Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - kapitan O'Connor

PBF - kapitan O'Connor

Wyświetlanie 15 wpisów - od 1,231 do 1,245 (z 2,395 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • I. Thorne
    Uczestnik
    #53929

    Po wywołaniu weszli Ferengi i Aenar. Lon był bardzo blasy, a jego oczy były mocno przekwione. Kaalowi czułki nadal opadały na boki. Wyglądali jak po ścieżce zdrowia Sojuszu.- Kapitan wzywał. - rzekł, a raczej jęknął sternik.

    Hemrod
    Uczestnik
    #53930

    -Zdaje się, że nie muszę wam tłumaczyć zgubnego wpływu nadmiernego picia. Nie interesują mnie wyjaśnienia i oczekiwania, nie chcę słyszeć, że myśleliście, że w alkoholu będzie neutralizator. Powiem czego ja oczekuję. Oficerów na służbie. Liczę, że następnym razem już do tego nie dojdzie. Wasza kara to miesiąc zakazu picia alkoholu. Odmaszerować chyba, że macie jakieś pytania- starałem się mówić normalnym głosem, nie chcąc zbyt bardzo ich jeszcze męczyć.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #53931

    - Nie mamy żadnych pytań. - odparł kaal.Gdy wyszli, a zakochani jeszcze nie weszli, Anna zapytała:- A może zwiekszymy karę do dwóch miesięcy? - i popatrzyła na ciebie.

    Hemrod
    Uczestnik
    #53932

    Uśmiechnąłem się do niej -Z wyłączeniem kapitana, w końcu to funkcja reprezentatywna. Czasami musiał bym się napić ... zresztą jesteś z Dublinu, chyba mnie rozumiesz ...-

    I. Thorne
    Uczestnik
    #53933

    - Tak, chlejący kapitan będzie idealnym przykładem dla ukaranych. - w tej samej chwili weszli Ners i Skiff.

    Hemrod
    Uczestnik
    #53934

    -No ładnie, ładnie. Słucham, co macie mi do powiedzenia?- zapytałem ignorując słowa pierwszej.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #53940

    - Mamy do powiedzenia to, że spisalismy się nie lepiej niż większość obsady mostka. - odparła Ners.

    Hemrod
    Uczestnik
    #53941

    Otworzyłem usta, żeby coś powiedzieć, ale ona zabrała mi moją kwestię. Co mogłem teraz powiedzieć, jeżeli jej słowa były w pewnym sensie przyznaniem się do błędu. -Dobra ... żeby mi to było ostatni raz. Następnym razem jak zawyje czerwony alarm, albo padnie wywołanie, to chcę żebyście pojawili się na mostku. Kara to miesiąc - podkreśliłem ostatnie słowo -Zakazu picia alkoholu. Odmaszerować i niech wchodzi Hernandez - kiedy oszustka i komandos opuścili mój gabinet odwróciłem się do pierwszej-Dwa miesiące? Chciała byś dbać o moje zdrowie- uśmiechnąłem się szeroko -Gdybym miał większe ego pomyślał bym, że mnie podrywasz, ale wiesz to nie najlepszy sposób ... o dawno nie jadłem dobrego obiadu, a wiesz, że przez żołądek do serca - podczas mówienia tych słów uśmiechałem się coraz szerzej ze swojej prowokacji.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #53942

    - A do popicia sok jabłkowy. - odparła. - Gdzie i kiedy?Do sali weszła taktyczna. Była nienagannie ubrana, nawet z koka na głowie nie wyślizgiwał się najmniejszy kosmyk.- Tak?

    Hemrod
    Uczestnik
    #53943

    Przypatrzyłem się jej uważnie, czy to była jakaś sztuczka, czy to miał być jakiś sposób obrony. -Słucham pani Hernandez, zdaje się, że chce mi pani wytłumaczyć dlaczego nie pojawiła się na mostku zaraz po wezwaniu .... -

    I. Thorne
    Uczestnik
    #53944

    - Na mostku nie pojawiłam się zaraz po wezwaniu z powodu przebywania w stanie nietrzeźwym w kajucie kapitańskiej.

    Hemrod
    Uczestnik
    #53945

    Miałem już coś powiedzieć, ale takiej strategii to się nie spodziewałem. -Dobrze, to do niczego nie prowadzi. Kara to miesiąc bez alkoholu ... ale podoba mi się ten styl, wreszcie ktoś jest taki miły na tym okręcie - mówiąc to spojrzałem na pierwszą -Jeżeli nie masz pytań, możesz odmaszerować - powiedziałem zwracając się ponownie do Hernandez.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #53946

    - Mam. Czy za miesiąc powtórzymy balangę? - mrugnęła do ciebie okiem i nie czekając na odpowiedź wyszła.

    Hemrod
    Uczestnik
    #53947

    Otworzyłem szeroko usta. Ta ćwierć Romulanka zaczynała mi się coraz bardziej podobać, miała styl. Odprowadziłem ją wzrokiem. Z tyłu też prezentowała się dobrze. Mimowolnie uśmiechnąłem się zapominając o pierwszej stojącej za mną. -Wiesz, jeżeli chcesz mi naprawdę ugotować obiad, to ja się dostosuję - powiedziałem nie patrząc na nią.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #53948

    - Odechciało mi się. Mam obowiązki na mostku. - chyba była mocno wkurzona. Po chwili syknęły drzwi gdy wyszła.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 1,231 do 1,245 (z 2,395 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram