Z Tavikiem nie było problemu, leżał nieprzytomny. Ale z Weenedth było gorzej. Za dużo razy otrzymała postrzał i zatrzymała się u niej praca serca. Równiez nie oddychała.
Ners popatrzyła na Komandosa, ten tylko skinął głową i wyjął małą apteczkę. Związali ją i założyli kajdanki, po czym zaaplikował jej odpowiedni lek. Cóż jeżeli nie pomoże, to już nie ich problem. Muszą jeszcze wyciągnąć O'Connora.
Niestety lek niezbyt pomógł. Za to Gornyjka dostała konwulsji.- Co wy do cholery robicie. - nagle włączył się BHM. - Spadają mi odczyty życia Weenedth. Tylko nie mówcie, że ją zabiliście.
Gornyjka ostatni raz podskoczyła i znieruchomiała na zawsze.- Pięknie. - rzekł BHM. - Teraz nie ma drogi odwrotu. Jesli pozostałe panienki was dopadną to wujdziecie śluzą. Macie teraz 15 minut wolnego. Po tym czasie wezwę strażnika i każę mu się zanieść do pacjenta. A jak już go odbijecie to niezxapomnijcie zabrac mojego programu z ambulatorium, bo o wszystkim wyśpiewam Aranie i Lirze.
-Dobra, niech ci będzie - odpowiedział komandos. Po chwili związanego Tavika zanieśli do łazienki. Tutaj sprawdzili więzy i kneble. Nie miał prawa się wydostać. Tymczasem Ners przykryła Gornyjkę wyjmując wcześniej nóż. Oboje ostrożnie wyszli z kwatery Tavika i zamknęli ją. Musieli się przekraść teraz do celi.
Nie mieli z tym za dużego problemu. Po drodze spotkali tylko wysoką blond humanoidkę, która nigdy wcześniej nie widzieli. Za to ona przyjaxnie kiwnęła im głową i poszła swoją drogą.Po 10 minutach przemykania byli już pod więzieniem. Wcale nie było pilnowane.
Weszli do środka i zaczęli szukać miejsca, w którym mogli by się schować i wyeliminować strażnika, rozglądali się też za możliwością uwolnienia O'Connora i wyjścia stąd trochę wcześniej.
W więzieniu światło było przytłumione i najlepszą kryjówką wydawała się któraś z pustych cel.Obudziło cię jakieś szuranie i ciche kroki. Gdy otworzyłeś jedno oko to zauważyłeś akurat przemykającą Ners.
Skiff i Ners ukryli się przyczajeni. Komandos wyjął nóż przygotowując się do zdjęcia strażnika gdy tylko tamten otworzy celę O'Connora.Wstałem "Co do cholery?" pomyślałem. "Ciekawe co się stało, ale na pewno lepiej nie pytać". Usiadłem na łóżku i założyłem koszulę i bluzę. Przeczuwałem, że nie będę tutaj długo siedział.