Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - kapitan O'Connor

PBF - kapitan O'Connor

Wyświetlanie 15 wpisów - od 241 do 255 (z 2,395 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • I. Thorne
    Uczestnik
    #47639

    Po chwili byli przy tobie H'kress, Skiff i Estelle.Według odczytów byłeś około 1,5 kilometra od miasta i kilometr od portu. Między nimi prowadziła utwardzona droga, jakieś 400 metrów od obecnej pozycji.Miasto wyglądało jak skansen. Powierzchnia kilka kilometrów kwadratowych, otoczone wysokim murem z 4 bramami. Wyglądało na okres prewarpowy, ale zapewne było otoczone sieciami czujników, a strażnicy nie używali tylko bet'lethów.Miasto było nad rzeką, ale według danych dobrze pilnowano okolicę. Widocznie Klingoni uznali to miejsce za najłatwiejsze do ataku.Ścieki były odprowadzane do oczyszczalni, odległej 10 kilometrów do miasta i było dobrze bronione. Tam też było ujęcie wody, zadaniem drugorzędnym było uszkodzenie przepompowni na terenie miasta.

    Hemrod
    Uczestnik
    #47648

    -Wyznaczcie w każdej drużynie czujkę niech nastawi tricoder na wykrywanie czujników. Musimy zachowywać się bardzo cicho. Nie wygląda na to, żeby mieli blokadę transporterów. Dlatego powinniśmy sprawdzić port, czy uda nam się pożyczyć jakiś okręcik i przetransportować się w wybrane miejsce. H'Kress to będzie twoje zadanie, chcę żebyś sprawdziła port i możliwość dostania się na jakiś okręt. Skiff, Estelle my sprawdzimy możliwość dostanie się do miasta przez jedną z bram. Powodzenia uważajcie na siebie ... - i niech Bóg nas prowadzi dodałem w myślach

    I. Thorne
    Uczestnik
    #47655

    H'kress skinęła głową i ze swoimi podwładnymi zniknęła w zbożu.Tymczasem pozostałe grupy ruszyły ku miastu, które najwyraźniej nie spało. Co chwilę słychać było okrzyki i szczęk metalu. Zaś co parę minut wybijał się głośny krzyk.Jakieś 300 od murów Estele zapytała:- A ty, szefie z którą grupą idziesz?

    Hemrod
    Uczestnik
    #47657

    -Na razie idę z tobą Estelle, potem może zaczną robić za konia trojańskiego, wybawię drogiego Admirała do walki na śmierć i życie a wy go sprzątniecie ... będziemy musieli zrobić to szybko - odpowiedziałem Estelle obserwując mur i szukając dobrego miejsca do przejścia go.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #47658

    - Wiesz, jeśli będę miała być snajperem, to może troszkę poczekam, aż da ci porządny wycisk. - wrednie zauważyła Estelle, a reszta grupy zachichotała.Mur był wysoki na jakieś 10 metrów. Co kilkanaście metrów stali strażnicy z karabinami. Dwóch z nich właśnie przechodziła nad wami, gdy rozległ się po raz kolejny straszliwy krzyk. Strażnicy zaryczeli ze śmiechu:- Ten rebeliant jest twardy. Tłuką go już 28 godzin i jeszcze nic nie powiedział. Ale i tak się przyzna...- Cholera, to ja powinienem go batować, a nie pilnować tego muru. Przecież i tak tam nikogo nie ma.

    Hemrod
    Uczestnik
    #47659

    Rozejrzałem się zapamiętując miejsce i jednocześnie zacząłem szukać w murze miejsc gdzie można było się wspiąć niezauważonym pomiędzy strażnikami, albo przynajmniej dostać się pod murem. Staraliśmy poruszać się cicho.

    I. Thorne
    Uczestnik
    #47660

    Wspinać można było się w praktycznie każdym miejscu bo mur był omszały i popękany.Zauważyłeś, że między kolejnymi patrolami była około 5-minutowa przerwa.

    Hemrod
    Uczestnik
    #47661

    Odczekałem gdy patrol znikł, mieliśmy około 5 minut. Dałem rękami znaki i zacząłem się wspinać. Kiedy tylko znalazłem się na górze, rozejrzałem się dookoła szukając miejsce do zejścia zanim pojawi się kolejny patrol. a Zauważyłem zejście, które prowadziło na dół. Mój szczep działał i nie widziałem, żadnych strażników, mimo to trzeba było się spieszyć. Pokazałem swoim ludziom, możliwe miejsce zejścia, gdzie dało by się schować w cień. Kiedy wszyscy zeszli, ruszyłem za nim. Trzeba będzie dostać się do pałacu, ale może najpierw uwolnić przetrzymywanego rebelianta. Podszedłem do Estelle-Sprawdzimy rebelianta a potem ruszymy w stronę pałacu-

    I. Thorne
    Uczestnik
    #47662

    - Ty tu rządzisz. - odparła krótko.Krzyki batowanego prowadziły was bezbłędnie. Wreszcie doszliście do małego rynku. Na jego środku na podwyższeniu stała zakuty w dyby około 40-letni mężczyzna. Obok niego stał Klingon w masce. Akurat jak patrzyliście na rebelianta zamachnął się batem, a zakuty zawył z bólu.- Kwicz, kwicz, świnio! - zarechotał Klingon.

    Hemrod
    Uczestnik
    #47663

    Rozejrzałem się szukając innych strażników. Nie zauważyłem ich postanowiłem więc zatłuc kata cicho. Dałem znak Estelle, żeby mnie ubezpieczała a sam wziąłem nóż do rzucania i zacząłem okrążać plac chcąc zatłuc ta klingońską świnię

    I. Thorne
    Uczestnik
    #47664

    Kat tymczasem złapał za włosy więźnia i mocno szarpnął i warknął:- Gdzie są twoi koledzy? Uciekli jak śmierdzące szczury? Ale ty zostałeś. I bardzo dobrze, generał będzie miał rozrywkę jak pokroimy cię na kawałki.Byłeś tuż za katem.

    Hemrod
    Uczestnik
    #47665

    Szybko złapałem klingona za usta a mój nóż jeszcze szybciej wbił się w podstawę jego czaszki. Trysnęła krew a klingon padł martwy. Szybko go położyłem wyjmując wcześniej nóż i zacząłem uwalniać więźnia.-Nic nie mów -

    I. Thorne
    Uczestnik
    #47666

    Zakuty nie musiał nic mówić - zemdlał.Po 2 minutach udało ci się wydobyć go z zamknięcia.

    Hemrod
    Uczestnik
    #47667

    Nastawiłem swój dizruptor na maksymalną moc, przystawiłem do ciała klingona i zdezintegrowałem go ... nie chciałem, aby ktoś za szybko nas odkrył. Podniosłem więźnia i jak najszybciej udałem się w stronę gdzie czekała na mnie drużyna Estelle. Dałem znaki i ruszyliśmy schować się trochę dalej. Kiedy uznałem, że znaleźliśmy się w bezpiecznym miejscu popatrzyłem dookoła-Ocucić go. Może będzie miał coś ciekawego do powiedzenia-

    I. Thorne
    Uczestnik
    #47670

    Estelle nie szukała środków w apteczce. po prostu dała rannemu porządnie w twarz.Więzień otworzył lewe oko i popatrzył na gromadkę:- Nieładnie, McPerson, właśnie załapałeś punkty karne. - rozpoznałeś głos Tavika. - Ale jak chcesz tachać rannego to twoja sprawa. - pobity skrzywił się z bólu i rzekł innym głosem. - Kim... kim jesteście?

Wyświetlanie 15 wpisów - od 241 do 255 (z 2,395 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram