Coś było nie tak, coś było bardzo nie tak. Zachowanie tego człowieka wydawało mi się nienaturalne. Przypominał marną marionetkę w teatrze lalek. Jak by ktoś nim nieudolnie próbował kierować. Nawiązałem połączenie z Terrorem aby mieli nasłuch na całą sytuację i czekałem, co się stanie. -Skoro nie macie przywódcy, to kto wami zarządza? -