Kiwnąłem głową, bardziej bawiąc się omletem na talerzu niż próbując go zjeść, popatrzyłem na nią i uśmiechnąłem się lekko -No cóż pewnie będzie teraz ciężko, nie mam nawet mocnego statku, będzie trzeba uważać, bo wolałbym nie wpaść w ich ręce - po tych słowach wziąłem kęs omletu mając nadzieję, że smakuje lepiej niż wygląda,