Cios szablą został uniknięty, ale nóż trafił. Niestety nie w serce, ale w ramię Kardazjanina, wbijając sie po rękojeść. Wróg skrzywił się z bólu, ale z wrednym usmiechem wyszarnął ostrze i odrzucił je daleko.- Jak cię zabiję, to zajmę się tą suką, którą bronisz. - wycharczał.