Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Podporucznik von Caep
- Sternik, jedna trzecia impulsowej. Zajmij wskazaną nam pozycję, tylko - na litość, uważaj - zapewne wszytkie okręty będą tam zamaskowane a zacząłem już lubić Deadtowna- Beregh, potwierdź odbiór rozkazu- Aniu, załaduj torpedy. Tylko je załaduj do wyrzutni, a potem je odłacz - nie ładuj fazerów i osłon. Nie zwiększymi emisji energi, ale wtym samym momencie w którym zaczniemy się odmaskowywać możemy zacząć strzelać- Alan, czy nasza sztuczka z tarczami jest przygotowana?- Aha. Do tej pory na wszytkich testach działało... Zobaczymy jak wyjdzie- Świetnie. Dajcie znać jak wroga flota wyjdzie z warp.
Deadtown wraz z prawie setką okrętów miał zaatakować flotę Dominium od tyłu. Dlatego zamaskowana flota musiała się oddalić od głównego zgrupowania. Nawigacja między zamaskowanymi okrętami nie była taka trudna, gdyż czujniki dołączone do urządzenia maskującego wykrywały inne, zamaskowane statki.Inne floty rozlokowały sie na kształt półksiężyca. Na flankach zostali umieszczeni Klingoni. Dla niepoznaki część z nich była niezamaskowana w centrum.Po 2 godzinach flota Dominium wyszła kilkanaście minut świetlnych od jednostek Federacyjnych.
- Raport? Podać dokłądną liczbę jednostek wroga, typ owych jednostek i jego formację. Meldować o posunięciach naszej floty - czekamy z włączeniem się do walki razem z resztą naszej grupy.
- Mają formację rozwartego klina. Z przodu krążowniki, po bokach myśliwce, w tyle jednostki kardazjańskie. Skład: 173 Hideki, 408 Galorów, 86 Keldonów, 14 Tong, 36 Norinów, 3 631 myśliwców, 326 krążowniki i 92 transportowców, które są w środku. Nasze siły ładują torpedy i fazery. Klingoni z centrum szykują się do ataku.
- Doskonale. Przestrzegać rozkazów dowódcy naszej grupy dopóki nie powiem inaczej - będziemy się starać przedostać do wnętrza formacji wroga - ale nie wtej chwili. Przygotujcie się do bitwy...
Wreszcie dwa zgrupowania zbliżyły się do siebie tak blisko, aby móc otworzyć ogień. W przeciwnych kierunkach pomknęły setki żółtych, białych i niebieskich torped. Niektóre zostały zniszczone fazerami i polaronami nim osiągnęły wyznaczone cele, ale większość z nich doszła. Z obu stron nastąpiły potężne eksplozje w jednej chwili zabijające setki załogantów.
- Meldować. Jak daleko nieprzyjaciel znajduje się od naszego pola minowego? Przewidywany czas do uderzenia naszej grupy?
- Zaraz tam będą.Rzeczywiście przed krążowniki wysunęły się setki myśliwców zdążające z pełną prędkością na lekko skruszone floty Federacji. Jednak nim się zbliżyły zaczęły wybuchać na ukrytych minach. Pzostałe myśliwce nie zawróciły. Zbiły sie w grupy po kilkanaście okrętów i zaczęły polaronami przeczesywać pole, niszcząc zakamuflowane miny. Jednoczesnie wyrzutniami nadal strzelały w federacyjne jednostki, zbierając krwawe żniwo. Potężne krążowniki powoli ruszyły.
- Aniu, mamy na pokładzie głowice trikobaltowe? Nie mozemy strzelać w maskowaniu, ale powinno się udać wypuścić kilka niewielkich obiektów... - Beregh, czy nasze platformy obronne zdjeły już maskowanie i otworzyły ogień?
- Nie mamy.- Platformy otworzą ogień jak centrum sie wycofa. Dlatego tam są umieszczone najgorsze klingońskie statki z najmniej doświadczony załogami.Tymczasem myśliwce przedarły się przez pole i wymieszały z klingoński jednostkami. Walka była zażarta. Wiele razy uszkodzone jednostki wlatywały w swoich oponentów. Klingoni mimo swej waleczności nie mogli zatrzymac sił Dominium. Te skutecznie wybijały po kolei B'Rele, K'Vorty, K'Tingi, Vor'Che... Centrum zostało rozerwane, pojedyncze okręty zaczęły uciekać. Myśliwce, wciąż uzupełniając swe siły z głównego zgrupowania podjęły pościg. Niektóre jednak zaatakowały pobliskie floty Federacji. Tak samo zrobiły krążowniki, których wyrzutnie zamieniały ogromne jednostki Federacji w bezwładne kawałki złomu.Wtedy pojawiły sie platformy obronne, które natychmiast otworzyły ogień do myśliwców. Te wytrzymywały tylko kilka sekund skupiając na sobie kilkanaście fazerów. Po chwili z grupy 200 myśliwców pozostały resztki. Te jednak nagle zawróciły i pomknęły w kierunku największych okrętów Federacji. Wiele z nich nie dotarło do celu, ale kilkanaście Nebul, Ambassadorów i Exelsiorów zniknęło w potężnych eksplozjach.
- Alan czy biorac pod uwagę zamieszanie na polu walki siły Dominium wykryją zwiększenie stężenia promieniowania tachionowego?- Nie powinny- Beregh, połacz się z ocalałymi Nebulami - zasugeruj dokładny skan tachionowy - na wypadek gdyby Dominium coś kombinowało. I gdzie znajduje się Prometheus?
Beregh przekazał zalecenie. Te Nebule, które nie walczyły zaczęły dokładnie skanować teren, jednak odczyty zakłócane przez ciągłą wymiane ognia była niedokładne. Niewiadomo gdzie najdował sie Prometheus Thorne'a. I co kombinował.- Zaraz do akcji wejdą Klingoni z flank. - rzekł Alan patrząc na rozciągnięte zgrupowanie Dominium. - Powinni ich rozbić.Wtedy zdażyło sie coś zupełnie nieprzewidzianego. Myśliwce z boków formacji Dominium nagle skręciły na boki, zasypując ogniem pusta przestrzeń. Pustą, ale tylko dla postronnego obserwatora. To tam znajdowały sie elitarne jednostki klingońskie. Pusty kosmos nagle zajaśniał dziesiątkami wybuchów obiektów, których nie bylo widać.
- To stwarza pewien interesujący problem... - Mruknął cicho Kapitan - A zresztą. Do diabła z rozkazami... Jedna druga impulsowej, kierunek trzydzieści osiem na siedem. Zbliżamy się do sił Dominium od drugiej strony. Nie zdejmować maskowania bez rozkazu. Jak tylko wydam odpowiedni rozkaz natychmaist ładować fazery, podnieść osłony, i odpalić torpedy które załadowaliśmy do wyrzutni.
Zaskoczone klingonskie okręty zdjęły maskowanie i zaczęły wymiane ognia z mysliwcami. Jednak przewaga w dalszym ciągu była po stronie Dominium. Klingońskie fergaty były niszczone celnym ogniem, wieksze jednostki nie mogły ukryc sie przed torpedami.Tymczasem z przodu krążowniki zaatakowały boczne floty Federacji, skupiając ogień na największych jednostkach. Mniejszymi zajmowały się myśliwce.- USS Scorpion został zniszczony. - grobowym głosem zameldował Beregh.- Chyba mamy problem. - rzekła Ania pokazując na ekran, gdzie kardazjańskie jednostki wykonały zwrot i z dużą prędkością zaczęły sie zbliżać do zamaskowanej floty. - Oni wiedzą o nas!
- Beregh, na pewno nas widzą?- Aha. Lecą kursem zbieżnym z lewą flanką naszych sił - jeśli się nie przesuniemy to nas staranują... Ale pewnie wcześniej otworzą ogień- Jak tylko wejdą w zasięg strzału zdjąc maskowanie, i ognia! Ze wszystkiego co mamy, zacząć od największych jednostek. - Maciek z niechęcią pomyślał że bitwa moze być trudna do wygrania... I że posiadanie na pokłądzie twórcy wyimaginowanego działa fotonicznego i samego działa nie byłoby takie najgorsze...
