Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - kapitan O'Connor

PBF - kapitan O'Connor

Wyświetlanie 15 wpisów - od 481 do 495 (z 2,395 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • I. Thorne
    Uczestnik
    #48440

    PromEstele namierzyła inhibitor i zniszczyła go celnym strzałem. Już miała zacząć przenosić skazańców, ale nagle prom znalazł się pod ostrzałem.- Osłony 95%. Strzelają głównie z ręcznej broni. Baterie przeciwlotnicze oraz czołgi jeszcze nas nie namierzyły.DachSnajper zdejmował jednego napastnika po drugim. Nagle usłyszał jęk Illany, która otrzymała postrzał w ramię.PlacPadłeś z Ners na ziemię, czując na plecach gorąco z przelatującej tuż obok energi. Generał nie trafił, ale szykował się do poprawki.

    Hemrod
    Uczestnik
    #48462

    Prom-Mamy kilka chwil żeby przenieść naszych - powiedziała Sam namierzając wszystkich i przygotowując się do teleportacji -Jeżeli zaczniecie robić uniki powinnam ich przenieść zanim trafią nas za mocno!- DachKomandos nie przerywając ostrzału przeciwników odsunął lekko betazoidkę -Uważaj!-Plac-Na 3 przeturlamy się na drugą stronę szubienicy raz ... trzy- mówiąc to popchnąłem ją lekko ramieniem aby łatwiej jej było się przeturlać i sam zrobiłem to samo

    I. Thorne
    Uczestnik
    #48489

    PromEstelle mocno zanurkowała, jednoczesnie namierzając jeden z promów, który za chwilę miał zaatakować. Opuściła osłony i przeniosła skazanych. Niestety były to tylko 2 osoby - Ners i jęczący Treneth.Jednocześnie promem mocno zatrzęsło, trafiony 2 razy z dezruptora pobliksiego promu. Estelle wystrzeliła jedną mikrotorpedę i o dziwo przeciwnik po trafieniu eksplodował. Płonące szczątki opadły na plac, wywołując pani,e wśród tłumu.- Używaj torped, bo wzmocniłem ich siłę dziesięciokrotnie. - odezwał się leżący kucharz. - Mogę zmieniać program, jednak tylko szczegóły.DachPrzeciwników bylo coraz więcej. Przygnietli Skiffa ogniem. Wtedy do akcji wkroczyła Estelle, atakując wrogów z bliskiej odległości pazurami. Uszkodziła w ten sposób kilku gdy pocisk dezruptora pozbawił ja przytomności.- Poddaj się, bo ona zginie. - warknął jeden z Klingonów, kładąc nóż na gardle nieprzytomnej.PlacManewr się udał - kolejny strzał generała zanihilował jedno ze stołków. Po chwili twoi towarzysze znikneli w blasku teleportera.

    Hemrod
    Uczestnik
    #48493

    PromSamantha znów namierzyła O'Connora oraz ludzi z dachu najwyższy czas żeby i ich przenieść-Estelle, musimy zabrać resztę-Dach-Dobra, dobra, składamy broń nie strzelajcie- krzyknął komandosPlac"Cholera jasna, mnie nie przenieśli, pieprzone szczęście" pomyślałem rozglądając się za kolejną osłoną, nie było najłatwiej będąc cały czas związanym. Jednocześnie krzyknąłem-Pogadajmy, nikt nie musi dziś umrzeć - jednocześnie zacząłem przygotowywać się do ponownego przeturlania się i zniknięcia z pola strzału

    I. Thorne
    Uczestnik
    #48494

    PromKolejny nawrót i O'Connor oraz Skiff byli na pokładzie. Jednak tym razem nie poszło tak dobrze, parę błysków i dym z płonącej konsoli oznaczał, że ktoś oprócz sąsiedniego promu namierzył zamchowców.- Uniki do cholery! - warknął kucharz. - Albo skończymy źle.Były jednak gorsze wiadomości. Skiff leżał o ogromną rana na piersi i nie oddychał.Dach- To wychodź! - jednak Skiff nie zrobił jeszcze nic, gdy poczuł ogromny ból w klatce. Musił go namierzyć jakis snajper na innym dachu. Świat nagle zrobił się czerwony i komandos stracił przytomność.- Do wszystkich w okolicy. - odezwały się nagle wszystkie komunikatory Klingonów głosem generała. - Jeśli złapaliście jakiś zamachowców, macie ich zatychmist zabić. To rozkaz!Plac- Alez musisz. - general ponownie wystrzelił, ale trafił tylkow wmiejsce, gzdie wcześniej leżałeś. Gdy wrzeszczał i przeklinał to byłes już na pokładzie promu.

    Hemrod
    Uczestnik
    #48496

    PromSam krzyknęła z przerażenie i namierzyła kolejne osoby do przesłania zanim będzie za późno. Szybko rozpoczęła przesył. Tymczasem ja leżałem i patrzyłem na leżącego zakrwawionego Skiffa, próbowałem wyrwać się z więzów żeby mu pomóc. Jednak ktoś zrobił je bardzo wytrzymałe.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #48517

    Sytuacja stawała się nieciekawa. Osłony zostały poważnie naruszone przez kolejny pocisk z jakiegoś czołgu. Estelle nie miała innego wyjścia niż zanurkowac pomiędzy budynki i dopiero wtedy opuściła osłony. Na podłodze pojawili się ostatni zamachowcy: jęcząca Wing oraz H'kress z nożem wbitym w serce.Na dachu Klingoni uśmiechneli się. Teraz będą mogli zarżnąc te suki. Dowodzący wyjął swój D'Tang i wbił go po rękojeśc w leżącą Caitankę. Ta jęknęła i znieruchomiała. Potem Klingon skierował się ku rannej. Już miał się zająć, gdy została teleportowana.

    Hemrod
    Uczestnik
    #48524

    Kolejne osoby się zmaterializowały w serce H'Kress wbity był nóż. Kiedy to zobaczyłem oczy mi się rozszerzyły "Nie, nie, nie tylko nie to, tylko nie to, nie ona, Boże nie ona" myślałem patrząc na jej ciało "Za co, za co? Może i mnie zdradziła, ale mieliśmy takie piękne wspomnienia ... nie, nie to nie może być prawda" Zacząłem się jeszcze mocniej szarpać próbując uwolnić się z więzów. Jęknąłem i popatrzyłem na załogę -Leć szybko pomiędzy budynkami, musimy się stąd wynieść. Rób uniki a potem dawaj mocno w górę wyjdziemy poza ich zasięg- wymamrotałem rozkazy, gdyż do tego byłem przyzwyczajony. Tego byłem nauczony. Rozkazywać, walczyć, ciągle iść, naprzód co raz dalej i dalej. Jednak cena zaczęła robić się ogromna.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #48549

    Estelle wleciała między budynki. Jednak drugi prom zaczął ją ścigać. By go odpędzić pilotka zaczęła burzyć tylnym dezruptorem mijane budynki.Po kilkunastu sekundach kluczenia poderwała ostro do góry. Wrogiego promu nie było widać.- Jak osiągniemy pułap 500 kilometrów to program się zakończy.Tymczasem Tavik i Weenedth próbowały ratować Skiffa. Jemu można było jeszcze, H'kres już nie.Podrywaliście się coraz wyżej, gdy wreszcie ktoś przeciął ci więzy.- Mamy 200 kilometrów. O cholera, ściga nas kardazjański prom. Dorwie za 20 sekund.

    Hemrod
    Uczestnik
    #48559

    Wstałem i podbiegłem do konsoli operacyjnej zajmując przy niej miejsce, nacisnąłem jednocześnie interkom-Lira tu Kapitan O'Connor, wyciśnij co się da z tego złomu, potrzebuję maksymalnej mocy do silników złotko, tylko nie ruszaj tarcz, będą nam potrzebne.- uśmiechnąłem się, nie musiałem myśleć o martwej byłej ukochanej, czy o leżącym na podłodze Skiffie, teraz to wszystko przybladło wobec możliwości dowodzenia. Byłem w swoim żywiole, znajdowałem się tam gdzie kocham, szkoda, że to symulacja, co prawda śmiertelna, ale zawsze to tylko holo deck. Odwróciłem się do Estelle -No mała pokaż co potrafisz, używaj uników, ale wynosimy się stąd postaraj się pozostawać do nich ogonem-Rozejrzałem się po promie, brakowało mi załogantów -Sam!- krzyknąłem gdy zobaczyłem jak młoda złodziejka wpatruje się w ciało Caitanki od czasu do czasu przerzucając wzrok na zakrwawionego komandosa -Sam!- krzyknąłem głośniej jednak ona nie zwróciła na mnie uwagi. Wstałem i siłą podniosłem ją na nogi, dopiero wtedy na mnie popatrzyła -Ona nie żyje O'Connor, ona nie żyje- zaczęła mamrotać -Wiem o tym Sam, ale otrząśnij się do jasnej cholery!- potrząsnął nią lekko -Nic jej już nie pomoże, ale są inni, musimy przeżyć, żeby skopać tyłki na Rogel, dla H'Kress. - złodziejka kiwnęła głową, zaczęła powoli dochodzić do siebie. Niestety nie było na to czasu posadziłem ją siłą przy konsoli taktycznej -Estelle musi się skupić na pilotażu, więc ty będziesz naszym strzelcem. Ognia tylko na mój rozkaz. Teraz informuj nas o jakichkolwiek innych kontaktach czy to jasne?--Tak- odpowiedziała mi dziewczynaKiwnąłem głową i wróciłem do "swojej" konsoli -Dobra daję pełną moc osłon na rufę. Sam musisz bardzo uważać, muszę wiedzieć wcześniej czy ktoś nie chce sprawić nam niespodzianki, żeby zmienić ustawienie osłon. - przerwałem i wpisałem kolejne komendy -Dobra Estelle, zwiększyłem moc silników z poziomu operacyjnego, teraz miejmy nadzieję, że Lira wyciśnie z tej kupy złomu co się da- -Tavik co ze Skiffem?-

    I. Thorne
    Uczestnik
    #48562

    Prom wznosił się coraz wyżej.- Ma ciężkie obrażenia wewnęytrzne. Musimy jak najszybciej skończyć tą symulację bo wykituje.Kardazjański okręcik był coraz bliżej. Zaczął strzelać. Już po pierwszym razie mocno zatrzęsło.- Osłony 43%. Próbuje nas zajść z boku.

    Hemrod
    Uczestnik
    #48564

    -Przedzielam moc osłon daję ją na bok- powiedziałem wpisując odpowiednie komendy. Nacisnąłem interkom-Lira potrzebuję więcej mocy!- krzyknąłem-Sam namierz sensory czekaj na mój znak ...- odliczyłem gdy prom się zbliżał aby znalazł się w najlepszym w stosunku do nas położeniu ... -teraz ognia!-Sam odpaliła dizruptory

    I. Thorne
    Uczestnik
    #48566

    Oba promy zaczęły do siebie strzelać. Niestety gorzej wychodził ten, na którym byli rebelianci. Posypały się iskry i w jednym z EPSów pojawił się ogień.- Straciliśmy zasilanie. Przełączam na zapasowe. - zgłosiła się Lira. - Na nim daleko nie zajedziemy.- Mamy większy problem. Namierzają nas działa orbitalne. Do tego zbliżają się 2 B;Rele.klingoński prom osłony 21%kardazjański prom osłony 89%

    Hemrod
    Uczestnik
    #48567

    -Dobra pełne osłony. Estelle nasz pułap- zacząłem wpisywać kolejne komendy -Prawie jak Tau Alfa-Nacisnąłem interkom-Uwaga wszyscy pasażerowie, mówi wasz kapitan ... dziękujemy za wybranie rebelianckich linii przewozowych, wchodzimy w teren na, którym są duże turbulencje spowodowane naszym ostrzałem, mam nadzieję, że wybierzecie nasze linie w przyszłości, a teraz proszę się czegoś złapać--Estelle leć jak pijany japoński kamikadze, nie mogą nas trafić za dużo, twój priorytet to wydostanie nas stąd-Popatrzyłem na Cardasiański prom zastanawiając się nad jego typem, chciałem sobie przypomnieć specyfikacje jego sensorów, może zalanie ich plazmą oślepi go dając nam czas na zakończenie programu?

    I. Thorne
    Uczestnik
    #48571

    To był standartowy kardazjański prom, ale zauważyłeś że był o wiele szybszy. Możliwe, że tylko z zewnątrz wyglądał normalnie, a w środku był całkowicie inny. Przecież wiadomo, że Kasta przerabiała standartowe okręty dla swoich potrzeb.- Osiągamy pułap 500 kilometrów za 3, 2, 1... Cholera co jest?- Program się nie kończy!Kolejne trafienie praktycznie zlikwidowało osłony.- Uwaga! Strzelają z działa!Pocisk przeleciał tuż obok prawej burty.- Mamy komunikat z promu. O treści "Zabije was, śmierdzące szczury!"- B'Rele wchodzą w zasięg broni.- Unikam.Jednak prom nie miał szans w starciu z klingońskimi okrętami. Już piersza salwa rozszarpała go na strzępy. Wszystko zalał blask eksplodującego rdzenia...Po chwili wszyscy pojawiliście się w ambulatorium i zobaczyliście Tavika pijącego herbatę z H'kress. Na krześle obok siedział Skiff i spał.- Gratulacje, właśnie zabił was generał. Jak sie czujecie? - zakpił Tavik.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 481 do 495 (z 2,395 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram