- Słyszałem o tej horendalnej cenie. Facet po prostu wyczuł, że chce pan swojego załoganta i zarządzał niebotycznej sumy. Ale rozwiązanie jest bardzo proste. Zgłosić fakt porwania dowódcy stacji. Gdy dostanie wszystkie dane o porwanych to jeśli są tutaj szybko wrócą na statek. Nawet danie komuś łapówki będzie opłacalne, bo załoga może zacząć szumieć. Podpisali kontrakty i uważają, że to pan odpowiada za ich bezpieczeństwo. Jeśli uznają, że nie może pan tego zrobić to większość szybko się zwolni.