Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - kapitan O'Connor
-Nie czułem się tak nawet po największych imprezach ... - rzuciłem a sam zacząłem próbować oswobodzić się z więzów, w końcu nie ma takich, których nie dało by się rozwiązać
- To nie byłeś na odpowiednich imprezkach. Poczekaj aż Tavik urządzi zabawę po misji na Rogel.Niestety więzy należały do tych z gatunku "za rzadną cholerę nie da się tego zrobić w parę minut nim coś się stanie:. Obwiązali cię jak baleron, specjalnym sznurem z włókien sztucznych i metalu. Gdybyś miał nóż z duranium to możnabyło pomarzyć.Wóz powoli jechał ku miejscu przenaczenia. Do twych uszu dobiegły szumy rozmów i klingońskich przekleństw.
-Mam dużą tolerancję na alkohol - powiedziałem doktorkowi, i spróbowałem przysłuchać się rozmową klingońskim -Na razie impreza musi poczekać, jesteśmy trochę związani ... - rzuciłem jeszcze i szybko dodałem -Przynajmniej powieszenie jest szybkie ...- nie pozostawało nic innego jak czekać i mieć nadzieję, że inni nas wyciągną ... może H'Kress, chociaż ona zdradziła mnie ... a pomyśleć, że kiedyś było nam tak dobrze, kobiety są jednak niebezpieczne, te kocie jeszcze bardziej.
Ze strzępków rozmów zrozumiałeś, że na egzekucję przybędzie prawie całe miasto. W końcu rzadko w okolicy wieszali rebeliantów.Wóz wtoczył się na plac i zatrzymał się przy szubienicy. Szmata została ściągnięta i oślepiło cię południowe słońce. Mimo jego blasku dojrzałeś trzeciego pasażera wozu - poranioną i nieprzytomną Jennifer Ners.- Chyba zaczyna się coś dziać. - mruknęła H'kress. - Wjechał wóz. Zapewne z naszymi. Generała wciąż nie widać.Taki sam widok dojrzeli pasażerowie promu. Starodawny wóz zaprzężony w dwa krowopodobne zwierzęta powoli wjechał na plac i zatrzymał się przy szubienicy.
Komandos położył się na dachu i ułożył swój sprzęt, chociaż nie odsłonił jeszcze lunety, nie chciał żeby odbiło się w niej światło. Wyjął lornetkę i czekał. Zaraz obok niego przycupnęła betazoidka-Gdyby coś się działo spróbuj zamieszać w głowach klingonom, może kupi to nam trochę czasu ... najlepiej jak byś skupiła się na kacie, żeby ich nie powiesił-Iliana przytaknęła i patrzyła na placTymczasem w promie Samantha usiadła za jednym ze stanowisk -To co przygotowujemy się do wyciągnięcia ich? Można było by już ich namierzyć i ściągnąć jak tylko pojawi się generała-=Na placu=Uśmiechnąłem się szeroko i popatrzyłem na klingonów-Co szmaciarze, lubicie bić kobiety? Może pozaczepiacie kogoś swojego wzrostu?
Prom- Podlatuje powoli, żeby myśleli, że jesteśmy ochroną. Może inhibitory nie działają, ale dezruptory koło miasta tak. A te rozwalą nas w kilka sekund. Dlatego zabijemy generała, w chaosie na pewno zapomną wydać rozkaz.Dach- Nie wiem czy się uda. Są dośc daleko.PlacW odpowiedzi dostałeś potężne cios w twarz, taki że uderzyłeś głową w ścianę klatki. Poczułeś krew w ustach i kawałki połamanych zębów.Klingoni wywlekli z wozu Trenetha i Jennifer, potem wzieli ciebie.
Prom-Nie liczyła bym, żeby zapomnieli, a i tak będziemy musieli ich stamtąd wyciągnąć - odparła złodziejkaDach- Musisz spróbować - odpowiedział jej komandosPlacSzarpnąłem się raz ... drugi, ale trzymali mnie mocno -Bić związanego, to ci wojownicy ...-
Prom- Tak przynajmniej zrobią to później.- Estelle, mam lokalizację drużyny Skiffa. Są tam, gdzie kazał im Tavik.Dach- Spróbuje, ale nie ręczę za wyniki.Skiff zauważył, że całą trójkę powoli weszła na podwyższenie z szubienicą.Plac- Siedź cicho, bo następną walnę tą dziwkę. - Klingon wskazał na jęczącą Ners.Brutalnie zostaliście wprowadzeni na szubienicę.
Prom Sam usiadła za konsolą i niezauważenie wyjęła swoje magiczne urządzenie. Podpięła je pod spód konsoli i przygotowała się, jeżeli było by niebezpiecznie będzie mogła wyciągnąć swoichDachSkiff zaczął szukać Generała, przecież miał gdzieś być-Widzisz go?- zapytał betazoidkę, która wzięła drugą lornetkę i zaczęła szukać klingonaSzubienicaUśmiechnąłem się wrednie patrząc z góry na tłum-Chcecie żebyśmy coś krzyknęli np. Vive la revolution?
Prom był tuż nad placem, w okolicy były jeszcze 2 inne.Dach- Wing zauważyła jak całą trójkę założono sznury na szyję. A generała wciąż nie było widać.Po chwili Treneth zawisł.PlacZałożyli ci na szyję sznur, tak samo jak twoim towarzyszom.- Jak to się mawia? Co ma wisieć, nie utonie! - zasmiał się kat i kopnął stołek pod Andorianinem. Ten znalazł się angle w powietrzu i zaczął rozpaczliwie machac nogami.
Prom-Generała tutaj nie ma, a naszych wieszają, wyciągamy ich!-DachSkiff odsłonił lunetę i wycelował najpierw w linę andorianina, a potem w kata, padły dwa strzały ... zaraz przeniósł ogień na kolejne linySzubienicaZdołałem tylko pomyśleć, że nie jest dobrze, gdy usłyszałem strzały.
Prom- Teleportuje ich... Chlera! Gdzieś mają sprawny inhibitor! Nie mogę ich zabrać.DachStrzały bezbłędnie trafiały w cel.- Mamy problem. Ktoś tu idzie. - zaraportowała Wing. - Na górę. I mają telepatę co osłania innych.PlacAndorianin chwilę jeszcze pobył w powietrzu, a po chwili padł na ziemię. Obok upadł kat z uśmiechem na ustach i dziurką w czole.Stałeś na stołku związanymi rękami i nogami. Obok tak samo stała Jennifer, a Andorianin jęczał leżąc:- Jasna cholera, ale symulacja...
Prom-Miały być rozwalone wszystkie inhibitory co się dzieje? - zapytała SamDach -Kurwa- rzucił komandos -Dawajcie musimy się obronić- mówiąc to pobiegł w stronę schodów, wyciągając karabin fazerowy, zaczynało się robić niebezpieczniePlacPróbując wyplątać się z więzów, popatrzyłem na Andorianina-Dawaj spróbujmy się rozwiązać i spadamy
Prom- Ten cholerny generał pewnie przy wiózł zapasowy. - odpowiedziała Estelle. - Namierzam go i rozwalę.DachZablokowane drzwi wybuchły i do środka wpadło kilku Klingonów strzelając do wszystkiego. W odpowiedzi rebelianci zdjęli dwóch z nich. Ale nowi wciąż wbiegali.Plac- Zaraz coś spróbuje zrobić. - Andorianin wstał i zajął twoimi więzami. - Kurcze, z czego oni... - w tej samej chwili dostał postzrał w plecy. - Jak ja pier... - jęknął padając, a ty zauważyłes że strzelcem jest generał. Teraz mierzył do Ners.
Prom Sam zacisnęła mocno kciukiDachSkiff strzelał cały czas nie odrywając wzroku. Obok niego przycupnęła Iliana, również strzalającPlacNie było czasu obserwując Generała skoczyłem na Jennifer chcąc zdjąć ją z toru strzału ... co prawda więzy przeszkadzały, ale przynajmniej nic nie zaciśnie nam się na szyjach.
