Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - kapitan O'Connor

PBF - kapitan O'Connor

Wyświetlanie 15 wpisów - od 676 do 690 (z 2,395 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Hemrod
    Uczestnik
    #49950

    Zrozumiałem, że tej batalii nie można wygrać -Dobrze Tavik oby nam nie napisali na nagrobkach, że chwila śmiechu jeszcze nikomu nie zaszkodziła - odpowiedziałem i rozłączyłem się. Oparłem się o krzesło -Faktycznie jestem facetem tylko od mokrej roboty, jak to kiedyś ktoś powiedział- wstałem z krzesła i wziąłem swój pas z bronią. Do którego oprócz noży i dizruptora, dodałem sześciostrzałowego colta ... oczywiście broń w znacznej mierze unowocześniona, świetna na kogoś z tarczą energetyczną. Zapiąłem pas i ruszyłem za drzwi-Jak by ktoś pytał będę na holodecku robił to co umiem najlepiej ... mordował - Po tych słowach wyszedłem z kajuty i dotarłem do holodecku-Belfest, Zjednoczenie Irlandii. Walki w mieście. Ja jako dowódca 1 Brygady IRA z Belfastu- po czym wszedłem do środka zabijać Anglików.=Belfast, 2024, Zjednoczenie Irlandii=Angielski żołnierz wyskoczył za budynku, ale szybko padł pod strzałami, któregoś z moich żołnierzy. Ta dzielnica płonęła, ale przynajmniej dawała dużo miejsca na osłony. Wystrzeliłem do oficera, który szybko padł i rzuciłem się na ziemię za ogromnym głazem. Obok mnie przysiadł facet z radiostacją. -Wszyscy są na pozycja- powiedział krótko a ja tylko kiwnąłem głową Wyjrzałem na budynek przede mną ... najwyższy budynek w mieście. Powiewała nad nim cały czas flaga Wielkiej Brytanii. Ale to miało się zmienić. Jeżeli ją zdobędziemy pokażemy do kogo należy miasto. -Powiedz im, żeby dali ogień zaporowy i ruszali do przodu ... i przekaż im, że ci którzy zginą będą mieli ze mną do czynienia- Wstałem i ruszyłem biegiem ... to było fantastyczne uczucie. Mogłem siedzieć tutaj cały dzień. Ale wiedziałem, że niedługo przyjdzie się zmierzyć z gorszym wrogiem. I to może w moim Belfaście, w Belfaście moich czasów ... jednakże to dalekie czasy, a teraz zbliżała się misja na Rogel. Oby śmiertelna była tylko dla moich wrogów. Podniosłem pistolet i wystrzeliłem gdy znalazłem się przy drzwiach ...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49956

    Symulacja naprawdę była trudna, ale nie takie rzezcy ćwiczyłeś. Dobrze się bawiłeś, ale najlepsze było użycie rakiet przeciwlotniczych przeciwko angielkim helikopterom medycznym.Czas beztrosko mijał, gdy otrzymałeś wezwanie przez interkom.- Koniec przyjemności. Za 3 godziny będziemy na orbicie. Zbliżają się 2 Vor'Che na kontrolę. - Tavk umiał przerywać najlepsze zabawy.

    Hemrod
    Uczestnik
    #49958

    Zaklnąłem głośno po czym rzuciłem -Komputer zakończ program- wyszedłem z holodecku. Symulacja była świetna, trudno i miałem duże straty ... ale świetna. Uspokojony ruszyłem w stronę wspólnej kwatery z Estelle. Wiedziałem, że niedługo rozpocznie się prawdziwa zabawa ...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49974

    Estelle zrobiła ci drinka i w ciszy czekaliście na inspekcję.Po kilkunastu minutach weszło dwóch Klingonów. Byli dośc grzeczni i w ciszy sprawdzili pomieszczenie, jednak niczego nie rozrzucając. Do szaf wetkneli tylko trikordery. Potem pokłonili się Estelle i wyszli.

    Hemrod
    Uczestnik
    #49984

    Estelle zrobiła mi drinka. To było niesamowite. Siedziałem w ciszy popijając go, myśląc cały czas o tym geście. Nie pamiętałem aby któraś z moich kochanek zrobiła mi kiedykolwiek drinka tak sama z siebie, nie proszona ... a Estelle nie była nawet moją prawdziwą kochanką ... to było naprawdę miłe. Siedziałem wzruszony. Ta kobieta była wspaniała.Kiedy tylko Klingoni wyszli uśmiechnąłem się szeroko-Dzięki za drinka Estelle, nie pamiętam kiedy ostatni raz ktoś, zrobił dla mnie coś miłego- Przesiadłem się na łóżko.-Wiesz a już zacząłem o tej misji podejrzewać jak najgorsze, no bo obawiałem się, że mam niby być drużbą Tavika a to O'Connorom nigdy nie przynosiło szczęścia--Tak?- -Cóż wszystko zaczęło się od Rory'ego O'Connora, był on dowódcą wojsk inżynieryjnych IRA w wojnie o niepodległość w latach 1919-1921. Nie zaakceptował pokoju z Anglią i podziału kraju. Zebrał swoich zwolenników i chciał obalić rząd, który zdradził ideały jego i wielu innych walczących ... w końcu został pokonany i rozstrzelany, a dowódcą plutonu egzekucyjnego był człowiek, który zrobił rok wcześniej Rory'ego drużbą na swoim weselu. Od tamtego czasu bycie drużbą przynosiło naszej rodzinie pecha. Widzisz O'Connorowie zapisywali się w historii Irlandii. --Z tą drużbą, nie chce mi się wierzyć--Ha, ale to prawda. Widać muszę ci zrobić mały wykład o historii moich przodków. Zapisywaliśmy się w annałach wojennych. Nie było wojny, którą prowadziła by Irlandia podczas, której nie zginął chociaż jeden z moich przodków ... podobnie zresztą było z wojnami Imperium .... - ponieważ Estelle słuchała uśmiechnąłem się-Zjednoczenie Irlandii w 2024 roku, to był czas ... Pata O'Connora dowódcy I Brygady IRA z Belfastu. Pognał anglikom kota w mieście, a kiedy zobaczył co oni robią ... jak zabijają cywilów ... to wymyślił atak na parlament i go przeprowadził. Był prawdziwym bohaterem, no i namówiono go, żeby został drużbą na weselu jednego z ministrów ... poznał tam kobietę, która została jego kochanką ... zwykła dziwka, która chciała zdobyć nagrodę jaką Angole wyznaczyli za jego głowę. Więc go im sprzedała i mój przodek został powieszony. Wcześniej poddali go strasznym torturom. Myślę, że śmierć była dla niego wybawieniem- zrobiłem przerwę i dopiłem drinka-Następny to James O'Connor, dowódca najpierw 4 dywizji a potem 7 Armii podczas III Wojny Światowej. Żołnierze go kochali, a wrogowie bali i nienawidzili. Kiedy cała Irlandzka armii cofała się jego dywizja stała na swoich pozycjach, nie cofając się ani o milę, stali i walczyli .. w okrążeniu, z małą ilością żywności i amunicji, ale to zmobilizowało resztę armii i pozwoliło na kontratak, udany kontratak. A potem gdy los wojny sie odwróciły, James był pierwszą osobą, która wylądowała na ziemi angielskiej. Zdobył ważny port Bristol, pozwoliło to nam na przerzucenie większej ilości wojsk . James O'Connor zdobywca Bristolu, tak był zwany. Powinnaś wiedzieć, że obrońcami miasta była 17 brygada kawalerii powietrznej, odpowiedzialni za zniszczenie paru wiosek i wymordowanie dziesiątki oficjeli rządowych oraz 15 księży katolickich, no to mój przodek rozkazał ich wszystkich zabić. Kazał ich powiesić tak jak Anglicy wcześniej powiesili Paddy'ego. A kiedy wojna się skończyła, jeden z jego adiutantów poprosił go o to, żeby był drużbą na jego weselu. James się zgodził, nie mógł odmówić weteranowi walk o Irlandię i przyjacielowi, który pomagał mu w trudnych czasach. Cóż gdy wracał z wesela hmmm chory, to zaatakowała go żona jednego z zabitych na jego rozkaz żołnierzy. Niestety choroba odebrała mu całą siłę, i ta kobieta podcięła mu gardło gdy ten leżał na ziemi, tym sposobem James O'Connor był kolejną ofiarą naszej rodzinnej klątwy.-Estelle patrzyła na mnie dość sceptycznie -Dlatego ja wolę nie być drużbą. Chociaż ta podróż jest teraz całkiem przyjemna, może więc rodzinna klątwa O'Connorów przestaje działać? - rzuciłem uśmiechając się szeroko, chociaż wolałem być ostrożny z takimi rzeczami nigdy nic nie wiadomo. W końcu są rzeczy na niebie i Ziemi, które nie śniły się waszym filozofom. Jeszcze chwilę opowiadałem Estelle skróconą sagę swojej rodziny, łącznie z legendą według której pochodziliśmy od króla Laogheira (oczywiście to była nieprawda, ale zawsze miło było wspomnieć taką rzecz) swoją opowieść zakończyłem na czynach mojego dziadka wiceadmirała we flocie Imperium i zamilkłem. Chwilę delektowałem się ciszą, która zapadła po mojej opowieści. Aż w końcu odważyłem się ją przerwać-Twoja kolej Estelle, opowiedz mi jakieś ciekawe dzieje swojej rodziny ... albo swoje jak wolisz -

    I. Thorne
    Uczestnik
    #50004

    - Historia mojego rodu nie jest tak bogata. Jest pusta. Nie znam swoich przodków bo jestem sierotą, dzieckiem ulicy. Mogłabym ci opowiedzieć historię jak dorastałam, byłam członkinią gangu, a nawet zastępczynia szefa. Potem wypatrzyła mnie jedna z wolnych agentek oriońskich. Byłam brudna, śmierdząca i krótko ostrzyżona, ale wiedziała że się nadaję. Więc porwała mnie i przez 2 lata uczyłam się jak być kobietą marzeń wielu mężczyzn. Potem robiłam to co musiałam aż do czasu spotkania Tavika. Jak widzisz nie jest to zbyt interesująca historia, szczególnie dla kogoś takiego jak ty.

    Hemrod
    Uczestnik
    #50006

    Jej ostatnie stwierdzenie bardzo mnie zaciekawiło. Ludzie mówili o mnie różne rzeczy, ale na pewno, nie że jestem za dobry na coś.Popatrzyłem na Estelle-Dlaczego mówisz, że twoja historia była by dla mnie nie interesująca. I co to znaczy dla kogoś takiego jak ja ... czyli kogo?- zapytałem, chciałem się dowiedzieć co o mnie ona myśli ...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #50012

    - A dlaczego historia prostytutki ma zaciekawic wielkiego Duncana O'Connora co dba tylko o siebie, a nie innych? Widziałam jak postępujesz względem innych. Oni są tylko szczeblami w twojej drabinie sukcesu. Twój cel jest najwazniejszy. Ale jaki to sam zapewne nie wiesz! - ostatnie słowa prawie wykrzyczała.

    Hemrod
    Uczestnik
    #50015

    Popatrzyłem na Estelle spokojnie. Nie denerwowałem się, to co powiedziała było częściowo prawdą, nie całkowitą oczywiście, ale nie była pierwszą osobą, która mi to mówiła ... nie była też pierwszą kobietą, co by daleko nie szukać, podobne oskarżenie rzuciła wobec mnie H'Kress nazywając mnie pogardliwie Lancelotem z Jeziora. Rycerzem okrągłego stołu, który pozostawia swą Ginewrę aby odnaleźć Graala. Kiedy się odezwałem mój głos był spokojny ... starałem się nie zdradzać emocji, ale płynął w nich żal-Twoja ocena Estelle jest krzywdząca. Zadanie jest dla mnie najważniejsze to prawda, ale wobec zadania nie dbam również o siebie, ale ty tego nie zrozumiesz, masz wielu przyjaciół, którzy cię otaczają. Jeżeli byś zginęła, wiele osób będzie z tego powodu rozpaczać. Ja z kolei będę jeszcze tylko jednym oficerem rebelii, który poległ na polu boju, nikt za mną nie zapłacze, a będzie dobrze jak ktoś kiedyś zapali za mnie świeczke. Tak, mój ród jest słynny, a ja jestem jednym z ostatnich jego przedstawicieli, ostatnim przedstawicielem głównej gałęzi mojego rodu. I co z tego? Wszyscy moi przodkowie leżą w Irlandii, wątpię żeby mi było to dane. Trudno dorównać tak wielkim osobistościom, ale przez pamięć na nich muszę spróbować.- przerwałem na chwilę i odetchnąłem głęboko po czym kontynuowałem -Estelle jestem młody mam 27 lat, ale już od 10 lat walczę w szeregach rebelii. Czy można mnie nazwać weteranem? Jeżeli za weterana uznać kogoś kto zna śmierć lepiej niż życie to z pewnością nim jestem. Miałem wielu przyjaciół, a gdzie oni teraz są? Belfast zniszczony, byłem jednym z nielicznych, którzy to przeżyli, Dradnoughta zapewne już nigdy nie zobaczę, wydostaliśmy się ostatnio z bitwy, w której straciłem kolejnych przyjaciół, łącznie z człowiekiem który miał być na moim miejscu ... wiesz, że on miał dzieci i kochającą żonę? Był ode mnie dużo starszy i traktował mnie jak własnego syna ... a ja obserwowałem jak wielki kawałek metalu wbija mu się w twarz i wiesz co, poczułem ulgę ... poczułem ulgę, że taki człowiek jak on umiera na posterunku, tak jak zawsze chciał. Nie myśl, że te śmierci mnie nie bolą, że nic nie czuję ... czuję, ale nie mogę sobie pozwolić na rozpacz ... gdybym rozpaczał już dawno bym oszalał. Co się stało to się już nie odstanie, ale te sukinsyny mogą za to zapłacić. - przerwałem po raz kolejny swój potok słów i wbiłem wzrok w Estelle-Znam swój cel. To wolność. To zwycięstwo. To jest coś za co warto umierać, za co warto zabijać. Nie mam zamiaru szafować życiem swoich ludzi bez potrzeby, ale taka już rola dowódcy, że czasami musi poświęcić jedną osobę dla ratowania innych, czasami musi poświęcić jakieś życie żeby wypełnić zadanie. A kiedy ta wojna się skończy będziesz się kładła przy kochającym mężu, będziesz się opiekowała swoimi dziećmi i to wszystko wyda ci się tylko koszmarem. A ja? Ja jestem i będę psem wojny : "Wołać będą mordować! I Spuszczą psy wojny!" i w końcu zginę, z krwią w ustach i bronią w ręku, na jakieś zapomnianej wojnie. Czy jesteś wierząca Estelle? Bo ja tak i na pewno zapłacę za tych wszystkich ludzi, ale jestem gotów to zrobić, jestem gotów bo tak trzeba- wstałem i powoli ruszyłem w stronę wyjścia. Stanąłem w otwartych drzwiach i uśmiechnąłem się, ale był to raczej smutny uśmiech-Szkoda, że tak mnie właśnie widzisz ...-

    I. Thorne
    Uczestnik
    #50017

    Nic nie odpowiedziała, ale zauważyłeś łzę spływającą jej po policzku.

    Hemrod
    Uczestnik
    #50020

    Już miałem wyjść, odwrócić się plecami i wyjść. Jakiś głosik rozpaczliwie wołał "O'Connor nie zwracaj na to uwagi! Wyjdź! Wyjdź!". Cóż może to był zdrowy rozsądek? Zamiast wyjść i ją zostawić odwróciłem się. Usiadłem niedaleko niej i odezwałem się-Estelle proszę ciebie jeżeli płaczesz z mojego powodu nie rób tego, nie jestem tego wart - otarłem łzę z jej policzka ...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #50031

    To spowodowało pradziwą erupcję płaczu. Estelle zaczęła beczek i wtuliła się w ciebie.

    Hemrod
    Uczestnik
    #50034

    Objąłem ją ramionami i pozwoliłem płakać. Milczałem. Nie miałem co powiedzieć, nie byłem na coś takiego przygotowany. Rozpacz? Widziałem śmierć swoich rodziców i wtedy płakałem .... dawno temu inny Duncan O'Connor płakał, młody chłopak, który nie widział tego co ja, czasami zastanawiałem się co się z nim stało? Czyżby był kolejną ofiarą tej wojny?Pogładziłem ją po włosach, nie umiałem pocieszać, ale czułem, że powinienem coś powiedzieć -Nie płacz Estelle, jestem przy tobie ...- nie było to najmądrzejsza rzecz ale nic innego nie przychodziło mi do głowy

    I. Thorne
    Uczestnik
    #50035

    Powoli sie uspokajała. Popatrzyła na ciebie mokrymi od łez oczami i rzekła:- Ja... Niepowinnam... na ciebie...- Uwaga drużyny. - włączył się Tavik. - Za 10 minut zbiórka w pokoju odpraw. Niedługo schodzimy na powierzchnię. - Volkan jak zwykle miał dar przerywać w najbardziej interesującym momencie.

    Hemrod
    Uczestnik
    #50036

    To wyczucie czasu Tavika zaczęło być naprawdę denerwujące. Popatrzyłem na Estelle i wytarłem jej łzy. Uśmiechnąłem się -Powiedz jeżeli potrzebujesz jeszcze trochę czasu- powiedziałem z troską w głosie

Wyświetlanie 15 wpisów - od 676 do 690 (z 2,395 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram