Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - kapitan O'Connor

PBF - kapitan O'Connor

Wyświetlanie 15 wpisów - od 46 do 60 (z 2,395 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Hemrod
    Uczestnik
    #46921

    Uśmiechnąłem się:-Ja nazywam się Micheal McPerson, może Tavika chronią jego dziewczyna, ale ja też jestem specjalistą w swojej dziedzinie- mówiąc to mrugnąłem do niej porozumiewawczo -nie chwaląc się jestem jednym z najlepszych w tym co robię- jeszcze raz uśmiechnąłem się-Szczerze powiedziawszy zdziwiło mnie, że ktoś jeszcze jest na nogach o tak wczesnej godzinie- powiedziałem do niej

    I. Thorne
    Uczestnik
    #46922

    - Cóż jeden z EPSów popuszczał plazmy i można było się tym zająć dopiero w trakcie postoju. Zresztą gdzie obecnie jesteśmy? W jakieś bazie Sojuszu?

    Hemrod
    Uczestnik
    #46924

    Pytanie trochę zbiło mnie z tropu, skoro nie wiedziała gdzie jesteśmy trzeba być cholernie ostrożnym. Wzruszyłem krótko ramionami-Nie płacą mi za zadawanie pytań, ale tak to wygląda- kłamałem bez zająknięcia, no cóż takie życie, dlatego wolałem siedzieć w Dreadnoughtcie, tam przynajmniej było wsyzstko jasne. Wszyscy wiedzieli kim jesteśmy, a kim są nasi wrogowie ... tutaj trzeba było być ostrożnym na każdym kroku. Popatrzyłem na nią jeszcze raz, potem na chronometr nie chciałem żeby Estelle obudziła się sama, pewnie zaczęła by mnie pytać gdzie byłem, a ja na taką rozmowe zupełnie nie miałem ochoty.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #46925

    - To zapewne pracujesz dla Sojuszu, prawda? To raczej dziwne bo dzisiaj to większość z nimi walczy chociaż biernie. Dobrze płacą?

    Hemrod
    Uczestnik
    #46927

    Zalała mnie strumieniem różnych pytań. Ciekawe co to ją obchodziło, musiałem być ostrożny. Wzruszyłem tylko ramionami-Pracuję dla Tavika- odpowiedziałem po prostu -zadajesz strasznie dużo pytań Liro, dlaczego chciała byś wiedzieć takie rzeczy?- starałem się, żeby był to ton normalnej pogaduszki

    I. Thorne
    Uczestnik
    #46929

    - Źle, strasznie, fatalnie. Czy glinnowi na przesłuchaniu powiesz to samo? Zadajesz za dużo pytań. Pięknie. Widać, że jesteś facet od mokrej roboty, a nie taktyki. Jeśli chcesz nauczyć się kłamać to wpadnij do mnie w trakcie podróży na Rogel. - mówiąc to wstała i poszła w swoją stronę pogwizdując.

    Hemrod
    Uczestnik
    #46934

    -Jestem żołnierzem a nie jakimś szpiegiem- rzuciełem gdy wychodziła a potem cicho przeklnąłem. Ta misja wogóle mi się nie podobała, powinienem siedzieć na swoim miejscu, ewentualnie na kapitańskim fotelu. A tu ... tutaj wytykali mi błędy. Jasna cholera, by to wszystko porwała-Nie uczyli mnie kłamać - zdołałem jeszcze powiedzieć gdy wychodziła z pomieszenia. Potem zły na samego siebie, właściwie wściekły poszedłem do pokoju Estelle czekać, aż się ona obudzi.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #46939

    W pokoju nie było Estelle, natomist światło w łazience i szum wody wskazywało na jej miejsce pobytu.- Wejdź do środka. Musimy porozmawiać. - usłyszałeś.Na szczęscie w środku nie miałeś bezpośredniego spotkania z współmieszkanką. Kobieta brała prysznic i przez osłonę kabiny widziałeś tylko kontury jej ciała.- Chodziłeś po statku? I jak ci się podoba?

    Hemrod
    Uczestnik
    #46940

    To pytanie zbiło mnie z tropu. "Pewnie ma jakieś drugie dno" pomyślałem. Skupiając wzrok trochę na bok od kabiny, powiedział najspokojniej jak potrafiłem-Jest całkiem do rzeczy, ale nie tak piękny jak Defiant- powiedziałem spokojnie-Dziwne, skąd nagle takie zainteresowane moimi odczuciami estetycznymi?-

    I. Thorne
    Uczestnik
    #46943

    - Piękny Defiant? Ta puszka? Dobry dowcip. - szum wody ucichął. - Podaj ręcznik. - kabina lekko się otworzyła i pojawiła się ręka Estelle. - Podobno na Dreadnougcie byłeś taktycznym. Znasz się na innych systemach?

    Hemrod
    Uczestnik
    #46944

    Starając się nie patrzeć na Estelle, chociaż łatwe to nie było podałem jej ręcznik.-Właściwie byłem pierwszym oficerem, a przez pewien krótki czas dowódcą, w sumie parę godzin, ale było ciekawie. Tak naprawdę swoją drogą na okrętach rozpocząłem od maszynowni, przez pewien czas byłem głownym mechanikiem. Więc znam się na tym dość dobrze- moja odpowiedź była rzeczowa, ale głos w niektórych momentach się załamywał, gdy znów musiałem przesuwać wzrok na jakiś punkt na ścianie. Estelle miała naprawdę niesamowite ciało, więc wolałem za długo nie patrzeć, żeby całkiem nie zgłupieć.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #46945

    - Nie tak źle. W razie czego przydasz się. A teraz wyjdź bo muszę się ubrać. Rozpakuj swoje rzeczy z Dreadnoughta. Musi to tak wyglądać jak gdybyś mieszkał tu od pewnego czasu.

    Hemrod
    Uczestnik
    #46946

    Wyszedłem z łazienki i rozejrzałem się. Okazało się, że ktoś już zaaranżował przeniesienie moich rzeczy z Dreadnoughta. Nie było ich za wiele, ubrania powiesiłem w szafie. Oprócz tego powiesiłem obraz przedstawiający Belfast. Było jeszcze jakiś parę drobnych rzeczy. Nic ciekawego. Dopiero teraz uświadomiłem sobie, że nie wiele mam. Nigdy wielu rzeczy nie potrzebowałem i nie miałem ich za dużo. A większość tego co miałem straciłem wtedy gdy straciłem oko. Usiadłem i spokojnie czekałem na wyjście Estelle oraz na przybycie moich ludzi.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #46948

    Po parunastu minutach wyszła Estelle. Oczywiście wyglądała zabójczo w biały, rozpinanym sweterku i spódniczce do kolan. Z jednej z szaf wyjęła małe kozaczki po chwili była gotowa do wyjścia.- Jest 7.00, więc masz 10 minut na zajęcie się sobą. Ja będę w mesie. Potem o 7.30 zobaczymy kogo zatrudniłeś.

    Hemrod
    Uczestnik
    #46950

    Czas na zajęcie się sobą? I tu był problem, bo nie miałem za bardzo co robić. Poszukałem wśród swoich rzeczy jedną z niewielu pamiątek jakie mi pozostały. Był to stary wojskowy nóż. Utrzymany jednak w doskonałym stanie. Usiadłem na krześle i zacząłem go ostrzyć. Systematycznie i powoli. Nóż ten dostałem kiedyś od rodziców a była to pamiątka po moim przodku, który zginął w Powstaniu Wielkanocnym, przynajmniej tak się mówiło. Z tamtego noża nie pozostało wszakże wiele, jednakże w jakiś tajemniczy sposób był to ten sam nóż co tyle wieków temu. Potrafił ratować życie i je zabierać. Myślałem tak kiedy zataczałem nim kolejne kółka na ostrzałce. Po chwili skończyłem. Wsadziłem go za pas, od teraz chciałem go mieć przy sobie ... zaczynała się akcja. Popatrzyłem na zegarek i westchnąłem, trzeba było pójść i wysłuchać komentarzy o moich "ludziach". Odsunąłem krzesło i wyszedłem ...

Wyświetlanie 15 wpisów - od 46 do 60 (z 2,395 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram