Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - kapitan O'Connor

PBF - kapitan O'Connor

Wyświetlanie 15 wpisów - od 631 do 645 (z 2,395 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • I. Thorne
    Uczestnik
    #49816

    Przez cały czas gdy grałeś i śpiewałeś siedziała nieruchomo. Jak skończyłeś to zauważyłeś jedną łzę spływającą jej po policzku.- Nie wiedziałam... - jej dalszą wypowiedź przerwał Tavik.- Uwaga, drużyny. Koniec ćwiczeń. Jutro czeka nas zadanie.- Trzeba wracać. - momentalnie zniknęła jej melancholia. - Pamiętaj, że na planecie masz grać mojego kochanka.

    Hemrod
    Uczestnik
    #49817

    "Cholera jasna Tavik niszczy taką atmosferę" przeleciało mi przez myśl, ale wiedziałem, że teraz "czar" tamtej chwili uleciał. Podniosłem się odkładając kufel i gitarę -Jasne pamiętam, a skoro musimy iść to musimy- Zastanawiałem się czy brać gitarę, ale uznałem, że i tak będę mógł ją sobie wyreplikować. Po co miał by ktoś pytać dlaczego miałem instrument na ćwiczeniach. Stanąłem niedaleko Estelle -Mam przynajmniej nadzieję, że miło spędziłaś te "ćwiczenia" - powiedziałem i uśmiechnąłem się

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49818

    - Oczywiście. Szczególnie, że pokazałeś inna strone swej osobowości - nie taką brutalną i ostrą jak na ćwiczeniach.Po drodze na górne pokłady napotkaliście H'Kress. Była ostro poharatana i do tego wściekła.- Co się stało? - zapytała Estelle.- A nie widzisz?! Ten wasz krokodyl urządził mnie na cacy! Idę do ambulatorium. I bez komentarzy! - odwróciła się do ciebie plecami, przez które biegły długie, krwawe pręgi.

    Hemrod
    Uczestnik
    #49819

    Popatrzyłem na to lekko zdziwiony i nachyliłem się do Estelle -Nie widziałem jeszcze nikogo, kto tak by załatwił H'Kress- Kiedy caitanka odeszła a my znów zaczęliśmy iść na górne pokłady uśmiechnąłem się lekko -Wiesz Estelle może nie mów nikomu, że mam ludzkie odruchy zniszczyło by to cały mój obraz w rebelii. Jeszcze uznali by, że nie jestem wariatem - mówiąc to uśmiechnąłem się szeroko -A o swój wizerunek trzeba dbać -

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49820

    - Nie jesteś wariatem, tylko całkiem fajnym facetem z trochę zbyt dużym ego. Zwalczysz to i nawet der Brik nie podskoczy. - doszliście do swej kajuty. - Teraz muszę się przebrać, przecież ostro cwiczyliśmy. - i zniknęła za parawanem.

    Hemrod
    Uczestnik
    #49821

    Usiadłem na łóżku , wyciągnąłem swój nóż i zacząłem go ostrzyc. Jednocześnie pogwizdywałem to co zawsze ... "Hiszpański Harlem". Nie miałem teraz za wiele do roboty, postanowiłem, że poczekam na Estelle, a potem zobaczę co zrobię może skoczę na chwilę do holo decku?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49822

    Po paru minutach pojawiła się w nowej kreacji: białym bezrękawniku z koronkowym wykończeniem dekoltu w kształcie serca i w tym samym odcieniu długiej spódnicy. Włosy upięła wysoko w kok. Poczułeś też lekki zapach kwiatów.- Idziemy do mesy, Michaelu? - zapytała.

    Hemrod
    Uczestnik
    #49823

    Przestałem gwizdać i odłożyłem nóż patrząc na Estelle z lekkim niedowierzaniem. Potrząsnąłem głową -Jasne, czemu nie ... mesa świetne miejsce- wstałem i uśmiechnąłem się -No to chodźmy-

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49824

    W mesie siedzaiło kilka osób, miedzy innymi doktor i Wing, która z uwagą słuchała jego słów oraz Arana Bronk, w milczeniu jedząca jakies danie.N atwój widok Treneth uśmiechnął się i rzekł:- Witam szefostwo. Jak to miło, że uradowaliście na swoją obecnością. Jak na ćwiczeniach? Bo H'Kress pozostanie w nocy na leczenie. A mówiłem, żeby ostrymi zabawkami bawiły się w holodeku...

    Hemrod
    Uczestnik
    #49826

    Zająłem jedno z miejsc i spojrzałem na doktora. Uśmiechnąłem się, ale w połączeniu z moim wzrokiem przypominało to raczej spojrzenie jakie wilk może rzucić swojej ofierze, chwile wcześniej nim zatopi w niej swoje zęby. Po chwili złagodniałem i głośno spokojnie powiedziałem-Ćwiczenia jak ćwiczenia doktorku, powinieneś wiedzieć, że podczas nich nie zdarza się zazwyczaj nic ciekawego-

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49827

    - Mi tam sie zdarzyło. Raz sprawiłem Skiffowi nowe oko, ale niestety wcześniej on odstrzelił mi czułki. Lecz najlepsze są rzeczy po ćwiczeniach, gdy trzeba kogoś opatrywać. Panna H'kress chyba chciała iść na szaszłyki, tak się pokroiła. A ty Ilanko tylko pomyślisz i inni skaczą po drinki dla ciebie. I gdzie tu sprawiedliwość?Tymczasem Estelle przyniosła sobie jakieś kiełbaski z sosem musztardowym i zaczęła je jeść. Arana nadal w milczeniu jadła.

    Hemrod
    Uczestnik
    #49838

    Sam również stwierdziłem, że mógł bym coś zjeść. Powoli wstałem jednocześnie uśmiechając się -Chcesz wiedzieć gdzie jest sprawiedliwość doktorku? Zestrzelono ją na początku wojny ... - po wypowiedzeniu tych słów poszedłem po jedzenie. Naładowałem na talerz grzanki, a do tego wziąłem herbatę. Usiadłem na miejscu-Mam nadzieję, że zachowasz siły na misję, z materiałami wybuchowymi nigdy nic nie wiadomo. Mojemu kumplowi urwało kiedyś pół ręki ... ale jeszcze gorsze są miny. Parę dobrych lat temu zajmowaliśmy jedną taką zapyziałą planetę i widziałem faceta, który wszedł na jedną z nich. Wyleciał z dwa metry w górę zanim wylądował. Naszemu dowódcy na tej samej misji granat urwał palce. Musieliśmy się wracać i je szukać, a przynajmniej to co z nich zostało - mówiłem pomiędzy jednym kęsem a drugim -Dlatego wolę okręty- Popatrzyłem na minę doktora oraz Iliany i uśmiechnąłem się- Wiecie najważniejsze to nie dać się złapać, oni nie są takimi przytulankami jak na przykład ja - mówiąc to uśmiechnąłem się drapieżnie - to prawdziwi mordercy

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49842

    - Na okręcie czy na ziemi zbytniej różnicy nie ma. Tutaj są oparzenia od plazmy, połamane kończyny, wstrząśnięcia mózgu, utracone członki od bat'lethów. Jedynym plusem jest to, że jak dostanie się w rdzeń warp to nie ma już czego zbierać.Nagle poczułeś jak gdyby cos dał ci w twarz. "Oni są mordercami, a ty głupkiem. Chcesz bójki przed misją to prosze bardzo, ale stracisz dowodzenie." - napływające myśli na pewno pochodziły od Illany.

    Hemrod
    Uczestnik
    #49843

    "Wyjdź z mojej głowy. Jeżeli doktorek nie zacznie to jest bezpieczny" pomyślałem po czym uśmiechnąłem się -Ale smutne tematy, może porozmawiamy o czymś weselszym, albo napijemy się czegoś ... wiecie alkohol łagodzi obyczaje-

    I. Thorne
    Uczestnik
    #49845

    "Jest tam dużo wolnego miejsca, po prostu pustki." - jednocześnie Iliana przymilnie się uśmiechała.- Ja nie piję, bo tracę nad sobą kontrolę. - rzekła powoli.- Ja się napiję. - nagle wtrąciła się Arana. - Co u was jest najostrzejsze, Irlandczyku?

Wyświetlanie 15 wpisów - od 631 do 645 (z 2,395 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram