Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - Podporucznik von Caep

PBF - Podporucznik von Caep

Wyświetlanie 15 wpisów - od 1,516 do 1,530 (z 2,148 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Eric Keitel
    Uczestnik
    #39143

    =/= Alan. Jak skończysz zrób awanture akademii Gwiezdnej Floty - każ tutaj przysłać Shirana.

    =/= Komputer, otworzyć kanał do IKC Lik'Kan

    Tutaj Kapitan Matthew von Caep, dowódca USS Deadtown. Czy w ramach wymiany oficerów i przyjaźni między nacjami mozemy prosić o przydział jednego z waszych wojowników? Beregha?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #39158

    Z IKC Lik'Kan nadeszła krótka odpowiedź: "NIE".Tymczasem Alan połączył się z AGF i zapytał się kadeta I roku Shirana. Trillka po drugiej stronie połączyła Alana z przełożonym.- Chwilowo kadet Shiran nie jest przygoto... - zaczął odpowiadać komandor, który w świecie Agnieszki i Mirka był romulańskim kapitanem. - A to wy. Czego znowu chcecie od naszych w symulacji?

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #39159

    - Dzień dobry. Komandorze - Niczego nie chcemy... Nie od waszych symulacji. Chciałbym wypożyczyć z akademii kadeta Shirana - na moim okręcie, USS Deadtown klasy Galaxy też może się szkolić - a znam go i wiem jak z nim pracować. No, i nieźle się rozumiemy... Czy mogę prosić o tą przysługę?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #39160

    - Jest jeden problem. Tak szybko nie można go wybudzić. Chyba, że ktos go zabije. Obudzi się jak pan, ale przez pewien czas będzie otumaniony.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #39161

    - Rozumiem, komandorze - ale jesteśmy pory kawałek od ziemi. Jest pan komandorem, więc pewnie słyszał o mobilizacji sił - wsadzicie go na któryś z okretów, a my go odbierzemy na miejscu. Też bierzemy udział w bitwie... Zresztą, znając Shirana to rzuci się wam do gardeł po przebudzeniu... A potem mi, bo w symulacji nie zdążyłem mu powiedzieć ze dostał awans do chorążego.- Kapitanie, przekaźniki zmodyfikowane... Powinny trochę wytrzymać. Sugeruję wykonać testy z antyprotonami póki jeszcze będziemy mogli to naprawić przed bitwą- Dobrze komandorze - Matthew postanowił być regulaminowy w rozmowei z pierwszym - Mała ilość antyprotonów... Testuj kiedy będziesz gotowo... - Po czym z powrotem spojrzał na monitor:- Zdaję sobie sprawę, że kadeci nie są gotowi - przynajmniej według was. Ale Shiran może nam się naprawdę przydać podczas nadciągającej bitwy - sam pan wie, że jeśli przegramy Dominium zaatakuje Ziemię... A Komandor Marten, porucznik Woźniak, pani Komandor von Caep - moja żona i ja zajmiemy się jego dalszym szkoleniem. Mogę to panu zagwarantować. Na Deadtown mamy niepełną załogę, więc znajdziemy miejsce dla jeszcze paru załogantów, gdyby chciał pan wysłać ich na jakiś okręt...== Po rozmowie i otrzymaniu wyników testu 'nowych' osłon==- Alan dowiedz się od floty, co z urządzeniem maskującym dla nas. Gadaj tylko z którymś z admirałów - powiedz że weźmiemy udział w ataku, ale naszym priorytetem będzie ten cholerny Prometheus...' Agnieszka, wiesz moze coś co może nam pomóc? Modulacja osłon Thorna? Cudowny sposób na przerobienie naszych fazerów w coś skuteczniejszego? Jakakolwiek technologia z wasz... Naszych czasów, którą możemy użyć? '

    I. Thorne
    Uczestnik
    #39172

    - Jak chce pan swoich załogantów ze Scorpiona to mogę podrzucić jeszczę pozostałą gromadkę jak Beregha czy T'Reę. Może Alidanę też? Była całkiem fajna... - komandor wcale nie był zdziwiony stopniami, które mu podałeś. - A łączył się pan z Lik'Kan, przykrywką symulacji klingońskiego okrętu?Test przebiegł całkiem pomyślnie. Osłony zostały na pewien czas wzmocnione, przepaliło sie tylko kilka przekaźników.- Mówią, że będzie jutro. Muszą trochę przerobić klingoński, a pamiętasz jak wyglądał Scorpion z ich cewkami, prawda?- Z chęcią pomogę ci teoretycznie, ale nie masz 3 lat na badania i budowę prototypu. A Thorna sam wymyśliłeś i sam powinieneś wiedzieć jaką ma symulację osłon.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #39178

    - Dziękuję, komandorze. A z klingońskim statkiem się łączyłem... Ich odpowiedź była krótka i dosadna - Matthew uśmiechnął się lekko - Byłbym bardzo wdżięczny za podesłanie mi tamtej załogi - dla was może to była tylko symulacja, ale dla nas kilka miesięcy mineło - i się nieźle poznaliśmy.- Alan sprawdź jakie naprężenia występowały w materiale z którego budujemy przekaźniki, i co je dokładnie uszkodziło - mamy jeszcze kilka dni żeby je wzmocnić... A o Scorpionie, i Klangowym partactwie nawet nie wspominaj... Nadal nie wiem co zrobili z moim pięknym rdzeniem...' Ano nie mam... - Matthew uśmiechnął się w myślach - miałem na myśli rozwiązania a'la bombardowanie osłon antyprotonami - coś co możemy łatwo zaimprowizować, bynajmniej nie budując innego statku lub broni... '

    I. Thorne
    Uczestnik
    #39237

    - Zapakuję tych bardziej "poczytalnych" i dostarczę panu.- Zobaczę co da się zrobić. Ale ze mnie nie jest jakiś supermachanik, więc nie oczekuj cudów.- Coś skombinuje tato, ale wątpię czy to podziała.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #39238

    - Dziękuję komandorze. Deadtown kończy - Matthew zakończył rozmowę ze swojej konsoli wstał i wolno się przeciągnął. Więc jednak zobaczy swoich ludzi... Możliwe że po raz ostatni... W końcu większość z nich zgineła...- Alan, nie wymagam cudów - i tak nie ma sensu odpalać naszego asa bez powodu... Ale jak nam się uda dotrzeć do tego Prometheusa, to możemy sprawić mu niespodziankę. ' Aga... Jak się nie uda, trudno - ale jestem pełen nadziei... Nawiasem mówiąc, wiesz jakie to dziwne czuć się dwudziestolatkiem, rozmawiać z niewiele młodszą osobą i wiedzieć że to twoja własna córka...? Chyba już wiem, dlaczego pozakazywano wszytkich podróży w czasie i tympodobnych bzdetów przed atakiem Borg'- Dobra, sternik - kurs na zgrupowanie floty. Maksymalna warp- Sir ale przepi...- Posłuchaj, poruczniku. Przepisy mogą poczekać - jeśli nie dolecimy, to z wrogiem będą walczyły siły mniejsze o ciężki okręt - a jeśli przegramy?- Aye, aye. Kurs ustalony. Maksimum warp- Jazda! - Matthew zapadł się wygodniej w fotelu i cieszył życiem. Miał dziwne przeczucie, ze to ostatnie chwile spokoju przed burzą...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #39239

    Wyznaczone miejsce bitwy bylo niezbyt odległe od Ziemi, więc lot trwał tylko kilka godzin.Po dolocie twoim oczom ukazało się ogromne zgrupowanie okrętów federacyjnych i klingońskich. Były tez statki innych, mniej znaczących ras. Komputer oceniał zgrupowanie na około 1100 okrętów, lecz co chwilę pojawiały się nowe.- Kapitanie jest pan proszony na odprawę na USS Enterprise.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #39240

    - Dobrze. Prześlijcie mnie na pokład. - Matthew ugryzł się w język, zanim spytał czy to jeszcze klasa Galaxy czy już Souvereign. Z drugiej strony cieszył się na myśl ze spotkania z Picardem. - EnergiaPo chwili znalazł się w przesyłowni na okręcie. Szybkim krokiem ruszył wstronę najbardziej prawdopodobnego miejsca spotkania - sali konferencyjnej. Gdy tylko doszedł na miejsce uśmiechnął się lekko i przekroczył próg.- Dzień Dobry. kapitan Matthew von Caep.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #39241

    To już był Sovereign.- Witam kapitanie. - odpowiedził Picard. Jego twarz była zmęczona i pokryta wieloma zmarszczkami. Od dawna zapewne nie spał. - Proszę siadać. Admirałowie niedługo przybędą.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #39242

    - Dobrze, panie kapitanie - Niech się dzieje co chce, ale Matthew pamiętał Picarda jako admirała, i wolał okazywać mu szacunek. USiadł na najbliższym fotelu i rozejrzał się po pomieszczeniu - trochę różniło się od tego z Galaxy, czy Scorpiona - przede wszystkim było mniej wygodne a bardziej funkcjonalne.- Sir, czy mamy jakieś nowe informacje o flocie Dominium? Deadtown nie odebrał nic nowego, ale może pan coś wie...?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #39243

    - Przybędzie tu za 4 dni. Baliśmy się, że zechce wcześniej zniszczyć kilka naszych światów, ale widać Założycielom zależy na jak najszybszym zdobyciem Ziemi, serca Federacji. Klingoni wciąż partyzancko atakują flotę, która musiała się podzielić na mniejsze po tym jak w środku ich zgrupowania wybuchło parę torped trikobaldowych. W uszkodzone okręty uderzały kolejne i zrobił się nawet poważny karambol. Dzięki temu wyłączylismy z przyszłej bitwy z 300 jednostek wroga. To wszystko co wiem. A i jeszcze jedno. Romulanie zgodzili się na montaz maskowania, ale ostrzegli, że jeśli wykryją jakies zamaskowane statki koło Strefy Neutralnej, to od razu wypowiadają nam wojnę. Zawarli też rozejm z Klingonami, dzięki czemu nasi sojusznicy przyślą nam więcej okretów. Sami Romulanie oczywiście odmówili bezpośredniej pomocy.

    Eric Keitel
    Uczestnik
    #39244

    - Domyślam się... Zawsze knuli, jak to tylko możliwe - dobrze chociaż że odciążą nieco Klingonów. A do strefy neutralnej raczej nie trzeba się będzie zbliżać - Muszę przyznać ze nie jest tak źle jak na poczatku myślałem. Zamaskowane okręty nie mogą strzelać - ale wyładować w sercu wrogiej formacji kilka trikobaltówek i zwiać - jak najbardziej. - Matthew nie dodał ze przydałyby się torpedy transfazowe, później czekało by go długie tłumaczenie co to wogule jest... - Cieszę się że pan, i Enterprise tutaj są - zawsze radził pan sobie z dowodzeniem lepiej od admirałów... Swoją drogą niespodziewałem się takiej waleczności po Klingonach - naprawdę bardzo nam pomagają...

Wyświetlanie 15 wpisów - od 1,516 do 1,530 (z 2,148 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram