Forum Fandom Sesje RPG, PBF i inne Star Trek: PBF PL PBF - kapitan O'Connor

PBF - kapitan O'Connor

Wyświetlanie 15 wpisów - od 2,281 do 2,295 (z 2,395 w sumie)
  • Autor
    Wpisy
  • I. Thorne
    Uczestnik
    #90765

    Ekipy na Nebuli zaczeły poszukiwania. Ciekawe, że kiedy jasne się stało, że Sobieski znowu rządzi to pojawiło się całkiem dużo łowców, większość z nich siedziała cicho gdy N'Velk przejmował władzę.Drużynę z raidera prowadziła twoja stara znajoma - Jennifer Ners. Wspomagał ją nieodłączny Skiff. Reszty z bliska nie znałeś, ale wyglądali na zawodowców. Szkoda, że w walce z Kardazjanami Anna straciła kilku dobrych ludzi, ale taka była ta wojna. Tu rzadko dożywało się emerytury.- Cześć, Duncan. - rzekł Skiff. - Przybylismy by pomóc. Jennifer bardzo szybko znajdzie zdrajców. Ile stawiasz, że bedziemy szybsi niż ci z Nebuli?- Stawiam 10 sztabek, że Qumos i jego ludzie wygrają. - rzekł Davis nim sam wyszedł z mostka by scigać N'Velka.

    Hemrod
    Uczestnik
    #90772

    -Wchodzę w ten zakład - powiedziałem do odchodzącego Daviesa. Po czym odwróciłem się do pokładowej pary-Cóż, nie będę was zatrzymywał macie sporo roboty. Liczę na was i wasze umiejętności -

    I. Thorne
    Uczestnik
    #90813

    Gdy zaczeły sie łowy to mogłeś spokojnie odetchnąć. Po raz kolejny byłeś blisko śmierci, ale się udało.Spojrzałeś na czas dolotu do punktu P21, który jeszcze był wyznaczony przed buntem. Z 28 godzin zostało zaledwie 5.

    Hemrod
    Uczestnik
    #90816

    Zająłem miejsce na fotelu kapitańskim i odetchnąłem z ulgą. Cóż ostatnio było trochę stresów, ale teraz przynajmniej można było odpocząć. -Przyjemny stateczek -

    I. Thorne
    Uczestnik
    #90889

    Miałeś szczęście, że Sobieski cię lubiła. Była tą spokojniejszą siostrą choć nie pokazywała tego swym podwładnym. Powinna wykopać cię z miejsca, ale zajeła się rozmowami z innymi kapitanami statków, lecących w grupie koło Nebuli.Grupa teraz składała się z Kapsztadu (nazwa obowiązkowo musiała być zmieniona, ale z powodu braku czasu nawet nazw na burtach nie zatarto), 3 Antaresów i zdobycznego B'Rela. Wracała wykonawszy swe zadania - większość Andorian uratowano, ale straty były naprawdę ciężkie. Dwie Akiry, Antares i ponad 100 Andorian stracono, Sojusz z kolosa na glinianych nogach stał się nagle wściekłym zwierzem. Niemozliwe było, że aresztowania, likwidacja baz i zniszczenie wymykających sie do tej pory statków rebelii było przypadkiem, ktos musiał zdradzic i to ktoś z wysokiego szczebla.Do P21 było coraz bliżej. Był to układ, który ani Imperium, ani Sojusz nie uznał za ważny. Supernowa zniszczyła tu wszystko jakieś 500 lat temu, niczego oprócz resztek gwiazdy nie było. Ciekawe czy to był tylko punkt kontaktowy czy ukryta baza.Na godzine przed dolotem na mostku pojawiła się Ners i jej ochrona. Podeszła do ciebie.- N'Velk jest dobry, naprawdę. Gdybym nie przeskanowała tych jego podwładnych co przeżyli to nigdy byscie go nie znaleźli. Jego po prostu nie ma na statku, w fizycznym znaczeniu. Jest w pamięci teleportera towarowego. Jak coś przeniesiemy z statku to pojawi się wraz z nim w miejscu docelowym.

    Hemrod
    Uczestnik
    #90986

    -Rozumiem - odpowiedziałem Janifer patrząc na nią uważnie. Dopiero po chwili dodałem - Świetna robota, wiedziałem że jesteś dobra - podniosłem się z fotela i poprawiłem swoją broń -No nic w każdym razie przyjdzie to kończyć, trzeba będzie go stamtąd wyciągnąć. Zrobimy mu niemiłą niespodziankę. Przeniesiecie mnie, w ten sposób będę mógł go załatwić za nim zorientuje się, co się dzieje -

    I. Thorne
    Uczestnik
    #91018

    - Jest blokada, że pojawi się tylko w transporcie poza statek i gdy Nebula nie jest w warp. Chciał być pewny, że nie pojawi się przy przypadkowej teleportacji.- Poczekamy aż dolecimy do P21. - do rozmowy wtrąciła się Sobieski. - Chcę zobaczyć jego minę jak przenisie się do ładowni i osobiście przyłożę mu jak to się mówi "klamę do ryja".

    Hemrod
    Uczestnik
    #91021

    Uśmiechnąłem się lekko do niej -Oczywiście. Chociaż będę przy tym obecny, nie chcemy żeby czasem wyskoczył z jeszcze jakąś brzydką niespodzianką - Pozostawało tylko czekać na dolot na miejsce ...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #91027

    - Bądź pewny, że będziesz.Flotylla wleciała do układu czy raczej jego resztek i od razu sprawnośc czujników spadła prawie do zera. Promieniowanie było tak wielkie, że bez osłon za długo byście nie pociągneli. A Sobieski kazała lecieć w kierunku słońca.Dostaliście się prawie w koronę słońca. I na ekranie zobaczyłeś coś bardzo dziwnego. Według założeń to była stacja kosmiczna, widać, że zbudowano ją głównie z części kardazjańskich. Tylko, że zamiast z zasady znanego typu Nor i kilku jego wariacji tutaj ze środka wystawał tylko jeden pylon, anormalnie długi. Co pewien czas dołączony było miejsce na dokowanie. Akurat teraz dokowały 2 Defianty.- Ta konstrukcja zapewnia komunikację, pomimo ciągle podniesionych osłon. - wyjaśniła Sobieski. - Pole jest wyłączone tylko w miejscu dokowania w czasie łączenia się ze stacją, potem jest podnoszone i możemy przybić. Na mniejszych jednostkach zawsze działało, ale nigdy Nebulą tu nie parkowaliśmy.

    Hemrod
    Uczestnik
    #91030

    -Więc musimy to zrobić nad wyraz ostrożnie - powiedziałem spokojnie po czym spojrzałem na sternika -Zwolnij i przygotuj się do dokowania do stacji -

    I. Thorne
    Uczestnik
    #91080

    Antaresy i B'rel odleciały do innych sekcji dokowniczych.Nebula wyłączyła silniki impulsowe i powoli, na manewrowych, zaczeła zbliżać się do zaczepów. Im było bliżej tym bardziej zwalniała. Wreszcie parędziesiąt metrów przed staneła praktycznie w miejscu. Trzeba było uważać i natychmiast jak zaskoczy pole stacji i obejmie Kapsztad to nalezało wyłączyc osłony statku. Jeśli oba pola będą istniały dłużej niż milisekundę może nastapić reakcja miedzy polami, powodująca nawet zniszczenie obu obiektów, jeśli Nebula pozostanie bez osłon to zabójcze promieniowanie zaleje pokłady.Czekanie stawało się nerwowe. Wreszcie na metr przed zaczepem włączyło się rozciągniete pole stacji, po ułamku chwili komputer (bo człowiek nie miał szans zadziałać tak szybko) opadło pole na Nebuli. Po 2 sekundach stakiem lekko wstrząsneło gdy dobił.- O'Connor, weź swoich ludzi. Idziemy do szefa tego bajzlu. Potem zajmiemy się N'Velkiem. jesli ktoś zezwoli na teleportację z tego statku to osobiście go wyrzucę za sluzę. - Sobieskie ponownie przyjeła rolę dowódcy.

    Hemrod
    Uczestnik
    #91082

    Skinąłem głową -Tak jest - po czym popatrzyłem na Skiffa -Weź dwóch ludzi, i pójdziesz przodem - ten skinął głową i ruszył w stronę drzwi, ja popatrzyłem na Jennifer -Zamkniesz pochód - pół Bajoranka skinęła głową, a ja spokojnie spojrzałem na Sobieski-Możemy ruszać -

    I. Thorne
    Uczestnik
    #91122

    Wychodząc natkneliście się na Qumosa, który miał bardzo zadowoloną minę.- Juz nie mogę się doczekać jakies nowej akcji. - rzekł. - Przyjemności mam dużo, czas popracować.Na szczęście w ramieniu stacji, gdzie dokowały statki były turbowindy. Inaczej wędrowalibyście pare dobrych kilometrów. Zapakowaliście się w wolną i pojechaliście.Na Promenadzie było gwarno i tłoczno. Stacja była jednym z nielicznych miejsc w okolicy, gdzie nie przybył Sojusz z wizytą i zwożono tutaj. Knajpy, szulernie, burdele i inne tego typu przybytki pękały w szwach. Największe krzyki dochodziły zza częściowo zamknietych wrót, na których był napis "Walcz z żołdakiem Sojuszu". Krzyki zachwytu nagle odpadły i usłyszeć można było chrzęst skręcanego karku. Potem nastapił jek zawodu.- Kto nastepny?!!! - ryknął bez wątpienia Klingon.- Jedziemy bezpośrednio do biura dowódcy. - rzekła twardo Sobieski. - Na zabawę będzie czas później.

    Hemrod
    Uczestnik
    #91129

    Kiwnąłem głową -Oczywiście ... potem porozmawiamy z pewnym byłym, zielonym kapitanem - posłałem Sobieski szeroki uśmiech. Cała drużyna ruszyła w kierunku turbowind ...

    I. Thorne
    Uczestnik
    #91197

    Pomkneliście na Wieżę, taką samą jak na większości kardazjańskich stacji. Znałeś to rozmieszczenie aż do obrzydzenia.Szefem stacji okazała się piękna, młoda blondynka z całkiem ładnym biustem choć z Istalą nie mogła się równać.- Annika Hansen. - przedstawiła się tobie i Davisowi, a z Sobieski się przytuliły. - Już myślałam, że zabiją cię w tym więzieniu. Chodźmy na górę.Weszliście w czwórkę do gabinetu, reszta twej drużyny została przy drzwiach.- Jak rozumiem to ty ją uratowałeś z łap Klingonów? Twoja sława rośnie, Irlandczyku.

Wyświetlanie 15 wpisów - od 2,281 do 2,295 (z 2,395 w sumie)
  • Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.
searchclosebars linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram