium.- Poddajecie się czy mam zabić kogoś kolejnego?

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #39855

    =/= Sekwencja autodestrukcji. Marten gamma - Strzelaj na zdrowie - Alan uśmiechnął się złośliwie, ale masz...=/= Komputer, czas?=/= Jedna minuta- Właśnie. Masz na to minutę...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #39857

    - Komputer zatrzymaj autodestrukcję. Kod jakiś tam.- Autodestrukcja zatrzymana. - spokojnie oznajmił głos komputera.- Komputer zablokuj mozliwość autodestrukcji. Kod jakiś tam.- Potwierdzam przyjęcie polecenia. Autodestrucja zablokowana.- I co na to, pajacu? - zaśmiał się Thorne.Nagle na mostku pojawiła się Agnieszka.- Co się dzieje? Ojciec dostał zawału i wylewu krwi do mózgu. - zobaczyła leżące ciało Maćka. - Nie! Tato! - podbiegła do niego.- Ależ tak, maleńka. Tatuś zszedł. - powiedział Thorne.Agnieszka odwróciła się przerażona.- Co? Ty... mnie widzisz?- Ależ tak, kochanie. Pozwól, że się przedstawię. Thorne, wymysł twojego świętej pamięci tatusia. No i ten kto postrzelił mamusię.Dopiero teraz Agnieszka zwróciła uwagę na leżącą, łkająca Marysię. Z jej popalonej dłoni wolno spływała krew.- Mamo, co się stało? - zapytała Agnieszka. - Alan! Opatrz ją.- On... Thorne zabił Maćka... I mnie postrzelił...- Tak jest! I nie zamierzam na tym skończyć. Pod ścianę z nimi. Ty też Alanku. Dakat'Marak opatrzy wdowę von Caep.Po chwili pod ścianą stał Alan, Ania oraz trzech pozostałych przy życiu załogantów mostka. Obok nich siedziała Marysia z obandażowaną ręką.- Nim rozpoczniemy zabawę, spytam się jeszcze raz. Czy nie lepiej bylo spełnić moją malutką prośbę? Pierwszy niech odpowie Alanek, potem Marysia, a sama zainteresowana na końcu. Ciebie Agnieszka o zdanie nie pytam.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #39907

    - Sam sobie odpowiadaj! - warknął Alan - Myślisz że wydałbym ci Anię?! TOBIE?! Mordercy? Nie zasługujesz na kogoś takiego!Marysia spojrzała jeszcze raz na swoją rękę a później na tego kto ją postrzelił - nigdy nie chciałabym mieć kogoś takiego wrodzinie. Ania to moja siostra! - jej ton w przeciwieństwie do Martena był cichy, spokojny - i pełny żalu.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #39945

    - Widzę, że śmierć kapitana nie oświeciła was. Więc pora na pierwszego oficera. - Thorne przyłożył lufę do piersi Alana. - Powiedz pa pa.- Przestań! - krzyknęła Ania. - Zrobię to!- Co? - prawie jednocześnie zapytali Thorne i Alan.- Zgoda, pójdę z tobą. Ale zostaw go w spokoju.- Doskonała odpowiedź, Anno Woźniak. Jestes zwyciężczynią. - Thorne uśmiechnął się i zniknął. Wraz z nim wszyscy szturmowcy.- Cholera, jest z nim fatalnie. - Agnieszka klęczała przy Maćku. - Mirek - dotknęła komunikatora. - pakuj go do stazy, do tej symulacji co wcześniej. Zaraz nam umrze.Po chwili ciało kapitana zniknęło.- Z wami też nie jest lepiej. - Agnieszka zbadała trikorderem pozostałą trójkę. Macie wylewy krwi do mózgu. Może coś uda mi się zrobić. - zniknęła z mostka.- To znaczy, że gdyby od na początku zgodziłabym się z nim iść to nie byłoby tego wszystkiego? - zapytała Ania. - Cholera, Maciek by wtedy żył.Nagle całej trójce zaszumiało w głowach. A może to okręt się zakołyszał?Obudziłeś się leżąc na plecach w swojej kajucie na Scorpionie. Jakis płyn zalegał ci w ustach. Wyplułeś go. To była krew. Otworzyłeś oczy. Zobaczyłeś młodego kadeta, który zaaplikował ci jakis środek. Zasnąłeś.Alan obudził się w swojej kwaterze. W pokoju nikogo nie było. Obok niego łóżko było wygniecione jak gdyby ktoś opócz niego w nim przebywał.Maria obudziła się w ambulatorium federacyjnego statku. Nad nią stał Jarr, trzymający w swoich dłoniach jej poparzoną rękę. - To ty... Jarr... - szepnęła i zamknęła oczy. Po chwili zasnęła.Anna gwałtownie wstała z kozetki w ambulatorium obecego federacyjnego okrętu. Oprócz niej był tu jeden kadet i młoda lekarka, która w tej samej chwili została gdzieś teleportowana. Kadet siedział opierając się o ścianę i z otwartymi ustami wpatrywał się w coś obok. Popatrzyła tam. Nad Marią stał obcy. Ten sam co na ceremonii ślubnej ostrzegał Maćka przed Borgiem.- Będziecie żyć. - rzekł obcy i zniknął w niebieskim blasku.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #39956

    Alan powolutku wygrzebał się z łóżka. Kwatery oficerskie miały jednak swoje zalety. Szybko rozejrzał się dookoła - i z niesmakiem stwierdził że to musi być kolejna symulacja. Szczególnie ze kwatera dziwnie przypominała jego własną. Wzruszył leciutko ramionami i ruszył w stronę mostka - jak znał życie tam dowie się o co chodzi.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #39962

    Korytarz był zaciemniony, a wszędzie błyskały światła czerwonego alarmu. Wsiadając do turbowindy był pewny, że usłyszał dzwięk teleportera i głos młodej kobiety.Na mostku na fotelu kapitańskim siedział młody Tellaryta. Na widok Alana osłupiał z wrażenia. Oprócz niego na mostku znajdowali sie dwaj kadeci. Nikogo z tej trójki Marten nie znał.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #39963

    - Cześć - Alan uśmiechnął się ponuro - Gdzie ja jestem, i kim do cholery wy jesteście? - zmierzył wzrokiem tych na mostku. Tellaryta wyglądał na zdezorientowanego. Alan nieco zdziwił sie że na mostku okrętu znajdują się tylko trzy osoby i to podczas alarmu. Wtedy zobaczył tabliczkę dedykacyjną. I prawie zemdlał.=/= Komputer, identyfikacja głosowa Marten, chorąży. Gwiezdna Flota. Kto jest dowódcą tej jednostki?- Ty! - zwrócił się w stronę Tellaryty - wyglądał na równego stopniem, więc o niegrzeczność nikt go nie oskarży - Coś nas atakuje? Skąd ten alarm?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #39970

    - No dobra chorąży Marten. Przed chwilą ktoś nas zaatakował, takie niebieskie z wielkimi kłami i pazurami i wydawało mu się, że rządzi światem - Tellaryta nie był w nastroju do dziwnych pytań. - Tej to znaczy której Scorpiona czy Vanguarda, bo jesli tej pierwszej to tymczasowo ja, wasz kapitan liże rany o ile się nie myle.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #39971

    - Zaraz, zaraz... To jest Scorpion?! - Alan uśmiechnął się szeroko - A co do tego obcego... Czy przypadkiem miał kompleks wyższości, i wyłączył wszystko na okręcie co się dało jednym strzałem? - Nie czekając na odpowiedź Alan kontynuował - Komputer, autoryzacja Pierwszego Oficera. Odwołać czerwony alarm. Uruchomić EMH.Po chwili na mostku pojawiła się łysawa sylwetka - a Marten po raz pierwszy w życiu ucieszył się że Maciek lubił te wredne pyskate chologramy'- Proszę określić..- Naturę medycznej potrzeby. Wiem. Kapitan - ranny. W TWOIM ambulatorium. Sugeruję się stąd ruszyć. - XO nie miał ochoty na grzeczności. Chciał sie tylko dowiedzieć co sie dzieje.- Doskonale panie... Bezimienny - spojrzał w stronę Tellaryty - Jak długo tutaj jesteśmy, i gdzie ten Dedalus? Jestem Pierwszym Oficerem tej krypy.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #39981

    - Pan Bezimienny ma imię, Norg do usług, pierwszy oficer na USS Vanguard, jesteśmy tu coś koło kilku godzin. - Tellaryta wstał, aby lepiej przyjrzeć się PO Scorpiona. - Dedalusa własnie szuka kapitan Mandella. - po chwili Norg rozkazał. - Komputer połącz mnie z promem, Laran jesteś tam, żyjesz?? Komputer co promem?- Prom został uszkodzony przez nieznaną broń, systemy nie działają. - odpowiedział komputer.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #39982

    - Zaradzimy temu... - Alan podszedł szybko do konsoli operacyjnej sprawdzając stan systemów. Jarr atakował spektakularnie - ale efekty ataku powinny szybko się skończyć. Sprawdził przede wszystkim wiązki promieni ściągających i transportery. Na napęd nie liczył - nie bez przekleństw i wysiłków głównego mechanika.Po kilku chwilach zwrócił się z powrotem do Tellaryty- Dobra, chorąży Nog. Co się stało? Ten wasz Vanguard wykrył jakieś wrogie jednostki w mgławicy? Borga? - spytał Marten - Więcej niebieskawych cosi? - dodał ironicznie - Nie wiem czy systemy okrętu wytrzymają, jeśli macie pilota możecie POŻYCZYĆ jeden z naszych promów - Czego szef nie widzi tego mu nie żal. Sugeruję jednak go nie uszkodzić... Caep może wygląda spokojnie, ale to choleryk jakich mało...=/= Doktorku! - Alan po usłyszeniu odpowiedzi Norga kontynuował - Co z kapitanem? Kiedy wróci do siebie?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #40008

    - Kapitan ma się dobrze, dzięki szybkiej i skutecznej interwencji pani doktor Alsever. Teraz mamy go w ambulatorium, ale przez parę dni będzie niedysponowany.Po zakończeniu rozmowy Norg połączył się z Vanguardem. Gdy na ekranie pojawił się kapitan Mandela, Marten dostrzegł Anię wychodzącą z turbowindy i mierzącą w kapitana.- Kapitanie Mandela, rączki do góry. I pańscy ludzie też. Gdzie jest chorąży Marten i USS Scorpion?

Wyświetlanie 15 wpisów - od 1,621 do 1,635 (z 2,148 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram