Zacząłem się śmiać głośno -Wiesz Tavik zapłacisz mi za to zapłacisz- powiedziałem głośno, więc urządził sobie wobec mnie taką zabawę, szczerze powiedziawszy dałem się nabrać, uwierzyłem mu z tymi zabezpieczeniami. Inną możliwością, było to, że zaczynałem wariować, ale to było nieprawdopodobne. Popatrzyłem na ciało-Zamiast narzekać rozwiąż mnie ... no chyba, że jesteś wytworem mojej wyobraźni? Hmm taki ma być tego cel? Chcecie wmówić, że oszalałem. Tavik skończ tą zabawę-po czym znów spojrzałem na Ners