Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - kapitan O'Connor

PBF - kapitan O'Connor

Wyświetlanie 15 wpisów - od 1,411 do 1,425 (z 2,395 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • I. Thorne
    Uczestnik
    #54331

    - Bo Hansen chciał się z nią dogadać i jego Pierwszy Odicer, będąc pod jej wpływem, zabił go i jego żonę.

    Hemrod
    Uczestnik
    #54332

    -Skąd to wiesz?- zapytałem go spokojnie. Jeżeli to była prawda najlepiej było by ewakuować ludzi z planety, zostawiając tylko niezbędne minimum.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #54345

    Znalazłem szkielet taktycznego zmiany beta z Ravena. Miał przy sobie padda z dziennikiem osobistym. Opisał jakieś 40 dni pobytu na tej planecie nim ktoś go zabił.

    Hemrod
    Uczestnik
    #54347

    -Pięknie, po prostu pięknie - powiedziałem do siebie. Po czym spojrzałem na Glinna -Co proponujesz?-

    I. Thorne
    Uczestnik
    #54364

    - Ubić zarażonych, zabrać niepotrzebnych z planety i ruszyć na łowy. Tak na marginesie. ZAbiliście wszystkich z drugiego oddziału przy Ravenie?

    Hemrod
    Uczestnik
    #54366

    -Tak - odpowiedział Cardassianinowi krótko, jednocześnie podniosłem swój komunikator -Słyszeliście. Do roboty ... - powiedziałem do moich ludzi na Terrorze

    I. Thorne
    Uczestnik
    #54381

    - Rozpoczynam wycofywanie ludzi z okolic Ravena wraz ze sprzętem. - odezwała się Anna. - Co z tymi u Yridian? Może podesłać kilku zabijaków do pana?Tordek tymczasem skinął ci głową i połączył się z dwójką w chacie.- Jak sytuacja?- Widzieliśmy kilku w głębi doliny. Pewnie szykują jakąś pułapkę lub uciekają.- Dobra, każdego w zasięgu wzroku zabić, - teraz zwrócił sie ku tobie. - Możecie punktowo osrezlac okoliczne góry z orbitalnego statky by zablikowac drogi ucieczki?

    Hemrod
    Uczestnik
    #54384

    -Tak prześlijcie tu kilku, pospieszcie się też z wyciąganiem tamtych. Zbombardujcie następujące koordynaty .... - spokojnie wydawałem rozkazy, tymczasowy sojusz mógł się przydać, potem cóż ...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #54423

    Tymczasem wokół Tordeka zebrała się reszta jego oddziału. Ten wydawał szybko rozkazy. Po chwili zaczeli rozchodzić się dwójkami.- Kapitanie, masz ścigacz. Bardzo się nam przyda w eksterminacji wieśniaków. Prosze go posłać w najdalszy obszar doliny. My zajmiemy się bliższym terenem.Gdy obok was pojawiło się kilku twoich podkomendnych to z nieba spłynęły żółte promienie, które zaczęły wysadzac góry. Huk i błiski były niesamowite.Po kilku minutach bombardowanie się skończyło. Ale problemy nie. Gdy nowi tylko zobaczyli Tordeka to od razu wymierzyli w niego broń. Tylko twoja obecnośc obok powstrzymała ich przed zabiciem go.- Kapitanie, co tu robi ten kardach? - zapytał się jeden z nich.

    Hemrod
    Uczestnik
    #54439

    Popatrzyłem na swojego żołnierza -Pomaga nam w polowaniu, czy masz z tym jakiś problem? - mój głos był stanowczy, nie znoszący sprzeciwu wyraźny znak żeby żołnierz żadnego problemu nie miał.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #54440

    - Nie, nie mam z tym najmniejszego problemu. - grzecznie odparł.- Jakie rozkazy, kapitanie? - zapytał inny.Tymczasem pozostali kardazjanie rozpoczeli polowanie. Odezwały sie pierwsze strzały.

    Hemrod
    Uczestnik
    #54442

    -Eksterminujemy wieśniaków. Są pod kontrolą naszego celu i wrogo nastawieni. Rozpocznijcie poszukiwania i uważajcie na nich - kiedy żołnierze zaczęli odchodzić podszedłem wraz z nimi do ścigacza -Po bombardowaniu trzeba zrobić rekonesans w górach i zniszczyć niedobitki - tamci kiwnęli głowami a ja złapałem za rękę żołnierza, który wyznawał swoje obawy. Po upewnieniu się, że żaden z żołdaków Sojuszu nas nie usłyszy odezwałem się -Chcę aby Cardachy były obserwowane, ta tymczasowa współpraca nie potrwa zbyt długo. Kiedy odnajdziemy naszego potworka, mogą chcieć go przejąć. W takim wypadku chcę aby zostali zdjęci. Jeżeli pomogą nam go zniszczyć, również chcę aby zostali zneutralizowani, najlepiej gdyby dało się ich wtedy wziąć do niewoli - Człowiek uśmiechnął się lekko -Tak jest panie kapitanie, da się zrobić ...-

    I. Thorne
    Uczestnik
    #54448

    Ścigacz ruszył na poszukiwania. Do ciebie podszedł Tordek i rzekł:- Z wieśniakami będzie łatwo. Nie umieją walczyć z dobrze uzbrojony i przygotowanym przeciwnikiem. Wcześniej stosowali pułapki i zasadzki. Ale w górach mam 7 podwładnych, którzy przeszli na drugą stronę. Ci umieją strzelać i nie będzie łatwo ich pokonać.

    Hemrod
    Uczestnik
    #54451

    -Do wszystkich jednostek uważajcie na nie naszych Cardachów, zachowajcie pełną ostrożność - powiedziałem do komunikatora po słowach Tordeka. Przywiesiłem go z powrotem do pasa. -I co twoje dowództwo powie na taką współpracę? Myślałem, że mieliście nas zabijać ewentualnie zatrzymywać ... -

    I. Thorne
    Uczestnik
    #54458

    - Teraz są ważniejsze rzeczy do zrobienia niż walczenie ze sobą. - odparł i zaczął zbierac meldunki podwładnych. Ci działali w parach - jeden wykrywał cele i naprowadzał je na drugiego. Szło im szybko bo wieśniacy uzywali prostych narzędzi do obrony.Za jakieś 20 minut ścigacz nakrył i zlikwidował ostatnich uciekinierów. kardazjanie też zaczeli powracać do glinna.- Teraz, kapitanie musimy ruszyć w góry. Dacie nam jakiś transport czy mamy dyrdać na piechotę? - zapytał Tordek.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 1,411 do 1,425 (z 2,395 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram