Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - kapitan O'Connor

PBF - kapitan O'Connor

Wyświetlanie 15 wpisów - od 1,291 do 1,305 (z 2,395 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • I. Thorne
    Uczestnik
    #54070

    - Teraz nie mamy zbytnio napęczniałego sejfu - ze względów bezpieczeńtwa nadmiar gotówki lezxy na naszym firmowym koncie u Ferengi. teraz mamy tylko 300 sztabek latinum oraz sprzęt kardazjański za około 50 sztabek, głównie broń i części zamienne. Mamy też logi tego Norina oraz dzienniki załogi. To w niektórych kręgach może być dużo warte... - zrobił pauzę, bys wiedział o kogo chodzi.

    Hemrod
    Uczestnik
    #54071

    Kiwnąłem głową -Dobra wezmę logi i dzienniki załogi i powiedzmy 200 sztabek, możecie się cieszyć jestem dzisiaj w wyjątkowo dobrym i pomocnym nastroju - powiedziałem do kapitana, po czym odwróciłem się do załogi-Panowie zobaczcie jak to trzeba rozłożyć-

    I. Thorne
    Uczestnik
    #54073

    - Doskonale umowa stoi. - odparł. - Ale jest jeszcze jeden problem. Wczoraj mój pierwszy oficer i trzech podwładnych poleciało w pobliskie góry bo wykryliśmy tam wrak Cha'Dicha. Od 12 godzin nie dają znaku życia. Możliwe, że coś w górach zakłóca łączność radiową, ale mozliwe że coś ich dopadło. Czy ktoś z pańskiej załogi mógłby ich poszukać?Tymczasem nowoprzybyli zmontowali małą platformę z wielolufowym działkiem, służącym do atakowania nieosłoniętych celów żywych. Teraz montowali napęd antygrawitacyjny.

    Hemrod
    Uczestnik
    #54074

    Podniosłem komunikator -Przyślijcie kogoś niech przypilnuje pracy ... - nie dodałem, że ma też pilnować naszych "kontrahentów", ale wiedziałem, że domyślą się tego. -Dobra polecę ich poszukać. Jednak jeżeli wyratuję ich z jakieś opresji będę musiał policzyć dodatkowe koszty. Rozumie pan, że ubezpieczenie sporo kosztuje - po tych słowach udałem się do lądownika-Lecimy w góry, podobno ich "zwiad" nie daje znaku życia. Sprawdzimy to, może znajdziemy to po co tu przylecieliśmy - Usiadłem w fotelu -W każdym razie ta podróż już mi się opłaciła -

    I. Thorne
    Uczestnik
    #54075

    Lądownik poderwał sie i skierował ku pobliskim górom. Kaal włączył skaner.Po kilkunastu minutach poszukiwań na coś natrafiliście.- To standartowy kardazjański dwuosobowy ścigacz. Pusty, nie wykrywam oznak życia.Podlecieliście tuż nad ścigacz. Wyglądał na opuszczony, ale ci co się nim posługiwali zadbali by zamknąć drzwi po obu stronach.

    Hemrod
    Uczestnik
    #54076

    -Kaal wyczuwasz coś? Przeprowadźcie pełen skan nie mogli odejść za daleko - powiedziałem spokojnie patrząc na pusty ścigacz. Sam zacząłem poszukiwań przy pomocy swojego wszczepu.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #54077

    - Nie czuję istot ludzkich, choć coś zakłóca moje zdolności. Skany są ograniczone, zapewne przez substancje w górach.Włączyłeś szczep i niczego nie zauważyłeś.- Kapitanie, tutaj jest jakaś jaskinia. Może tam weszli? - zapytał pilot.

    Hemrod
    Uczestnik
    #54078

    -Dobra posadź nas niedaleko niej - kiedy pilot wylądował podszedłem do jaskini uruchamiając szczep w obu trybach pracy. Dopełnieniem dnia było by znalezienie tego diabła i przewiezienie go na najbliższą planetę Sojuszu.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #54084

    Korytarz prowadzący wzgłąb jaskini był pokręcony, toteż mogłeś widzieć tylko na kilka metrów. Jednak zauważyłeś ślady. Jeden odcisk buta w pyle oraz długi, ciągnący sie ślad, niszczący pozostałe odciski.

    Hemrod
    Uczestnik
    #54085

    -Coś znalazłem - powiedziałem do osób, które pozostały w lądowniku. Po chwili byli już przy mnie jeden z żołnierzy i Kaal.-Pójdę przodem ... - powiedziałem, a do ochroniarza dodałem -Osłaniaj mnie - wyjąłem swój dizruptor, i ruszyłem powoli do przodu, starając się poruszać bardzo ostrożnie.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #54086

    Ślad ciągnął się wgłąb jaskini i kończył dopiero po kilkudsziesięciu metrach. Jednocześnie leżał tam gruby humanoid twarzą do ziemi.

    Hemrod
    Uczestnik
    #54087

    Ostrożnie podszedłem do humanoioda, chcąc obrócić go na plecy i sprawdzić czy żyje.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #54088

    Był martwy. Został zastrzelony dezruptorem z bliskiej odległości, co wskazywała szerokie i płytkie oparzenie na piersi.

    Hemrod
    Uczestnik
    #54089

    Podniosłem się i dałem znak pozostałym aby ruszyli za mną do przodu, ktoś lub coś musiało przyciągnąć tutaj grubasa. Może jeszcze było w jaskini.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #54091

    Potwierdzały to slady butów. poprowadziły was głębiej w jaskinie i urywały sie tuz przy przepaści.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 1,291 do 1,305 (z 2,395 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram