Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - kapitan O'Connor

PBF - kapitan O'Connor

Wyświetlanie 15 wpisów - od 16 do 30 (z 2,395 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • Hemrod
    Uczestnik
    #46820

    Wyszedłem z gabintetu der Brik cały czas myśląc co właściwie do cholery tam się wydarzyło. Nikt nie pytał mnie o ostatnie zdarzenie, ale uznałem to za dobry znak, nikt też nie zdecydował o losie Dreadnoughta, przynajmniej narazie. Cóż dopóki ta chwila nienadejdzie, mogłem się czuć pełniącym obowiązki kapitana. Myślałem tak przechadzając się przez bazę. Czasu miałem jak dzik w państwowym lesie i trzeba było go jakoś spędzić. Z tą myślą skręciłem w korytarz służący do rekreacji. Dłuższą chwilę zajeło mi znalezienie pomieszczenia z napisem "Siłownia", ale w końcu udało mi się tego dokonać. Czas trochę poćwiczyć, pomyślałem wchodząc.Siłownia nie była wielka, ot parę urządzeń, trochę hantli, małe pomieszczenie anty-grawitacyjne dla tych co lubią "ostro" ćwiczyć i pewien zapszek, który unosił się w całym pomieszczeniu. Widać filtrowanie powietrza, trochę tu nawalało. Trochę poćwiczyłem, pogadałem z obecnymi, posłuchałem paru plotek. Kiedy to mi się znudziło postanowiłem poszukać kolejnych rozrywek.=4 Godziny później=Zbliżał się czas kolacji ... udało mi się trochę zwiedzić bazę. Mieli tu nawet basen. 50 metrów, 6 torów jak na takie waruniki to ogrom. Trochę sobie popływałem, poobserowowałem też inne osoby, a potem wybrałem się do kina. Puszczali jakiś stary horror z XX wieku ... "Lśnienie", na drugim seanise nie zostałem, bo kiszki grały mi marsza. Udałem się do baru.Stoliki były wypełnione po brzegi, usiadłem przy jednym i zamówiłem kolację. Zjadłem ją szybko, była niezła, a ja od dawna nie miałem okazji zjeść bez żadnych przerw. Kiedy skończyłem usłyszałem za sobą tubalny głos-Duncan! Niech mnie kule biją! Duncan!- odwróciłem się, żeby zobaczyć grubszego, brodatego faceta, uśmiechnąłem się do niego.-Szalony Sweeney, stary draniu co ty tu robisz?- Sweeneya znałem jeszcze z Belfastu. Trzymaliśmy się przez pewien czas razem, bawiąc się i rozrabiając-Jestem taktycznym na jednym z okrętów- powiedział dosiadając się do mnie i bez ogródek kładąc na stole butelkę Irlandzkiej Whisky. -To zakrawa na świętowanie- powiedział. Nie wiadomo skąd postawił dwie szklanki i nalał do niej trunku-No nie wiem, powinienem być trzeźwy--Daj spokój, troszkę jeszcze nikomu nie zaszkodziło--No dobra- poddałem się gdy on napełnił je.-Za spotkanie!- krzyknął-Za spotkanie- odpowiedziałem i obaj opróżniliśmy zawartość szklanek. Mój towarzysz szybko napełnił je z powrotem, pokręciłem głową-No nie wiem ...--Przestań, od kiedy zrobiłeś się taki spokojny?- machnąłem ręką na znak, że się poddaje. Dzień był pełen wrażeń i należało jakoś się odstresować.-Za Belfast- powiedziałem podnosząc kolejną szklankę szalony tylko uśmiechnął się ...Obudziłem się rano, łeb bolał mnie jak jasna cholera, otworzyłem oczy. Znajdowałem się na kwatrze ... gdzie na kwaterze? Czyjej kwaterze? Pytania te cisneły mi się na usta, ale popatrzyłem na chronometr-God damn it- zaklnąłem głośno, gdy zobaczyłem na chronometrze godzinę 10. Wstałem z łóżka i pognałem doporowadzić się do stanu używalności. Zimny prysznic pomógł mi na tyle, że zacząłem przypominać sobie wydarzenia wczorajszego wieczoru. Gdy skończyliśmy pierwszą butelkę, wynalazłem drugą. Rozmawialiśmy z jakimiś kobietami, a Sweeney już całkiem nieźle sobie poczyniał, ja chyba jej o czymś opowiadałem ... nie wiem dlaczego, ale chyba opowiadałem jej o silnikach ... super, pewnie przejdzie to do przyszłości jako najgorszy podryw wszechświata. Zaraz, zaraz ktoś się później do nas przysiadł, jakiś Trill, chyba rozmawialiśmy o dowódcy, mocno ją wyklinał ... mój udział w rozmowie ograniczał się do tego, że opowiadałem jakie to ma niezłe ciało ... pięknie mam nadzieję, że się tego nie dowie. Udało mi się ubrać i nawet wyglądałem jak człowiek, rozejrzałem się po kwaterze, ale była już pusta, wzruszyłem ramionami i wyszedłem na zewnątrz. Miałem jeszcze 5 minut, cholernie dużo czasu mi zeszło ... skończyliśmy drugą butelkę w trójkę, było jakieś wino ... ta część wieczoru była raczej rozmazana. Tańce. O tym napewno będzie się mówić, w końcu nie często urządza się pokaz tradycyjnych irlandzkich tańców, o dziwo nawet się udał. Chociaż potym wszysko było jedną wielką zagadką, jak znalazłem się w kwaterze, było jedną z nich. Przerwałem rozmyślania gdyż znalazłem się pod gabinetem der Brik. Odważnie wszedłem do środka.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #46831

    - O pan Duncan. - powitał cię znajomy głos der Brik. - Przybył pan we właściwym czasie. Wszyscy już są.Popatrzyłeś na pozostała dwójkę w sali. Dawno nie widziałeś komiczniejszej pary. Stary siwy Volkan i kobieta w kombinezonie. Jej twarz skojarzyła ci się z jakąś kijanką. Ciemnozielone oczy wpatrywały się w ciebie uważnie.- To jest pan Tavik i pani Aya z Macet. A to szef naszej operacji O'Connor. Przejdźmy do meritum. Panie Duncan. - dowódczyni podeszła do swego biurka i z szuflady wyjęła parę paddów. - Będzie pan mieć zadanie. Takie jakie pan lubi. - podała ci padda. - To skrócony opis Rogel V, planety odległej od nas o około 250 lat świelnych. Jest pokryty wodą w 98%. Zajęty przez siły Sojuszu w 2317. Brak lolalnych inteligentnych form życia. Za to pokaźne złoża minerałów. Ponieważ Klingonom nie chciało się pracować w takich warunkach to deportowali 200 000 Macetczyków z ich rodzimego świata, który leży daleko stąd. Niewolników zapędzili do kopalń, zaś sami zrobili sobie drugą Risę. Zdudowali szereg sztucznych wysp i podwodnych kolonii. Teraz żyją sobie wygodnie i odpoczywają. Macetczycy są pokojową rasą i stosowali do tej pory tylko bierny opór. Czas to zmienić. Dlatego poleci pan tam jako jeden ze służących Tavika, który jest wolnym kupcem. Tam trzeba będzie skontaktować się z podziemiem i wysadzić obiekty strategiczne. Co nimi będzie, kopalnia czy szpital to juz pańska sprawa. Musi tylko zaboleć Sojusz i przypomnieć im, że nie wszyscy leżą u ich stóp i jęczą. Weźmie pan 5 ludzi. Takich jakich pan chce. Jakieś pytania? - wręczyła ci pozostałe paddy z informacjami o Macetczykach, przewidywanym stanem floty w okolicy i podobnymi rzeczami.

    Hemrod
    Uczestnik
    #46851

    Podrapałem się w zamyśleniu po podbródku i jeszcze raz rzuciłem okiem na stosik paddów leżących przede mną. Pokaźna lektura, a jak zwykle pewnie coś szlag trafi, postanowiłem tą uwagę zachować jednak dla siebie. -Domyślam się, że pani Aya ma kontakty z kimś z tamtejszego ruchu oporu albo sama do niego należy ... szczerze powiedziawszy szukanie ich po całej planecie nie należało by do najprzyjemnieszych.- mowiąc to popatrzył na kobietę siedzącą w skafandrze. -Natomiast druga sprawa to sposób ucieczki, z całym szacunkiem jeżeli coś wysadzimi to nawet Klingoni domyślą się, że trzeba sprawdzić statki, które tam przyleciały, czy jesteśmy przygotowani na taką ewentualność? Jak szybki jest pański okręt panie Tavik?- ostatnie pytanie zadałem patrząc na Vulcana.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #46862

    - Przykrywka jest dobra, przynajmniej do tej pory Sojusz nic nie odkrył. Pan Tavik specjalizuje się w zdobywaniu rzadkich i drogocennych rzeczy dla notabli Sojuszu. Jest dobrze znany Kaście Obsydianowej, która myśli, że przejrzała jego sekrety. Otóż według nich pan Tavik ma dość specyficzne jak na Volkan upodobania - zbiera interesujące okazy do swego osobistego haremu. Ostatnim nabytkiem jest pani Aya, którą kupił parę tygodni temu. Teraz leci na Rogel w celu otrzymania zgody jej klanu na ślub. I tu pan wkracza, panie O'Connor czy raczej panie Michelu McPersonie. Obyczaje Macetczyków zmuszają pana Tavika do przekazania prośby nie osobiście, ale przez przyjaciele. I akurat pan nim jest. Pracuje pan dla pana Tavika już od 9 miesięcy. Od 3 jest pan jego osobistych ochroniarzem po tym jak udaremnił pan zamach na niego. I nie tylko to zatrzymujue pana u pradawcy. Od 5 miesięcy romansuje pan z Estell Danin, 35 letnią byłą prostytutką z Oriona, jedną z pierwszych okazów pana Tavika. Planowaliście ucieczkę, ale niedawko zostaliście nakryci. Zamiast kary dostał pan propozycję. Za 5 lat śłużby Estell zostanie uwolniona i będziecie mogli odejść. Estell jest naszym agentem od 7 lat, pan Tavik zresztą też. Większość haremu również. W każdym razie przykrywka pozwala na bezproblemowy przylot na Rogel panu Tavikowi, jego ochroniarzowi, kochance i pani Ayi. No i kilku niewolnicom. Po akcji zostaniecie na planecie z około tydzień, a po zaślubinach spokojnie odlecicie.- Mój okręt nie jest za szybki, ale ma parę mocnych dezruptorów. Poza tym z racji dostaczania potrzebnych towarów notablom Sojuszu mam prawa przysługujące Gulom. - rzekł Tavik.- Na Rogel ruch oporu jest dość rozproszony, ale mam parę kontaktów, którzy nam pomogą w pracy. - odpowiedziała na twoje pytania Aya.

    Hemrod
    Uczestnik
    #46869

    Popatrzyłem po zebranych w tym pokoju, wszystko wyglądało pięknie przynajmniej na papierze, jak to sie wszystko rozwinie zobaczymy na miejscu. Teraz odetchnalem tylko, przynajmniej narazie wszystko wygladalo na skonczone -Rozumiem, w takim razie kiedy ruszamy i czy do mojego zespolu mam wybrac tylko kobiety? W koncu powiedziala pani niewolnicom- czekalem na wyjasniene tylko tej sprawy-McPerson, to jakis cholerny szkot- dodalem ciszej po chwili. W koncu jestem Irlandczykiem, a nie Szkotem. Mamy lepszy alkohol, ladniejsze kobiety, lepsza historie ... wyliczalem w myslach, kolejne lepsze rzeczy, nie traktowalem, az tego tak powaznie, ale z kolegami zawsze sie tak smialismy ... przynajmniej w Belfaście

    I. Thorne
    Uczestnik
    #46870

    - Nie do końca, ale jeśli będą to kobiety i to ładne to będą mogły zejść na powierzchnię. Jeśli nie to zostaną na orbicie. Jeśli nie ma więcej pytań to końcę odprawę. Wylot jutro o 10.00 rano. Do tego czasu ma pan 3 zadania. Po pierwsze. Wykuć na pamięć dane o sobie. Nauczenie się innych rzeczy z paddów też jest wskazane. Po drugie. O 8.30 chcę wiedzieć kto poleci z panem. Po trzecie. Spotkac się z Estell. Musi się pan z nią poznać. W końcu jesteście kochankami. To wszystko. - der Brik dała ci znać, że pora zmykac z sali bo musi porozmawiać z Ayą i Tavikiem o innych rzeczach.

    Hemrod
    Uczestnik
    #46871

    Wstałem powoli z krzesła czując się jeszcze trochę osłabiony-Oczywiście, oczywiście, nie będę przeszkadzał mam trochę lektury- przy drzwiach odwróciłem się na pięcie skinąłem wszytkim głową-Panie Tavik, pani Aya, pani der Brik- po czym wyszedlem. Zamknalem za soba drzwi i oparlem sie o nie. Na mojej twarzy pojawil sie ogromny usmiech. Nareszcie jakas akcja, ktora lubie. Ruszyłem w stronę mesy, w której wczoraj imprezowałem aby przeczytać wszystkie informacje, oraz może wybrać swoją drużynę, od razu pomyślałem, że znalezienie kobiet, które będą odpowiednie, nie będzie należało do najłatwiejszych zadań, ale cóż. W mesie od razu uderzyło mnie światło ... było strasznie jasne, przynajmniej dla mnie, cicho zaklnąłem i ruszyłem do stolika. Przysiadłem w koncie, wyciągnąłem wszystkie paddy i zacząłem je czytać. =1,5 godziny później=Powtarzałem jeszcze raz swoje dane, aby być pewnym, nawet jak by mnie torturowali nie chciałem popełnić najmniejszego błędu. Inne paddy leżały niedaleko mnie, już przeglądnięte i w miarę możliwości zapamiętane. Skończyłem wygłaszać swoją mantrę i sprawdziłem ją z legendą ... wszystko w porządku. Położyłem padd na innych i wstałem chcąc wyjść, kiedy w polu mojego widzenia pojawiła się brunetka, mająca około 175 centymetrów wzrostu. Włosy opadały jej na ramiona, popatrzyła w moją stronę, miała ziolone oczy i cholernie piękny uśmiech ... jej strój dodatkowo podkreślał pewne inne walory, cóż może nie były duże, za to ta kobieta wiedziała jak je wyeksponować. Wiedziałem kim ona była, kiedy usiadła przy stoliku podszedłem do niej-Pani Estelle .. jestem Michel McPerson - sam nie wiedziałem dlaczego podałem fałszywe nazwisko -... będziemy razem pracować-

    I. Thorne
    Uczestnik
    #46875

    Życiorys był z grubsza taki jak twój. Okazało się, że twoim ojcem był Szkot, a matka Irlandką. Wychowywałeś się w Belfaście. Ważniejszą zmianą było wycięcie informacji o działalności terrorystycznej rodziców i oczywiście twojej.- Witaj Michelu. - kobieta ponownie się uśmiechnęła pokazując idealnie białe zęby. - Więc to ty kochasz się we mnie od początku współpracy z Tavikiem? Nie wiedziałem, że wybiorą takiego młodzieńca, ale po 17 latach współpracy z Tavikiem mało rzeczy mnie dziwi. Będę musiała się tobą zająć. Bo wyglądsz jak najemnik, a nie ochroniarz szanownego kupca. Idziemy. - złapała cię za rękę i pociągnęła.Szedłeś za nią jak baran. Nie mogłeś nic powiedzieć, zaoponować, zaprzeczyć. Była jak magnes. Po prostu straciłes zdrowy rozsądek.Zaprowadziła cię do swojego pokoju na statku Tavika. Był urządzony skromnie, ale ze smakiem.- Rozbieraj się. - rozkazała. - Do naga. Trzeba cie wykompać i ogolić. I nie wstydź się. Widziałam już w życiu wielu nagich mężczyzn.

    Hemrod
    Uczestnik
    #46876

    Dałem się prowadzić nie oponując, właściwie jeszcze za bardzo nie wiedziałem co się dzieje, nie docierało to do mnie ... poza tym chyba nie potrafił bym zaoponować, byłem zaurzoczony nią. Gdy znaleźliśmy się na okręcie i kazała mi się rozebrać zbaraniałem kompletnie. Otworzyłem usta żeby coś powiedzieć, ale jakoś nic mi nie przychodziło do głowy, chyba nie zdziwił bym się bardziej gdyby teraz pojawił się Regent Worf i Gul Dukat i zaczęli tańczyć Jezioro Łabędzie. Zamknąłem usta nic nie mówiąc. Kąpiel bardzo fajnie, od czasu bitwy jakoś nie miałem na nią czasu, ale ogolić się ... zapuszczałem tą brodę, od dłuższego czasu. Wyglądałem w niej na starszego, a to dodawało trochę powagi, skoro często wiele innych osób ode mnie starszych znajdowało się na niższych stanowiskach, broda nadawała mi poważny i twardy wygląd. Miałem pewne wątpliwości, ale zacząłem się rozbierać. Zdejmując kolejne cichu powiedziałem-Szybko zaczynasz, myślałem przynajmniej, że się czegoś napijemy- kiedy wszystkie cichu znajdowały się na łóżku (oprócz opaski na oko, która nadal znajdowała się na swoim miejscu) popatrzyłem na nią-Ale ogolić? Nie jestem pewien ... długo mi zajęło zapuszczenie tej brody - chciałem spróbować zaprotestować, użyć choć trochę siły woli

    I. Thorne
    Uczestnik
    #46877

    - Tavik zatrudnia schludnych ludzi, więc musisz taki być. Nie dyskutuj tylko do łazienki. I co z tą opaską? Jeśli nic pod nią nie masz to będziemy musieli je sklonować. Tavik nie zatrudnia kalek. Zdejmij ją i pokaż oko.

    Hemrod
    Uczestnik
    #46878

    Hola hola ... byłem przyzwyczajony do przyjmowania rozkazów, ale to ja byłem dowódcą tej operacji, natomiast ona zachowywała się tak jak by nie miało to żadnego znaczenia ... zachowywała się tak jak by naprawdę była moją kochanką .. co za charakter. Wbrew swoim myślą sciągnąłem jednak opaskę, wszczep włączył się od razu w normalnym spektrum, właściwie mogłem tej opaski nie używać, ale przypominała mi o tej bitwie. Zrzuciłem ją na inne rzeczy i wstałem patrząc jej w oczy-Zadowolona?- zapytałem po czym udałem się do tej łazienki, mrucząc: ogolić, ogolić.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #46880

    - Nie jest źle. Teraz idź się wykąpać i porządnie ogolić. Tylko dokładnie. Sprawdzę to osobiście. Ja tymczasem zajmę się twoją odzieżą. Ta z Dreadnoughta jest nie do przyjęcia. Wywaliłabym ją w cholerę, ale przecież nie wywalę ulubionych rzeczy swego chłopaka. Przynajmniej nie od razu... - z tymi słowami zamknęła drzwi od łazienki, gdzie oprócz standartowego wyposażenia znajdowała się ogromna wanna. Mogłaby pomieścic z 4 osoby.Na stoliczku obok zauważyłeś 2 mydła, szampon, gąbkę i maszynkę do golenia.

    Hemrod
    Uczestnik
    #46884

    Rzeczy z Dreadnoughta sa nie do przyjecia? No nie, jak to nie do przyjęcia! To przecież tak jak by mój mundur ... no mój mundur. Nie było jednak sensu się spierać, miałem dziwne przeczucia, że w tej materii przegram każdy spór i każde starcie. Podszedłem do lustra i spojrzałem w swoje odbicie. Pogładziłem się po brodzie i spojrzałem na maszynkę do golenia, wydawała się złowieszcza. Podniosłem ją powoli i sobie dokładnie obejrzałem. Standardowa laserowa maszynka do golenia. Uruchomiłem ją. "Żegnaj bródko, było miło" pomyślałem gdy zacząłem się golić. Pięc minut później spojrzałem na swój nowy "image", dotknąłem swojej twarzy czułem się dziwnie była taka gładka. "Tyle zapuszczałem tą brodę, a teraz musiał bym zaczynać od początku, nie wiem czy znajdę w sobie znów chęć do tego". Odłożyłem maszynkę na miejsce, ostrożnie jak by była jakąś niebezpieczną bronią i podszedłem do wanny. Włączyłem dopływ wody i obserwowałem jak wypełniała wannę. Kiedy napełniła się tak jak chciałem wszedłem do środka. Było przyjemnie, nie pamiętałem kiedy miałem ostatnim razem szansę leżeć w wannie. Odchyliłem się lekko i zamknąłem oczy, wymycie się mogło poczekać, podobnie jak Estelle, der Brik i cała reszta, należało mi się trochę relaksu.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #46888

    Gdy otworzyłeś oczy ujrzałeś przed tobą Estelle. Ręką sprawdziła skutki golenia. Jej dotyk był lekki i pieszczotliwy. Gęsią skórkę ukryłeś zanurzając się w wodzie.- Może być. Od tej pory do końca misji masz się golić codziennie. Mam też dla ciebie ubranie. Jak skończysz to przejdziemy się poznać statek. - sama zmieniła strój na bardziej sportowy, a długą suknię zastąpiły czarne spodnie. - Poznasz moje koleżanki.

    Hemrod
    Uczestnik
    #46890

    Mruknąłem coś nieartykułowanego w odpowiedzi. Golić się codziennie do końca misji, miałem nadzieję, że misja ta skończy się w takim razie jak najszybciej. Po chwili wziąłem do ręki mydło i gąbke i szybko się wyszorowałem. Razem z brudem spłynęły też przeżycia ostatniej bitwy, jeden z namacalnych śladów potyczki z sojuszem zniknął. Umyłem również włosy, chociaż nie były strasznie brudne. Kiedy skończyłem wysuszyłem się szybko i popatrzyłem na ubranie, które przyniosła mi Estelle. Nie powiem, żebym był z niego zadowolony, ale ubrałem je. Co prawda moja twarz wyrażała pewne niezadowolenie sam postanowiłem siedzieć cicho, nie chciałem wszczynać jakiś niepotrzebnych dyskusji. Gdy byłem gotowy popatrzyłem w lustro, potem na kobietę-No nie wiem, to chyba nie ja ... jak ja się ludziom pokażę?-

Wyświetlanie 15 wpisów - od 16 do 30 (z 2,395 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram