-Mógłbym to napisać generale, ale obawiam się że zajęłoby to więcej czasu ... może najlepiej będzie jeśli sam pan tutaj przyjdzie - starałem się mówić spokojnie, trzeba było to rozegrać ostrożnie ... Rowney oddał życie dla Rebelii, jego poświęcenie nie mogło pójść na marne, jak tylko Generał wejdzie zacznę opowiadać zmyśloną przez siebie bajeczkę o nazwiskach, dopiero potem powiem, że chciałem go zastraszyć i broń choć nie powinna sama wypaliła ... pewnie wadliwy włącznik bezpieczeństwa, takie rzeczy się zdarzają ...