Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - kapitan O'Connor

PBF - kapitan O'Connor

Wyświetlanie 15 wpisów - od 826 do 840 (z 2,395 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Hemrod
    Uczestnik
    #51084

    -A co Estelle chciała byś mnie zobaczyć bez nich?- zapytałem uśmiechając się zawadiacko. Zacząłem się ubierać. Kiedy wciągnąłem nogawki podszedłem do niej -Wiesz jak byś chciała to może się kiedyś dowiesz dlaczego płaczą za mną wszystkie dziewczyny od Ziemi do Bajor- wyszeptałem jej do ucha, trzymając ją za ramiona. Po chwili usiadłem i zacząłem dalej zakładać strój, chociaż w pewnym momencie podniosłem głowę i zacząłem śpiewać, z początku cicho potem głośniej "Powiedz Miła, gdzie Twój dom,Czy bracia Twoi też tam są? Czy dasz mi to, co chcesz mi dać,Gdy tata z mamą pójdą spać? Piękny, dumny, niezdobyty, Wdzięk Irlandki z Belfast City. Szturm i opór, i raz, dwa, trzy - Do sypialni wciąż zamknięte drzwi". Gdy tylko na mnie popatrzyła uśmiechnąłem się jeszcze szerzej i puściłem jej oczko, po czym znów zająłem się zakładaniem stroju. "Ale ze mnie pirat" pomyślałem

    I. Thorne
    Uczestnik
    #51138

    - I tak juz widziałam co tam masz. - odparła, również uśmiechając się zawadiacko.Gdy bylście już ubrani do kaczkowatym krokiem wyszliście z pomieszczenia. Tam sprawdził wam Kardazjanin czy nie macie ukrytej broni lub innych niespodzianek (Estelle sprawdzał o wiele dłużej niż ciebie) i pozowlił na transport.Pojawiliście się na pełnym oceanie, choć z tego miejsca do dna było zaledwie kilkanaście metrów. Posterunek nie był zbytnio ładny, ale ładność to nie był jego cel. Miała za zadanie nadzorować Macetczyków, którzy pracowali w pobliskiej, podmosrkiej kopalni.Szybki rzut oka ujawnił jego lekkie uzbrojenie: wyrzutnie rakiet przeciwko promom i lądowniko, miotacze inteligentnych bomb głębinowych i torped oraz lekkie działka dezruptorowe. Nie było uzbrojenie przeciwko celom orbitalnym.Po minucie od pojawienie się podszedł do was siwy klingon i rzekł krótko:- Goście od Tavika? Chodźcie za mną do gabinetu dowódcy placówki.

    Hemrod
    Uczestnik
    #51143

    Uśmiechnąłem się -Skoro proszą to niegrzecznie było by odmówić prawda Estelle?- powiedziałem wesołym głosem, jednocześnie obserwując klingona i szukając dodatkowych strażników

    I. Thorne
    Uczestnik
    #51149

    Strażników było kilku, ale widać było że stali bardziej dla zasady niż obowiązku. Raczej opalali się i odpoczywali z bronią w zasięgu ręki.Prowadzący Klingon zaprowadził was do dużego, jak na warunki posterunku, pomieszczenia. Tam siadł za czystym i schludnym biurkiem i zapytał:- Co sprowadza tutaj tak piękną panią i jej ochroniarza?

    Hemrod
    Uczestnik
    #51156

    Uśmiechnąłem się szeroko -Jestem jej ochroniarzem w takim sensie w jakim każdy mężczyzna ochrania swoją ukochaną - powiedziałem i podszedłem do Estelle obejmując ją za rękę -Innymi słowy ta piękna pani jest poza zasięgiem kogokolwiek ... -

    I. Thorne
    Uczestnik
    #51165

    - Nie mów hop. Tez kiedyś miałem piękną terrankę, ale zostawiła mnie dla jakiegoś pierda. Cóż, stare czasy. Chcecie zobaczyć zapewne kolonię Macetczyków i pobliską rafę koralową?

    Hemrod
    Uczestnik
    #51166

    Odpowiedziałem krótka -Tak. Co do kobiety o to się nie boję, jak by tylko jakiś patafian spróbował ... - uśmiechnąłem się szeroko

    I. Thorne
    Uczestnik
    #51179

    - tamten do tej pory przetwarza rudę na Telok Nor, lecz niestety Terranka juz mnie nie chciała... Ach, co to była za dziewczyna... - Klingon na chwile się rozmażył. - Macie pozwolenie na wizytę. Możecie pływac gdzie chcecie, ale nie zbliżajcie się do kopalni. Tam Kardazjanie najpierw strzelają, potem pytają. I jesli spotkacie strażników to nie odzywajcie się pierwsi. Niektórzy z nich potracili rodziny i znajomych w wojnie z rebelią i nie lubią ludzi. Życzę miłego odpoczynku.

    Hemrod
    Uczestnik
    #51180

    -Dziękuję ... szkoda, że nie możemy dokończyć rozmowy, chyba mieli byśmy wspólne tamaty- uśmiechnąłem się i odwróciłem do wyjścia. Gdy tylko ponownie znalazłem się w wodzie zapytałem Estelle cicho -I jak sobie poradziłem?-

    I. Thorne
    Uczestnik
    #51217

    - Doskonale. A teraz nurkujemy. - nałożyła maskę oddechową i zaczęły płynąć w dół.Woda była idealnie przejrzysta i widziałeś dno oddalone o jakieś 20 metrów.

    Hemrod
    Uczestnik
    #51220

    Nurkowałem za nią. Jednocześnie uruchomiłem wszczep na obu trybach. Nie będzie trzeba daleko podpływać. Będę mógł sobie poobserwować, pryszcze na nosie strażników, będąc w naprawdę bezpiecznej odległości. Czasami moja rana okazywała się błogosławieństwem. Wszczep spisywał się świetnie, chociaż szkoda, że nie miał większej ilości możliwości. Ale na to nie było mnie raczej stać.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #51250

    Nie musieliście się śpieszyć, tlen potrzebny do oddychania sprzęt odzyskiwał z wody, która była bardzo ciepła.Powoli zbliżaliście się do kolonii, znajdującej się w zagłębieniu. Płtnąc do niej mijaliście rafę kolarową, mieniącą się tysiącami barw. Wielokolorowe trawy i glony wytwarzały barwne kwiaty i owoce, by zwabić zwierzęta i rozsiać się. Wszędzie śmigały ryby każdego rodzaju i wielkości. Gdzies daleko widać było dwa delfiny ścigające ławicę ryb.Nagle, niewiadomo skąd, pojawili się. Gdybyś wcześniej nie poznał Ayi i wojowników w podmosrkim tunelu to pewnie zrobiłbyś coś głupiego. Mieli na sobie stroje maskujące i małe karabinki, zapewne broń pnęmatyczną, używającą pocisków z własnym napędem.- Kim jesteście i co robili w pobliżu naszego miasta? - zapytał jeden z Macetczyków. Nie zauważyłeś, żeby jego usta się poruszały. Za to skrzela falowały niezwykle mocno. Być może w nim miał organ służący do rozmów pod wodą. Na szczęście wasze uniwersalne translatory były zaktualizowane i nie miały problemu z tłumaczeniem.

    Hemrod
    Uczestnik
    #51268

    Popatrzyłem na nich. Nie lubiłem gdy ktoś zadawał mi pytania celując do mnie z broni. Uśmiechnąłem się szeroko -Jestem wielką krewetką ... a tak sobie daje się nieść z prądem. Najpierw odłóżcie broń, a potem możemy pogadać- rzuciłem patrząc na nich.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #51308

    - Zła odpowiedź. - nacisnął spust i w twoim kierunku pomknęły malutkie pociski, przebiły cieńki materiał skafandra i wbiły się w twą klatkę. Nagle stałeś się niemrawy i zamroczony, a świat zaczął wirować. Nim zapadłeś w ciemnośc usłyszałeś jeszcze w mikrofonie krzyk Estelle.Nie wiesz ile czasu byłeś nieprzytomny, ale gdy się obudziłeś leżałeś związany w małej jaskinii. Było prawie ciemno, tylko lekko błyszcząca woda dawała odrobinę światła.

    Hemrod
    Uczestnik
    #51316

    Włączyłem wszczep i zacząłem się rozglądać. Nie wiedziałem co stało się z Estelle, ale jeżeli ją skrzywdzili to zrobię im prawdziwą rzeźnię. Zacząłem napinać mięśnie. Muszę się wydostać z lin, a w ten sposób mogę je trochę poluzować i ułatwić swoją robotę.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 826 do 840 (z 2,395 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram