Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - Podporucznik von Caep
Agnieszka tylko uśmiechała się słysząc twoje kłamstwa.
- Thorne? Nigdy o kimś takim nie słyszałem. Ale przecież nie powinienem... Hmmm... Za 40 godzin będzie tu Dominium. Nie mogę oddać na razie okrętu, ale dostanie pan Defianta. Jest szybki. Poleci pan do układu Tau Ceti. Tam w służbie są 2 Galaxy. Do czasu pańskiego przybycia, jeden z nich będzie miał maskowanie. Oczywiście... - Salok nie dokończył, bo do pokoju wbiegł porucznik.
- Potężna flota Domonium wdarła się przez korytarz. DS9 zniszczona, Bajor został zbombardowany. Na czele floty znajduje się dziwny okręt. Ma niesamowite uzbrojenie. - porucznik podszedł do ekranu na ścianie i uruchomił ostatni przekaz z DS9. Dziwny, czarny okręt odpalał długie serie torped niszcząc po kolei federacyjne okręty.
- To... To... Prometheus! - krzyknął admirał Woźniak.
Jak chciałeś to dostałeś :>
- A nie mówiłem - mruknął ponura Caep'Wiesz... Możesz mi powiedzieć o co, do cholery, chodzi? - zwrócił się w myślach do Agnieszki - przecież w tych czasach był JEDEN Prometheus?'Caep poczekał aż porucznik wyszedł, po czym kontynuował:- Sprawa może być poważna... Prometheusy za kilka lat dostaną seryjne wyrzutnie torped kwantowych... ten dysponuje chyba fotonowymi - co jest sporym plusem. Na pewno ma ulepszoną broń energetyczną, ale nie jest szybszy. Trudno przekroczyć warp 9.99, a innej technologi raczej nie macie... Już panowie wiedzą jakie było moje zadanie, Thorne jest cholernie dobrym dowódcą, przynajmniej tak twierdzi biury integralności temporalnej - A sami znacie najlepiej osiągi Prometheusa... W waszsej flocie może się z nim równać tylko drugi, lub Prometheus - przy założeniu, że skierujecie więcej energi do uzbrojenia. I - zawahał się, ale przypomniał sobie, znowu, ze to tylko symulacja, - skierujecie antyprotony z rdzenia i deflektora w postaci wiązki do wnętrza pola energetycznego... W normalnej sytuacji spalicie większość przekaźników, ale wzmocnicie osłony dziesięciokrotnie na jakiś czas. Już niepotrzebny okręt z maskowaniem, Thorne nie da się zaskoczyć w Gammie - łgał dalej kapitan.
- To twoja symulacja. Ti wy w czwórkę ja kreujecie. A ponieważ tylko ty znasz Thorna, to chyba za bardzo chciałeś, aby taki był. Po prostu go stworzyłeś.Tymczasem admirałowie się naradzali.- Według raportu flota Dominium liczy około 5 000 okrętów. Ta co tu leciała, skręciła na jej spotkanie.- Klingoni kilkoma atakami może zniszczą trochę jednostek kardazjańskich, raczej bez wsparcia nie rozbija tej floty.- Jaki jest jej kurs?- Ziemia.- Wycofać floty z nad granicy z Romulanami, Klingonami i Gorn.- Przy granicy z Talarianami musi jedne pozostać, bo znów zaatakują.- Racja, przecież współpracują z Unią...Admirał Woźniak odwrócił się w twoją strone.- Co pan radzi? Tylko ściągając całą Gwiezdną Flotę, możemy im przeszkodzić.
- Przede wszytkim przygotowaś się gdzieś na ich przyjęcie - największym błędem popełnionym przez GF podczas wojny było niedocenienie platform obronnych - można je łatwo zebrać z kilku planet, i przeciwstawić bliżającej się Flocie. Przy granicy z Talarianami ktoś musi zostać - jednak cała reszta musi wylecieć na spokanie Dominium - jeśli mieliby panowie opory, proszę spojrzeć na to z drugiej strony - jeśli się ich nie powstrzyma, będą niszczyć, bez strat, jedną flotę i planetę Federacji za drugą - jeśli przegramy walną bitwę tak samo - jeśli jednak uda nam się ich pokonać, to poradzimy sobie z niedobitkami. Przydałoby też wyposazyć Defianty w urządzenia maskujace - mimo traktatu. Jeśli kilku z nich uda dotrzeć do środka wrogiej formacji niezauważone, to zachwieją ich szeregami. Po za tym promieniowanie generowane przez zgromadzone okręty będzie na tyle duże, że kilkadziesiąt nawet zamaskowanych jednostek może pozostać niewykrytymi...
- Bardzo dobre pomysły. Myślałem o generatorach, ale o platformach nie pomyślałem. Zaraz wydam rozkazy.- Najlepszym miejscem na przyjęcie tej floty to Sigma Draconis. - rzekł Salok.- Mamy potwierdzenia do 15 flot, że są w drodze. Klingoni wysyłają 1 000 okrętów.- Ile mamy dni na ich przybycie?- Niecałe 4.- Ściągnijmy platformy z najblizszych układów do Sigmy. Ewakuujcie też niebronione kolonie.- Mamy informacje o składzie floty Dominium. 185 Hideki, 422 Galory, 86 Keldonów, 16 Tong, 42 Noriny, 3 805 myśliwców, 357 krążowników i 97 innych okrętów. To chyba transportowce.
- Na transportowcach mogą przewozić desant. Lub to może być pułapka - pocczas którejś wojny też tak robiliśmy - tak zwane statki pułapki. Niewinny tansportowiec, nagle opuszcza klapy ładowni a tam wyrzutnie torped - ale jest ich tylko setka, więc to trochę za mało na takie wykorzystanie... Co innego, gdyby puszczali je w konwojach. Kardazjanie nie powinni być zbytnim problemem - Matthew uśmiechnął się lekko - są mało zwrotni, i stosunkowo słabo uzbrojeni... . Problemem jest Dominium - i to sporym. Mam jeszcze jeden pomysł... Ale bez obrazy, wolałbym najpierw sprawdzić czy nikt nie jest zmiennym.Kilka minut później, gdy wszytko było jasne:- Myślałem o... Pomocy Romulan - ta Flota jest zagrożeniem i dla nich, i to sporym. Gdyby wygrała z nami zaatakuje Rihannasu. Nie muszą wysyłać nam nic na pomoc - wystarczy że pozwolą zamontować maskowanie na platformach obronnych - i rozstawić - Matthew uśmiechnął się lekko - zamaskowane miny. Od cholery zamaskowanych min, najlepiej mobilnych. Dominium nie powinno być zachwycone jeśli na takie poletko wpadnie...
- Coś jeszcze? - odniosłeś wrażenie, że admirałowie są twoimi podwładnymi i bez namysłu wykonają twój każdy, nawet najgłupszy, rozkaz. - Jaki chce pan okręt? Będziemy mieli chyba każdy typ do wyboru.- Mamy raport o pierwszym ataku Klingonów na flotę. Zniszczyli 2 myśliwce i Galora. Straty to 1 B'Rel.
- Najlepiej coś szybkiego i dobrze uzbrojonego... Tak jak mówiłem wcześniej, Souvereign lub Charleston. A co do reszty - Thorne zawsze był cfany - na wszelki wypadek w systemie Sigma Draconis trzeba zostawić jakieś czujniki wykrywające zamaskowanego okręty. Jeśli nie mają panowie nic przeciwko, wrócę na Numida i poinformuję swoich ludzi że przestaliśmy działać tajnie. Szczególnie Komandora Martena - gdy byliśmy w roku 2380 kształcił się, w ramach przykrywki, na inżyniera i skończył Akademię - dopiero później uznano że bardziej nadaje się na Pierwszego Oficera - weźmie się za przygotowanie listy łatwych do wdrożenia modyfikacji dla naszych okręów. 'Aga... Czy ja aż tak się rządzę, zeby ta cholerna symulacja odprawiała takie szopki?' - pomyśła z niesmakiem Kapitan. Po kilku minutach teleportował się na Obertha, na mostku byli tylko 'jego' ludzie - chociaż tym się cieszył- I co? - spytał Alan- Jest problem... Komandorze - Matthew uśmiechnął się lekko, i opowiedział przebieg całej rozmowy podwładnym, zaznaczając ze mają się trzymać wymyślonej bajeczki. Wyreplikował też dla nich mundury, na wzór tych z XXIX wieku zaobserwowanych przez Janeway.- Niedługo zostaniemy przeniesieni na inny okręt - Alan, zrób z jego silnikiem co możesz żeby działał lepiej. Aniu, nadal będziesz taktyczną... Na potrzeby tej szopki przyjmijmy że jesteś porucznikiem. Marysiu, a zarazem sterniczko i moja druga oficer - nadal jesteśmy małżeństwem - Caep przytulił ją. - Aha, tutaj macie nowe... Mundury. Oficjalnie jesteśmy oficerami Floty, dla admirałów i ścisłego dowództwa - agentami temporalnymi. I tego się trzymajcie. - Alan, spytaj admirała Woźniaka co z naszym statkiem, i kiedy możemy wyruszyć na spotkanie naszej floty. A, i przekażcie admirałowi Salokowi żeby przygotował plan bitwy - jest w tym niezły...
- To raczej twoja podświadomość je odprawia. Może jak się skoncetrujesz to nagle Q rozwali flotę?Po kilkunastu minutach z Numidem połączył sie admirał Woźniak.- Nie mamy Sovereignów na stanie. Ale co powie pan na podrasowanego Galaxy?
- Chętnie. Zaraz się tam przeniesiemy jak tylko poda pan jego koordynaty.Gdy admirał się rozłączył, Matthew znienacka zachichotał patrząc na Agnieszkę i naprawdę skoncentrował się na Q niszczącym Dominium. I na powrocie JEGO załogi. Tej ze Scorpiona... Nie chciał czekać 10 lat żeby zobaczyć Shirana... A innych nie zobaczyć już nigdy.
Niestety Q nie zamierzał ci pomóc. Nie ptrzymałeś też żadnej informacji o swoich pozostałych załogantach.- To USS Deadtown. Podaję koordynaty.
- Aye, sir - powiedział Matthew, jednocześnie patrząc na dane pojawiające się na monitorze.- Marysiu, kurs siedemnaście na dwadzieścia trzy. Pełna implulsowa!- Aniu, jak dolecimy zajmij się planami obrony naszego nowego okrętu. Marysiu, ty będziesz miała wolne - Alan, spróbuj wzmocnić przekaźniki osłon, zeby wytrzymały bombardowanie antyprotonami nieco dłużej...- Matthew, nie przesadzasz? - spytał pierwszy - - NIE. Troszeczkę przesadziłem zmyślając historyjkę skąd się tutaj wzieliśmy, więc będziemy mieli poważny problem z Dominium... A, i na litość, pamiętajcie że jesteście z XXIX wieku. I nie możecie nic na ten temat mówić...Tymczasem Numid ze swoją maksymalną, czyli bardzo niską, prędkością zbliżył się do Galaxy. Caep marzył o takim okręcie, i trochę żałował że to tylko symulacja... No ale trudno. Wywołał szybko Deadtown.- Tutaj Kapitan Matthew von Caep. Prześlijcie mnie i pozostałą trójkę bezpośrednio na mostek.
Cała czwórka została przeniesiona na mostek. Widok był znajomy, mostek wyglądał jak powiększona kopia odpowiednika na Scorpionie.Alan poszedł modyfikować osłony, a Anka sprawdziła systemy. Aż gwizdnęła z zadowolenia.- No te seryjne wyrzutnie narobia niezłego bigosu tym krążownikom.
- Racja Aniu - Matthew uśmiechnął się lekko, jednocześnie podchodząc do konsoli operacyjnej i otwierając kanał łączności do całego okrętu.- Mówi kapitan... Nowy kapitan. Matthew von Caep. Przygotowywujemy się do bitwy - wielka armada Dominium leci w naszą stronę, musimy ją powstrzymać. Jeśli nam się nie uda, możemy się pożegnać ze swiatem jaki znamy. Uznałem że - kapitan zawahał się na chwilę - Powinniście o tym wiedzieć. Jeśli macie do mnie jakieś pytania, jestem do waszej dyspozycji. Przynajmniej na razie. Kapitan, koniec.=/= Komputer! - rzucił po chwili - Dostęp do archiwum Akademii Gwiezdnej Floty, i działu personalnego Federacji. Czy Shiran, Beregh i T'Rea są zarejestrowani jako członkowie Gwiezdnej Floty?
