Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - kapitan O'Connor

PBF - kapitan O'Connor

Wyświetlanie 15 wpisów - od 871 do 885 (z 2,395 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • I. Thorne
    Uczestnik
    #51755

    Razem wypłyneliście w oklicach posterunku. Tam zostaliście sprawdzeni czy nic nie przemycacie i otrzymaliście zgodę na transport na statek.Czekał już na was Tavik.- I jak wam poszło? - zapytał patrząc na ciebie.

    Hemrod
    Uczestnik
    #51756

    -Misja wykonana- powiedziałem i uśmiechnąłem się szeroko -Mam nadzieję, że nie ty planujesz menu na ślub, nikt by się nie bawił. - zszedłem z transportera -Poza tym przyjrzałem się instalacją, będzie zabawa. Mam nadzieję, że to wszystko -

    I. Thorne
    Uczestnik
    #51757

    - Na razie tak. Do jutra do 15.00 masz wolne. Wtedy odbędzie się odprawa przed balem i inną robótką, która musimy wykonać. Chyba nie muszę wspominać, żebyś się przygotował do balu, umył, ogolił i odświętnie ubrał?

    Hemrod
    Uczestnik
    #51758

    -O nie! nie, nie, nie - powiedziałem - Na żaden cholerny bal mnie nie wyciągniesz, nie ma szans. Jestem żołnierzem, a nie baletnicą - wiedziałem, że protest nie ma sensu, ale mogłem przynajmniej coś ugrać -Już przez was się ogoliłem, wiesz jak długo brodę zapuszczałem swoją? A zresztą nie mam nic odświętnego, chyba, że ubiorę kapitański mundur imperium -

    I. Thorne
    Uczestnik
    #51759

    - Może wwyprawę na bal osłodzi ci wizja pobicia jakiegoś kardazjańskiego gula w mojej obronir? - zapytała estelle. - Użyję trochę ich feromonów, a jak kardachy sobie popiją to lubią sobie pouwodzić kobiety.- Ty będziesz się bić i ogólnie wszczynac zamieszanie, a inni zrobią swoje. - rzekł Tavik.

    Hemrod
    Uczestnik
    #51760

    -No dobra ... a czy mógł bym pobić kilku? Mam paru, których chętnie bym walnął na przykład Dukata ... chętnie też dał bym w pysk paru co brało udział w ataku na Ziemię. Mój dziadek zginął w jej obronie, był jednym z dowódców lewej flanki. - uśmiechnąłem się szeroko -Cóż to może być całkiem zabawny bal, więc niech będzie. Jeszcze jakaś sprawa czy wolne? -

    I. Thorne
    Uczestnik
    #51761

    - Mam dobrą i złą wiadomość. Gul Dukat, Prefekt Bajor będzie na balu bo dziś przylatuje na wakację wraz z żoną i córką. Ale raczej go nie pobijesz. Jest po uszy zakochany w Bajorance, Torze Naprem i nie zwróci na naszą Estelle uwagi.- Osobiście lepiej bij jednego. Ale jak potrącisz pijanego Klingona to może skończyć się ogólną demolką.

    Hemrod
    Uczestnik
    #51764

    -Ojej to chyba poćwiczę potrącanie. Gul Dukat ... brakuje jeszcze Regenta Worfa i małej bomby żeby ta wojna stała się łatwiejsza - powiedziałem idąc w stronę wyjścia -Będę w holodecku ćwicząc strzelanie, żeby nie wyjść z wprawy jak by ktoś coś potrzebował- powiedziałem i wyszedłem za drzwi. Kiedy tylko znalazłem się przy holodecku uruchomiłem symulację strzelnicy. Wszedłem do środka, miałem zamiar poćwiczyć strzelanie ze wszystkiego: zaczynając od "starej" broni na kule, poprzez fazery Imperium i dizruptory Sojuszu, na broni przeciwpancernej kończąc."A po skończeniu strzelania, cóż można było skoczyć na siłownię"Patrzyłem na wyniki. Cóż jeżeli chodzi o mniejszy kaliber wyszło całkiem nieźle: pistolet 185/200, fazer 193/200, pistolet dezruptorowy 197/200 "mój życiowy rekord" pomyślałem. Sprawa wyglądała gorzej z karabinami ... wyniki utrzymywały się na poziomo 170 - 180 punktów. Najgorzej wypadła broń ciężka 160 punktów, słabo ale dawno z niej nie strzelałem. Zakończyłem symulację i poszedłem do siłowni okrętu. Cóż musiałem przyznać, że była całkiem nieźle urządzona. Zrobiłem sobie godzinny trening na biceps i triceps. Dobrze było się choć na chwilę oderwać od całej tej załogi. Może specjalnie wybierałem takie miejsca, żeby nikogo nie spotkać? Po treningu poszedłem pod prysznic. Byłem już trochę zmęczony, dlatego resztę dnia postanowiłem spędzić spokojnie. Zaszyłem się w tunelu serwisowym jednego z silników impulsowych i zająłem się lekturą. Dokończyłem jedną książkę, która okazała się ciekawa. Było już dość późno, ale mogłem jeszcze zrobić mała niespodziankę dla Estelle. Wyczołgałem się z tunelu i udałem do replikatora, wcześniej odwiedzając bibliotekę i kopiując odpowiednie specyfikacje, które były mi potrzebne. Usiadłem w mesie i zacząłem składać dla niej pistolet dizruptorowy. Oczywiście odpowiednio go modyfikując, mógł bym wpisać odpowiednie parametry do replikatora, ale nie było by to samo. Replikacja każdej części osobno a później złożenie było lepsze. Oczywiście w jej pracy pistolet nie mógł być duży, dlatego zmniejszyłem go odpowiednio. Oczywiście często robił się przez to słabszy, ale przeskoczyłem ten problem pozostawiając tylko dwa ustawienia: silne ogłuszenie i dezintegracja. Energi starczyło na 10 strzałów potem trzeba było wymienić zasobnik energetyczny, a stary doładować. Zrobiłem trzy takie zasobniki, dawało to 30 strzałów, chociaż wątpiłem żeby aż tyle potrzebowała. Dodałem mały celownik, co poprawiało celność na daleki dystans o jakieś 10%. Na sam koniec przestrzelałem go na holodecku. Wszystko działało, więc schowałem go do pudełeczka. A ponieważ było już późno udałem się spać do kwatery. Schowałem go i położyłem się obok. =Rano=Obudziłem się o 7 i postanowiłem zrobić sobie mały trening: bieganie, pływanie, strzelanie, siłownia i walka "z cieniem" do pokoju wróciłem około 11. Usiadłem na łóżku i poczekałem aż Estelle wróci. Gdy tylko weszła do kwatery wyjąłem małe zawiniątka z prezentem, to znaczy dizruptorem, który jej przygotowałem i dałem jej -Masz otwórz i powiedz czy ci się podoba-

    I. Thorne
    Uczestnik
    #51796

    - Ooo... - była lekko zdziwona perenztem. - Rozumiem, że mam go mieć na balu? Ty głuptasku... Jak znajdą u mnie broń to skarzą na karę śmierci. Ale dziękuję, przyda się przy innych okazjach. - mocno cie uściskała i dała całusa w policzek. - A teraz czas przygotowywać się do wyjścia. Kto pierwszy zajmuje łazienkę?

    Hemrod
    Uczestnik
    #51797

    -Możesz pójść ty. Ja nie potrzebuję długo się przygotowywać- powiedziałem do niej uśmiechając się

    I. Thorne
    Uczestnik
    #51856

    Weszła i przez trzy godziny mogłeś robić co ci się rzewnie podoba.

    Hemrod
    Uczestnik
    #51858

    Zreplikowałem sobie śniadanie ... a właściwie drugie śniadanie ... no chociaż pierwszego nie jadłem. Fasolka po bretońsku, trochę chleba i do picia herbata. Szkoda, że nie to nie dzień św. Patryka, menu było by prostsze. Uśmiechnąłem się do swoich myśli. Kiedy skończyłem jeść odłożyłem puste garnki do replikatora i poczekałem aż znikną. Podszedłem do swojej szafy i wyjąłem coś co uznałem za ubranie wyjściowe: spodnie sztruksowe, czarna koszula i do tego skórzana kurtka. Rzuciłem to na jedno z krzeseł niech się wyleży. Co do butów też długo się na zastanawiałem oficerki do wyjściowego munduru Imperium były idealne. Kiedy to wszystko było gotowe usiadłem przy komputerze i zacząłem czytać najnowsze wiadomości. Jak zwykle nie było nic ciekawego, szczególnie, że wszystkie były oficjalne. Propaganda, propaganda i jeszcze raz propaganda. Człowieka mógł szlag trafić, dlatego szybko wyłączyłem je i zająłem się czymś innym. Wywołałem w komputerze informacje o O'Connorach zastanowiłem się co mogę znaleźć ....

    I. Thorne
    Uczestnik
    #51915

    Jedyną intersująca wiadomością odnośnie sytuacji w kwadrantach były wspomnienia o zamieszkach na kilku tholiańskich światach, ale oczywiście dzielni Klingoni szybko je zażegnali.Było wspomniale o kilku O'Connorach, ale nic szczególnego chyba że zainteresował cię artykuł o uprawianiu trillskich genetycznie zmodyfikowanych zbóż na glebach o wysokim zasoleniu.Wreszcie po długim czasie drzwi od łazienki się otworzyły i wyszła, a tobie aż dech zaparło. Miała na sobie długą, czerwona suknię balowa w kolorze ciemnej czerwieniu z rozkloszowanym dołem. W uszach założyła rubinowe kolczyki, kolia na odsłoniętej szyi równiez zawierała te kamienie. Włosy spięła w misterny kok. Jej makijaż był idealny. Po prostu wyglądała wspaniale, do kompletu brakowało jej tylko butów.- Łazienka jest twoja. - rzekła i z szumem sukni wyszła z kwatery.

    Hemrod
    Uczestnik
    #51916

    -Wow - powiedziałem kiedy wyszła. To był naprawdę niesamowity widok, Cardassianie będą się do niej próbować kleić. Nie powinno być problemu ze złamaniem jednemu szczęki. Wszedłem do środka na szybką toaletę. Ogoliłem się według zalecenia, chociaż nie podobało mi się to. W końcu komu przeszkadzała broda, która nawet porządnie nie zaczęła odrastać. Szybko się wymyłem, nie zapominając o włosach. Takie eleganckie przyjecie, głupio było by im je popsuć. Następnie zarzuciłem swoje ubrania łącznie z kurtką. Przyjrzałem się sobie w lustrze. Było ok. Wyszedłem do kwatery i usiadłem w fotelu kładąc nogi na krześle. Mogłem się odprężyć chwilę.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #51917

    Dobrze powiedziane "na chwilę" bo po kilku minutach otrzymałeś polecenie stawienia się w pokoju odpraw.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 871 do 885 (z 2,395 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram