Na wieść o inspekcji nastąpiło poruszenie wśród załogi. Szybko sprzątnieto przeszkadzające zawalidrogi typu skrzynki z narżędziami. Uzywek nie trzeba było kryć, Klingoni to nie kontrola Gwiezdnej Floty, w KSO chenir przyjmowało prezenty od sprawdzanych kapitanów. Dzięki temu zycie sprawdzanego stawało się prostsze.Vor'Che podeszły z obu stron do Yarpena, a K'Vort zaczął pilnować Romulan.Na mostku poajwił się wcześniej poznany kapitan K'Chenk wraz z ochroną i inżynierami. Ci zaczeli sprawdzać logi, szukając podejrzanych postojów, w których można było załadowac kontrabandę.- Zatrzymali się około doby temu. - rzekł jeden ze specjalistów. - Pomagali wtedy w aresztowaniu pirackiego statku. Wydarzenie odnotowane w naszych zapisach.- Czy przewozi pan coś więcej niż rudę to stoczni i z powrotem? Niewolników, broń, narkotyki, specjalistyczny sprzęt... - zapytał ciebie K'Chenk.