Forum › Fandom › Sesje RPG, PBF i inne › Star Trek: PBF PL › PBF - kapitan O'Connor
- Z chęcią. Ga'Tek i D'Vak. Są oficerami niższego szczebla w służbach porządkowych. A teraz chciałbym porozmawiać z pańskim przełożonym, jeśli mam zeznawac dalej.
-A cóż takiego chciałby pan powiedzieć mojemu przełożonemu czego nie chciałby pan powiedzieć mi ... zresztą nie ważne - powiedziałem zapisując dodatkowe dwa nazwiska na padzie i zabierając pierwszą wersję listy. Listę schowałem za mundur ... wyjąłem komunikator-Glinn Amnik Delak do Generała Ka'Treka. Więzień podał mi 3 nazwiska i prosi, o krótką rozmowę z panem ... -
Drzwi do sali otworzyły się i wszedł generał.- Ja się zajme naszym więźniem. Panie Delak, osobiście wpiszę w pańskie akta pochwałę. Inne nagrody tez będą. Teraz jest pan wolny. Co mi chcesz powiedzieć, Andorianinie?Wychodząc usłyszałeś pierwsze jego słowa:- Glinn obiecał mi zachowanie zycia. Nie powiedziałem mu za dużo. Znam jeszcze kilka innych nazwisk zdrajców Sojuszu i współpracowników rebeliantów. Na początek mogę podać Ferengiego Qmeka co wozi zboże na planety w okolicy Ziemi. Chętnie przewozi też rebeliantów na akcje i wyposażenie niebojowe... - dalsze jego słowa przerwały drzwi, które się zamknęły.Zostałeś sam na korytarzu, tylko koło windy stali strażnicy.
"Cholera jasna, facet naprawdę zdradził, a przecież nie oto mi chodziło ... cóż będzie trzeba przyspieszyć akcję". Przechodząc koło komputera udałem, że się potykam. -Cholera - powiedziałem i niby próbując złapać równowagę chwyciłem się komputera. Chciałem sprawdzić listę więźniów i zobaczyć gdzie przetrzymują Sobieski ....
Żeby wejść w pliki potrzebny był odcisk palca z chipem.
Wyprostowując się przyłożyłem od niechcenia, jakby przez przypadek palec z czipem do czytnika. Jednocześnie uruchomiłem wszczep -Chyba trochę za długo wczoraj zabawiłem się z nowymi znajomymi - powiedziałem do nikogo konkretnego
Hanna była przetrzymywana w najbardziej strzeżonej sekcji więzienia, w sekcjach dla specjalnych gości.Gdy to sprawdziłeś z sali przesłuchań wyszedł generał Ka'Trek.- Delak, dobrze że jeszcze jesteś. Pójdziesz ze mną! - mogłeś zauważyć, że nie mówił ci juz przez "pan".
"Aha. Coś było nie tak. Czyżbym wpadł. Cóż na razie będzie trzeba grać swoją rolę". Wyprostowałem się-Ależ oczywiście Generale. Czy mogę zapytać o co chodzi?- starałem się mówić najbardziej spokojnym i słodkim głosem na jaki było mnie stać.
- Porozmawiamy po drodze. - rzekł grobowym głosem generał.Gdy wsiedliście z ochroną generała do turbowindy, zaczął mówić:- Myślałeś, że się nie dowiem? Tyle zachodu i nie udało ci się. A było tak ładnie... Ten Andorianin kłamał, sam mu zasugerowałeś Qmeka. Wiem, ze jego ojciec oszukał twego wuja w interesach i dlatego wydał go. A Qmek pracuje też dla nas. Powiedzmy, ze jest wolnym strzelcem i pracuje dla obu stron. Rebeliantów przewozi, a nas informuje o tym. Komputer, Wieżą!
"O co może mu chodzić? Za kogo on mnie uważa?" Gdyby był pewien, że jestem człowiek już leżał bym w łańcuchach ... poza tym o jakim moim wuju on może mówić? To było wszystko bardzo dziwne, ale opłacało się grać dalej tą rolę ... zresztą nie miałem teraz wyboru, przynajmniej dopóki nie dowiem się o co biega ...-Cóż mogę rzecz. Raz pod wozem raz na wozie. Chyba nie doceniłem pana Generale, błąd za który z pewnością przyjdzie mi zapłacić. Szkolny błąd ... jeżeli można tak nazwać. Powinienem być ostrożniejszy, ale niech mi pan powie ... skąd pan się domyślił?- nie wiedziałem o co tu chodzi, ale za daleko zabrnąłem w tej grze żeby odpuścić.
- Powiem tylko, że blisko współpracujemy z Kastą Obsydianową, a oni wiedzą wszystko.Dojechaliście na Wieżę. Tam generał zabrał cię do swego gabinetu i poszperał w szufladach.- Gdzie jest to cholerstwo? - zaklął. - Nigdy nie mogę ich znaleźć... O! Są!Wyjął małe pudełeczko i wręczył ci.- To odznaka, że jesteś Opiekunem. Podwyższa ci poziom dostepu do danych i otwiera nowe miejsca w więżieniu. Z chęcią dorzuciłbym awans na dalina, ale musi to zatwierdzić Centralne Dowództwo. Na dzisiaj starczy ci pracy. Masz wolne. Idź i zabw się, a jutro zgłoś się tutaj. Dostaniesz trudniejsze zadanie. Jak się spiszesz to staniesz się bogatszy niż sobie wyobrażałeś.
Nałożyłem odznakę w biurze Generała uśmiechając się szeroko. Niech myśli, że to z powodu awansu. A ja po prostu dostałem rozdanie, które umożliwia mi zebranie pokera królewskiego. -Dziękuję Generale ... to dla mnie zaszczyt - powiedziałem i gdy tylko pozwolił mi odejść wyszedłem. Postanowiłem sprawdzić moje konto stacyjne i wydać trochę pieniędzy w barach. Może usłyszę coś ciekawego, a przynajmniej wydam trochę ich kasy ... raczej wątpiłem w możliwość przelania ich na jakieś konto na Romulusie ...
- Jak poinformował cię komputer, mogłeś wypłacić tylko niewielkie sumy w latinum, reszta musiała byc wydana na usługi na stacji lub przelane na konto na Kardaz.
Cóż nie było co rozpaczać z tego powodu. Jednakże wiedząc o tym postanowiłem przejść się po sklepach i zrobić małe zakupy, co by wydać swoją premię na coś ciekawego ...
